1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:09,520 --> 00:00:11,760
NETFLIX — ORYGINALNY PROGRAM KOMEDIOWY

4
00:00:18,080 --> 00:00:20,880
<i>Przed państwem na żywo w Kolonii</i>

5
00:00:20,960 --> 00:00:25,800
<i>Hazel Brugger!</i>

6
00:00:36,040 --> 00:00:37,840
Dziękuję, Kolonio.

7
00:00:38,920 --> 00:00:40,280
Dobrze tu być.

8
00:00:40,360 --> 00:00:43,600
Cieszę się też,
że mój występ jest nagrywany

9
00:00:43,680 --> 00:00:47,320
i ludzie będą mogli obejrzeć go w domach.

10
00:00:47,400 --> 00:00:50,480
Uwielbiam oglądać programy.

11
00:00:50,560 --> 00:00:53,840
Jako dziecko
uwielbiałam oglądać telewizję,

12
00:00:54,560 --> 00:00:57,560
ale mieliśmy z braćmi
ograniczenia czasowe.

13
00:00:57,640 --> 00:00:59,160
Rodzice zabraniali nam,

14
00:00:59,240 --> 00:01:02,240
bo nas „kochają” i takie tam pierdoły.

15
00:01:03,200 --> 00:01:06,320
Wciąż kazali nam wychodzić na dwór,

16
00:01:06,800 --> 00:01:10,600
rozmawiać ze sobą,
rzeźbić coś z marchewki…

17
00:01:11,520 --> 00:01:15,560
Ale my woleliśmy telewizję.
W końcu rodzice osiągnęli wiek,

18
00:01:16,120 --> 00:01:19,560
w którym zaczęli testować swoje limity.

19
00:01:20,040 --> 00:01:23,880
Zaczęli zastanawiać się,
na ile mogą sobie pozwolić,

20
00:01:23,960 --> 00:01:26,320
nim dzieci powiedzą: „Dość”.

21
00:01:26,920 --> 00:01:30,440
Jednym z tych limitów była zasada,

22
00:01:30,520 --> 00:01:34,920
że mogliśmy oglądać telewizję
tylko przez tyle minut,

23
00:01:35,520 --> 00:01:37,720
ile stron przeczytaliśmy tego dnia.

24
00:01:39,360 --> 00:01:41,520
Co za obłąkany pomysł!

25
00:01:41,600 --> 00:01:44,560
Wzięli tak piękną rzecz, telewizję,

26
00:01:44,640 --> 00:01:48,000
i zestawili ją z najgorszą, czytaniem.

27
00:01:48,080 --> 00:01:51,880
Do tego mogliśmy
oglądać telewizję tylko tyle minut,

28
00:01:51,960 --> 00:01:55,640
ile stron przeczytało najsłabsze ogniwo.

29
00:01:56,840 --> 00:01:59,520
Siedzieliśmy przy nim jak cheerleaderki.

30
00:01:59,600 --> 00:02:01,720
„Czytaj szybciej. No szybciej!

31
00:02:01,800 --> 00:02:04,480
Poliż palce,
by szybciej przerzucać strony!”

32
00:02:05,160 --> 00:02:09,160
Zawsze mogliśmy też oglądać <i>Załóż się.</i>

33
00:02:09,680 --> 00:02:12,400
Widzieliśmy każdy odcinek.

34
00:02:12,480 --> 00:02:15,800
Wychowałam się na przedmieściach Zurychu.

35
00:02:15,880 --> 00:02:18,600
Ten teleturniej był moim oknem na świat.

36
00:02:19,200 --> 00:02:20,720
Długo sądziłam,

37
00:02:20,800 --> 00:02:24,880
że Niemcy to kraj ludzi
z bezużytecznymi zdolnościami.

38
00:02:26,160 --> 00:02:29,280
Ale, zamiast się tego wstydzić,

39
00:02:29,360 --> 00:02:32,680
świętowali to
przed milionową publicznością.

40
00:02:32,760 --> 00:02:36,040
<i>Załóż się</i>
to najlepszy teleturniej w historii.

41
00:02:36,120 --> 00:02:41,840
Prowadzi go Thomas Gottschalk,
wysoki Bawarczyk z blond lokami

42
00:02:41,920 --> 00:02:45,800
w lśniącym garniturze.
Jak dumny, niemiecki ptak z tropików.

43
00:02:45,880 --> 00:02:49,760
Wchodzi i wita tłum:
„Dobry wieczór. Witajcie.

44
00:02:49,840 --> 00:02:52,000
Witaj, Bruce Willis.

45
00:02:52,080 --> 00:02:55,520
Tak, to największa kanapa w Niemczech.

46
00:02:55,600 --> 00:02:57,480
Zjedz Haribo”.

47
00:02:58,920 --> 00:03:02,240
Bruce Willis myśli zmieszany:

48
00:03:02,920 --> 00:03:06,920
„Słyszałem wiele złego
o niemieckiej branży rozrywkowej,

49
00:03:07,000 --> 00:03:11,440
ale takiego gówna
nawet sobie nie wyobrażałem”.

50
00:03:11,520 --> 00:03:13,720
„Bruce, to Jürgen!

51
00:03:14,520 --> 00:03:17,120
Pochodzi z Villingen-Schwenningen

52
00:03:17,760 --> 00:03:23,520
i potrafi rozpoznać markę
papieru toaletowego po jego smaku”.

53
00:03:25,200 --> 00:03:29,640
Twarz Bruce’a Willisa
wyraża teraz głębokie obrzydzenie.

54
00:03:29,720 --> 00:03:31,240
Wkłada palec do ucha,

55
00:03:31,320 --> 00:03:34,040
bo nie wierzy,
że to tłumaczenie jest poprawne.

56
00:03:34,920 --> 00:03:36,080
Wchodzi Jürgen.

57
00:03:36,160 --> 00:03:39,640
To 45-letni inżynier budowlany
z południa Niemiec.

58
00:03:39,720 --> 00:03:42,240
W przebieralni przekonali go,

59
00:03:42,320 --> 00:03:46,120
by nie wkładał spodenek rowerowych.

60
00:03:46,200 --> 00:03:51,520
Udało im się wynegocjować,
by ubrał spodnie z zamkiem…

61
00:03:52,440 --> 00:03:54,520
do odpinania nogawek.

62
00:03:55,360 --> 00:03:57,800
Publika myśli: „Co jest, Jürgen?

63
00:03:58,320 --> 00:04:00,600
Masz trzy minuty sławy.

64
00:04:00,680 --> 00:04:03,000
Jaki masz plan? Masz na sobie…

65
00:04:03,360 --> 00:04:06,720
spodenki i rybaczki w jednym?
Co to znaczy?”.

66
00:04:06,800 --> 00:04:11,280
Na głowie Jürgen
ma przyciemniane gogle pływackie

67
00:04:11,800 --> 00:04:15,120
z dwiema miniaturowymi rolkami papieru,

68
00:04:15,680 --> 00:04:19,080
by ludzie oglądający go na wyciszeniu

69
00:04:19,160 --> 00:04:22,040
lub tacy, którzy za wiele nie rozumieją,

70
00:04:22,120 --> 00:04:26,520
mogli zobaczyć,
co liczy się w życiu Jürgena.

71
00:04:26,600 --> 00:04:29,960
Thomas i Bruce dyskutują,
czy uda mu się to zrobić.

72
00:04:30,040 --> 00:04:33,240
Thomas twierdzi: „Jasne!
Jest z Villingen-Schwenningen.

73
00:04:33,320 --> 00:04:35,960
Na pewno rozpozna markę po smaku!”.

74
00:04:36,040 --> 00:04:38,320
Bruce Willis odpowiada: „Wcale nie.

75
00:04:38,400 --> 00:04:41,880
Błagam, wypuśćcie mnie stąd”.

76
00:04:43,320 --> 00:04:47,280
Jürgen ochoczo zajada się papierem.

77
00:04:47,360 --> 00:04:49,240
Oczywiście, że to potrafi.

78
00:04:49,320 --> 00:04:52,640
W ramach kary
po programie Thomas Gottschalk

79
00:04:52,720 --> 00:04:57,720
trzy razy zdzieli Bruce’a Willisa
po twarzy martwym pstrągiem.

80
00:04:59,680 --> 00:05:02,560
Takie było <i>Załóż się.</i>
Nie było nic lepszego.

81
00:05:02,640 --> 00:05:04,320
A już na pewno nie czytanie.

82
00:05:05,080 --> 00:05:07,600
Jako dziecko byłam przekonana,

83
00:05:07,680 --> 00:05:11,000
że kiedyś zostanę
takim Thomasem Gottschalkiem.

84
00:05:11,080 --> 00:05:15,320
Chciałam mieć
takie same włosy i podejście.

85
00:05:15,400 --> 00:05:16,680
Występować w TV.

86
00:05:17,160 --> 00:05:19,520
W końcu trafiłam do telewizji

87
00:05:19,960 --> 00:05:22,120
i wciąż czasem w niej występuję.

88
00:05:22,560 --> 00:05:25,000
Za kulisami zawsze wygląda to tak,

89
00:05:25,560 --> 00:05:29,640
że w każdym pomieszczeniu
są o dwie osoby za dużo,

90
00:05:29,720 --> 00:05:32,400
które za późno rzuciły
studiowanie socjologii.

91
00:05:32,960 --> 00:05:34,440
Każda rozmowa jest nudna.

92
00:05:34,520 --> 00:05:37,160
Postanowiłam stworzyć własny program.

93
00:05:37,240 --> 00:05:40,040
Razem z kolegą, Thomasem Spitzerem,

94
00:05:40,120 --> 00:05:44,360
zaczęłam kręcić talk show na YouTube
w swoim salonie w Kolonii.

95
00:05:44,440 --> 00:05:47,680
Na początku zastanawiałam się,
kogo zaprosić.

96
00:05:47,760 --> 00:05:49,000
Kogoś trzeba.

97
00:05:49,080 --> 00:05:54,120
Na dłuższą metę gadanie do nikogo
to wołanie o pomoc.

98
00:05:54,680 --> 00:05:58,960
Skontaktowałam się z ludźmi,
których uważam za świetnych.

99
00:05:59,040 --> 00:06:02,920
Z Anke Engelke,
utalentowaną i zabawną aktorką.

100
00:06:03,000 --> 00:06:06,320
Zapytałam: „Chcesz mi pomóc?

101
00:06:06,400 --> 00:06:09,360
Przyjdź. Płacimy w m&m’sach.

102
00:06:09,440 --> 00:06:13,160
Edycja to nie twoja sprawa.
Mamy wszelkie prawa.

103
00:06:13,240 --> 00:06:14,240
Wchodzisz w to?”.

104
00:06:15,160 --> 00:06:17,960
Uznała, że to nie jest dobry pomysł.

105
00:06:21,600 --> 00:06:24,880
Pomyślałam: „Trudno.
Masz kiepską wyobraźnię”.

106
00:06:24,960 --> 00:06:27,600
Drugą opcją była Barbara Schöneberger.

107
00:06:27,680 --> 00:06:32,560
To bardzo lubiana prezenterka
z niemieckiej telewizji.

108
00:06:32,640 --> 00:06:35,640
Ma długie blond włosy
i wielkie niebieskie oczy.

109
00:06:35,720 --> 00:06:38,280
Zawsze wydaje się zaskoczona.

110
00:06:39,240 --> 00:06:42,920
Jakby nie mogła uwierzyć,
że znów jest w telewizji.

111
00:06:44,600 --> 00:06:46,800
I czegoś szuka.

112
00:06:47,360 --> 00:06:51,080
Może soczewek, które ma już na oczach.

113
00:06:51,760 --> 00:06:53,520
A może myśli.

114
00:06:53,600 --> 00:06:56,400
Barbara Schöneberger nie odpowiedziała mi.

115
00:06:56,480 --> 00:07:01,760
Nikt nie chciał się zgodzić,
więc spytałam zwierząt.

116
00:07:01,840 --> 00:07:06,080
Ich największą zaletą jest to,
że mają mało praw.

117
00:07:07,040 --> 00:07:13,680
Tak mało, że za dziesięć lat
będziemy wstydzić się tego,

118
00:07:14,240 --> 00:07:17,920
jak mało je wykorzystywaliśmy,
gdy była na to szansa.

119
00:07:18,520 --> 00:07:21,560
Zadzwoniłam
do agencji talentów dla zwierząt.

120
00:07:21,640 --> 00:07:24,800
„Zwierzęta filmowe Angeliki”.
Brzmi profesjonalnie.

121
00:07:24,880 --> 00:07:28,200
Kto? Angelika.
Czym się zajmuje? Zwierzętami do filmów.

122
00:07:28,280 --> 00:07:32,320
Angelika była
klasyczną dziewczyną z Kolonii.

123
00:07:32,400 --> 00:07:36,920
Kolończycy mają własną gwarę.
Nie wiedziałam, że ona istnieje.

124
00:07:37,000 --> 00:07:40,880
Koloński zawsze brzmi tak…

125
00:07:40,960 --> 00:07:45,200
Jakby ich język miał kilka promili,
a ciało było już w pracy.

126
00:07:47,360 --> 00:07:51,200
„Będzie jak będzie”. „Zawsze się udawało”.

127
00:07:51,280 --> 00:07:54,760
Nie pomyśli tak nikt,
kto pracuje intelektualnie.

128
00:07:55,880 --> 00:07:58,880
W laboratorium chemicznym
nikt nie myśli sobie:

129
00:07:58,960 --> 00:08:00,760
„Zawsze się udawało”.

130
00:08:01,320 --> 00:08:03,760
Lit, woda. „Zawsze się udawało”.

131
00:08:05,760 --> 00:08:11,880
Zapytałam się Angeliki,
ile wzięłaby za angaż gęsi.

132
00:08:12,400 --> 00:08:17,840
Przywiozłabym ją do mieszkania,
pogadała i ponabijała się.

133
00:08:19,360 --> 00:08:23,000
Nastrój Angeliki się zmienił.
Nie było już tak wesoło.

134
00:08:23,080 --> 00:08:25,400
Zaczęła mówić: „Słuchaj!

135
00:08:26,440 --> 00:08:27,400
Zgłupiałaś?

136
00:08:28,600 --> 00:08:31,480
Gęś?”. Tak brzmią wściekli Kolończycy.

137
00:08:31,560 --> 00:08:34,560
Agresywnie pochylają się
przy pierwszej sylabie,

138
00:08:34,640 --> 00:08:37,320
a przy drugiej się wycofują. „Słuchaj!”

139
00:08:38,240 --> 00:08:39,160
„Zgłupiałaś?”

140
00:08:40,200 --> 00:08:42,320
Przy pochyleniu nabierają oddech,

141
00:08:42,400 --> 00:08:45,000
a potem wydychają. „Zgłupiałaś?”

142
00:08:45,680 --> 00:08:46,520
„Gęś?”

143
00:08:47,680 --> 00:08:52,000
Gdyby Disney nakręcił bajkę
o agresywnym miechu,

144
00:08:52,080 --> 00:08:54,040
mówiłby jak Angelika.

145
00:08:56,320 --> 00:08:59,000
Zapytałam, w czym tkwi problem.

146
00:08:59,080 --> 00:09:02,640
Odparła: „Nie znasz
pierwszej zasady biznesu?

147
00:09:02,720 --> 00:09:06,240
Gęś na planie zawsze wszystko spieprzy”.

148
00:09:08,320 --> 00:09:10,480
I rozłączyła się. Pierwsze słyszę.

149
00:09:10,560 --> 00:09:13,360
Od razy wygooglowałam:
„gęś wszystko spieprzy”.

150
00:09:13,960 --> 00:09:17,120
Znalazłam wiele godzin filmików

151
00:09:17,200 --> 00:09:20,680
z gęsiami łamiącymi ręce czterolatkom.

152
00:09:21,800 --> 00:09:26,120
Kiedy odkrywa się ten fakt o gęsiach,

153
00:09:26,200 --> 00:09:28,880
od razu to po nich widać.

154
00:09:28,960 --> 00:09:32,040
Gęś wygląda jak zapuszczony łabędź.

155
00:09:32,120 --> 00:09:34,440
Jak łabędź TVP.

156
00:09:34,520 --> 00:09:39,560
Można w ogóle to oglądać?
Jak nastolatka szukająca kłopotów.

157
00:09:43,440 --> 00:09:46,880
W wolnym czasie czterolatek
lubi sobie postać.

158
00:09:46,960 --> 00:09:50,120
Czterolatki bez przerwy mają czas wolny.

159
00:09:50,200 --> 00:09:53,880
Robi po prostu to, co każdy czterolatek.

160
00:09:54,480 --> 00:09:59,280
Nie wiem, co dokładnie.
To nie moja społeczność.

161
00:10:00,040 --> 00:10:03,400
Ale to tradycyjne dziecko. Ma jo-jo.

162
00:10:04,640 --> 00:10:06,120
„Mam cztery lata!

163
00:10:07,080 --> 00:10:10,040
Wszystkim mówię, że cztery i pół,

164
00:10:11,360 --> 00:10:13,680
ale urodziny miałem wczoraj!”

165
00:10:14,640 --> 00:10:16,840
Aż nagle pojawia się gęś

166
00:10:17,400 --> 00:10:18,440
w Uberze.

167
00:10:19,160 --> 00:10:22,280
Gęsi mają w dupie małe firmy i ekologię.

168
00:10:22,360 --> 00:10:26,440
Wychyla się przez okno,
widzi czterolatka i woła: „Stój.

169
00:10:27,640 --> 00:10:28,840
Czterolatek.

170
00:10:30,400 --> 00:10:31,800
Nadchodzą kłopoty.

171
00:10:31,880 --> 00:10:35,200
Wybiła godzina. Wypuść mnie”.

172
00:10:36,280 --> 00:10:39,520
Wychodzi i… Spójrzcie, gęsi!

173
00:10:43,560 --> 00:10:46,720
Pewnie, dajcie nura do Renu, łajzy.

174
00:10:49,480 --> 00:10:51,800
Jestem naprawdę zadowolona.

175
00:10:51,880 --> 00:10:53,880
Gdybym pół roku temu usłyszała,

176
00:10:53,960 --> 00:10:55,960
że podczas nagrywania stand-upu

177
00:10:56,040 --> 00:11:00,160
akurat przeleci 20 gęsi,
to nie uwierzyłabym.

178
00:11:01,840 --> 00:11:04,520
Gęś wychodzi z Ubera,

179
00:11:04,600 --> 00:11:07,080
pewnym krokiem podchodzi do czterolatka,

180
00:11:09,320 --> 00:11:11,680
łamie mu rękę i wraca do auta.

181
00:11:11,760 --> 00:11:15,080
Dzieciak płacze, nie spodziewał się.

182
00:11:15,160 --> 00:11:18,800
Jego ręka jest cała pogruchotana.

183
00:11:18,880 --> 00:11:21,760
Jego jo-jo delikatnie powiewa na wietrze.

184
00:11:21,840 --> 00:11:25,720
Jego matki to widzi,
ale nie zauważa gęsi, więc myśli:

185
00:11:25,800 --> 00:11:28,320
„To jego wina. Przesadził z jo-jo”.

186
00:11:28,400 --> 00:11:30,320
Zdziela go po łbie.

187
00:11:30,400 --> 00:11:32,960
Gęś widzi ten akt przemocy,

188
00:11:33,040 --> 00:11:35,360
cieszy się, odpala fajkę

189
00:11:35,440 --> 00:11:37,440
i daje kierowcy najwyższą ocenę.

190
00:11:39,280 --> 00:11:41,520
Trochę za dużo negatywnej energii.

191
00:11:41,600 --> 00:11:44,920
Nie chcę tego w domu.
Zadzwoniłam do Angeliki:

192
00:11:45,000 --> 00:11:49,520
„Wybacz. Nie wiedziałam,
że gęsi to psychopatki. To wiele zmienia.

193
00:11:49,600 --> 00:11:51,160
Jakie masz inne ptaki?”.

194
00:11:51,240 --> 00:11:53,520
Oparła: „Wyślę ci syczonia”.

195
00:11:54,320 --> 00:11:55,760
Zgodziłam się.

196
00:11:55,840 --> 00:11:58,560
Byłam zdesperowana.
Nie znałam takiego ptaka.

197
00:11:59,160 --> 00:12:00,400
Syczoń to…

198
00:12:01,160 --> 00:12:03,080
bardzo rozczarowujący zwierz.

199
00:12:03,160 --> 00:12:06,040
Taka prawda. Począwszy od wyglądu.

200
00:12:06,640 --> 00:12:09,880
Wygląda jak sowa wyprana
w zbyt wysokiej temperaturze.

201
00:12:10,640 --> 00:12:13,920
Jakby ktoś ubrudził ją
podczas zabawy na dworze.

202
00:12:14,000 --> 00:12:17,960
Do piór przylepiła jej się guma.
Próbujesz ją oderwać

203
00:12:18,040 --> 00:12:20,680
masłem orzechowym i majonezem,
ale na próżno.

204
00:12:20,760 --> 00:12:23,200
I zostaje ci bardzo brudna sowa

205
00:12:23,280 --> 00:12:25,560
z gumą, masłem orzechowym i majonezem.

206
00:12:25,640 --> 00:12:29,880
Potem prosisz o poradę w internecie.

207
00:12:29,960 --> 00:12:32,280
Zamiast konstruktywnej krytyki,

208
00:12:32,360 --> 00:12:35,480
zalewa cię pasywno-agresywny hejt:

209
00:12:35,560 --> 00:12:38,720
„Po co w ogóle wychodziłaś z sową?

210
00:12:40,160 --> 00:12:44,200
Tak wspaniałego ptaka
nie wolno wyprowadzać na dwór!

211
00:12:44,280 --> 00:12:46,680
Jesteście skazą dla Niemiec.

212
00:12:46,760 --> 00:12:49,280
Dlatego głosuję na AfD!”.

213
00:12:50,520 --> 00:12:55,280
Myślisz sobie: „Boże.
Proszę tylko o pomoc z brudną sową”.

214
00:12:55,360 --> 00:12:56,720
Zamykasz laptopa,

215
00:12:57,280 --> 00:12:59,400
sprawdzasz metkę na sowie.

216
00:13:00,320 --> 00:13:01,800
„Prać ręcznie”. Myślisz:

217
00:13:01,880 --> 00:13:04,520
„Co ja? Moja prababka?”.

218
00:13:04,600 --> 00:13:07,600
I szybko wrzucasz sowę do pralki.

219
00:13:08,520 --> 00:13:10,400
Dwadzieścia minut, 90 stopni.

220
00:13:11,440 --> 00:13:14,280
Wyciągasz sowę i masz już syczonia!

221
00:13:15,000 --> 00:13:17,720
Syczoń robi dwie rzeczy.

222
00:13:17,800 --> 00:13:21,400
Dokładnie dwie. Po pierwsze wygląda,

223
00:13:21,480 --> 00:13:26,160
jakby oglądał bardzo powolny mecz tenisa.

224
00:13:39,120 --> 00:13:42,320
A po drugie wygląda, jakby nie był pewien,

225
00:13:42,400 --> 00:13:45,760
czy piłka dotknęła linii, czy nie.

226
00:13:54,080 --> 00:13:57,920
W końcu dotarł.
Kosztowało mnie to 400 euro.

227
00:13:58,560 --> 00:14:02,000
W kolejnej scenie ustaliliśmy z Thomasem.

228
00:14:02,480 --> 00:14:04,480
że pokażę się topless.

229
00:14:04,560 --> 00:14:08,800
Miałam na chwilę pokazać cycki.
„Ironicznie”, jak to określił Thomas.

230
00:14:10,640 --> 00:14:12,840
Odparłam: „Nie.

231
00:14:12,920 --> 00:14:15,280
Jak można pokazać cycki ironicznie?”.

232
00:14:15,360 --> 00:14:18,840
Thomas odparł: „Racja.
Ludzie powinni się śmiać”.

233
00:14:22,080 --> 00:14:25,120
Odparłam: „Nie robię tego.

234
00:14:25,200 --> 00:14:29,240
Jestem silną kobietą. Nie muszę.

235
00:14:29,320 --> 00:14:35,200
Nie będę pokazywać swojego ciała,
by ktoś obejrzał filmik.

236
00:14:35,280 --> 00:14:39,920
Znam swoją wartość.
Uważam się za feministkę.

237
00:14:40,000 --> 00:14:41,760
Nie pokażę cycków”.

238
00:14:42,600 --> 00:14:43,480
Więc…

239
00:14:43,560 --> 00:14:45,880
zadzwoniłam po striptizerkę.

240
00:14:47,120 --> 00:14:49,440
To jest właśnie oznaka silnej kobiety.

241
00:14:49,520 --> 00:14:55,680
Silna kobieta
potrafi rozpoznać słabą kobietę

242
00:14:56,680 --> 00:14:59,400
i wyróżnia się od niej tym,
że ma więcej kasy.

243
00:15:00,600 --> 00:15:03,200
Odebrał agent striptizerki, więc pytam:

244
00:15:03,280 --> 00:15:06,760
„Za ile pokazałaby na chwilę
cycki w moim programie?

245
00:15:06,840 --> 00:15:10,680
Bez obaw, tylko ironicznie!
Tylko raz, na chwilę.

246
00:15:10,760 --> 00:15:12,240
Bez twarzy.

247
00:15:12,320 --> 00:15:15,200
Nie ma co spłycać jej do jej twarzy.

248
00:15:15,280 --> 00:15:16,360
Tylko szybki…”

249
00:15:16,960 --> 00:15:19,880
Odparł: „400 euro”.

250
00:15:21,560 --> 00:15:24,920
A ja na to: „Zwariowałeś?
Za to mogę mieć syczonia.

251
00:15:26,160 --> 00:15:29,680
Do tego całkiem na waleta.

252
00:15:30,280 --> 00:15:33,120
Za 400 auto mam syczonia z gołym tyłkiem,

253
00:15:33,200 --> 00:15:36,920
który w życiu nie słyszał
o związkach zawodowych”.

254
00:15:39,120 --> 00:15:42,080
Potem zapytałam aktorkę,

255
00:15:42,160 --> 00:15:46,000
czy zagrałaby striptizerkę,
która grałaby mnie.

256
00:15:47,000 --> 00:15:48,880
Zgodziła się za 50 euro.

257
00:15:49,920 --> 00:15:51,080
Mała porada.

258
00:15:51,160 --> 00:15:54,800
Jeśli musicie zrobić coś,
na co nie macie ochoty,

259
00:15:54,880 --> 00:15:57,160
poproście aktorkę pod koniec miesiąca:

260
00:15:57,880 --> 00:16:00,640
„Chciałabyś zagrać kogoś,

261
00:16:00,720 --> 00:16:02,600
kto pomaga mi się przebrać?”.

262
00:16:18,920 --> 00:16:20,800
Odstawiłam tabletki.

263
00:16:20,880 --> 00:16:24,560
Wybaczcie, będę po prostu zmieniała temat.

264
00:16:24,640 --> 00:16:26,520
Nie mamy czasu na wprowadzenia.

265
00:16:26,600 --> 00:16:30,280
Ten rok zdecydowanie mnie tego nauczył.

266
00:16:30,360 --> 00:16:33,800
Przykro mi też,
jeśli spodziewaliście się krytyki systemu.

267
00:16:33,880 --> 00:16:35,720
Nie żałuję, że tego nie robię,

268
00:16:35,800 --> 00:16:38,520
tylko przykro mi, że oglądacie stand-upy,

269
00:16:38,600 --> 00:16:40,800
by słuchać krytykowania systemu.

270
00:16:40,880 --> 00:16:44,680
Myślę, że spokojnie
możecie robić to sami w domu.

271
00:16:44,760 --> 00:16:47,240
Przeczytajcie gazetę i pomyślcie:

272
00:16:47,920 --> 00:16:50,200
„Rany, to nasz system.

273
00:16:52,720 --> 00:16:54,240
Co za gówno.

274
00:16:55,560 --> 00:16:57,040
Krytykuję go”.

275
00:16:58,440 --> 00:17:02,120
Odstawiłam pigułki
i poszłam do swojego ginekologa.

276
00:17:02,200 --> 00:17:08,560
To stary, biały
i bardzo heteroseksualny mężczyzna.

277
00:17:08,640 --> 00:17:12,400
Chciałam wesprzeć tę grupę na rynku pracy.

278
00:17:12,480 --> 00:17:15,000
Niektórym dziewczynom to przeszkadza.

279
00:17:15,080 --> 00:17:18,040
Pytają: „Nie dziwnie ci
chodzić do mężczyzny?

280
00:17:18,120 --> 00:17:19,040
Czy to nie…”.

281
00:17:20,640 --> 00:17:21,720
„No jakie?”

282
00:17:23,960 --> 00:17:25,160
„Słucham?”

283
00:17:25,840 --> 00:17:28,080
„Nie tworzy się jakieś napięcie?”

284
00:17:30,160 --> 00:17:31,760
Nie!

285
00:17:32,320 --> 00:17:35,120
Jest tak stary, że nawet o tym nie myśli.

286
00:17:35,200 --> 00:17:40,360
Tylko intuicja podpowiada mu,
co się wokół niego dzieje.

287
00:17:49,400 --> 00:17:52,800
A po drugie
czemu kobieta miałaby być lepsza?

288
00:17:52,880 --> 00:17:54,880
Nie zniosłabym tej rywalizacji.

289
00:17:54,960 --> 00:17:59,280
Gdyby atrakcyjna, wykształcona kobieta
miała mnie oglądać.

290
00:18:01,960 --> 00:18:04,640
Po trzecie to profesjonalista.

291
00:18:04,720 --> 00:18:09,080
Nic go nie wytrąca z równowagi.
Używa medycznej terminologii.

292
00:18:09,160 --> 00:18:11,880
Mówi łaciną. Ledwie go rozumiem.

293
00:18:11,960 --> 00:18:16,360
To staruszek z Zurychu.
Mógłby wygadywać jakieś głupoty,

294
00:18:16,440 --> 00:18:19,440
ale nie robi tego.
Nie mówi: „Pani Brugger.

295
00:18:19,520 --> 00:18:21,760
Jak tam pani kuciapka?”.

296
00:18:23,080 --> 00:18:26,240
Byłoby super! Ale nie robi tego.
Mówi tylko łaciną.

297
00:18:26,320 --> 00:18:28,960
Jest środa, 9.30.

298
00:18:29,040 --> 00:18:31,400
Nie mam spodni ani majtek.

299
00:18:31,480 --> 00:18:35,160
Staruszek przez pół godziny
mówi do mnie płynną łaciną.

300
00:18:35,240 --> 00:18:38,440
Tak wyobrażam sobie randkę z papieżem.

301
00:18:40,600 --> 00:18:43,520
Ale papież
raczej by się ze mną nie umówił.

302
00:18:44,200 --> 00:18:46,200
Jestem o 20 lat za stara.

303
00:18:48,560 --> 00:18:49,760
I do tego kobietą.

304
00:18:56,640 --> 00:18:59,400
Pierwsze, co robi się u ginekologa…

305
00:18:59,480 --> 00:19:02,200
Trochę informacji dla młodych kobiet.

306
00:19:02,280 --> 00:19:05,520
Na początku oddaje się próbkę moczu.

307
00:19:05,600 --> 00:19:09,360
Byłam naprawdę zmotywowana,
ale nie mogłam nic wycisnąć.

308
00:19:09,440 --> 00:19:13,160
Nigdy nie idę gdzieś pierwszy raz,
myśląc sobie…

309
00:19:14,680 --> 00:19:18,200
„Zaraz autobus, pęcherz prawie pełny.

310
00:19:18,680 --> 00:19:21,120
Iść siku czy dam radę?

311
00:19:21,200 --> 00:19:23,520
A może znajdzie się ktoś chętny”.

312
00:19:24,520 --> 00:19:27,360
Wchodzę, recepcjonistka daje mi kubeczek

313
00:19:27,440 --> 00:19:30,320
i prosi mnie o próbkę moczu.

314
00:19:30,400 --> 00:19:33,040
Wchodzę do łazienki, czuję presję.

315
00:19:33,120 --> 00:19:36,240
Udało mi się napełnić ćwierć kubeczka.

316
00:19:36,320 --> 00:19:37,640
„Dawaj, Hazel!

317
00:19:38,400 --> 00:19:40,800
Jest sezon na szparagi!”

318
00:19:41,360 --> 00:19:44,120
Kładę kubeczek do małej szafki.

319
00:19:44,200 --> 00:19:49,400
Można ją otworzyć z dwóch stron
jak kalendarz adwentowy.

320
00:19:49,960 --> 00:19:51,400
Ale tu mamy jeden dzień.

321
00:19:51,480 --> 00:19:54,080
Święta są codziennie, a siku jest jedno.

322
00:19:55,160 --> 00:19:57,320
Gdy otwierasz szafkę,

323
00:19:58,000 --> 00:20:01,080
modlisz się,
by nikt nie zajrzał z drugiej strony.

324
00:20:04,360 --> 00:20:07,080
„Pani Huber,
wciąż uczy pani gry na flecie?”

325
00:20:09,680 --> 00:20:11,120
To dobra praktyka.

326
00:20:11,200 --> 00:20:13,480
Są też miejsca bez szafek.

327
00:20:13,560 --> 00:20:16,200
Trzeba wyjść z kubkiem

328
00:20:16,280 --> 00:20:19,200
i przejść obok wszystkich.

329
00:20:19,280 --> 00:20:21,640
Niektóre kobiety robią to pewnie.

330
00:20:21,720 --> 00:20:25,800
Chcę być w życiu taką kobietą,
która po prostu wychodzi,

331
00:20:26,800 --> 00:20:27,960
patrzy na ciebie.

332
00:20:30,840 --> 00:20:32,240
„Witam.

333
00:20:33,360 --> 00:20:35,080
Bar otwarty!”

334
00:20:37,600 --> 00:20:39,760
Potem wchodzę do gabinetu.

335
00:20:40,360 --> 00:20:43,360
Chłodny pokój z płytkami.
Lekarz rzuca do mnie:

336
00:20:43,440 --> 00:20:46,240
„Proszę uwolnić się z tych ubrań,
pani Brugger”.

337
00:20:46,320 --> 00:20:48,800
„Uwolnić się”. Piękny zwrot.

338
00:20:48,880 --> 00:20:50,880
Brzmi tak szlachetnie.

339
00:20:50,960 --> 00:20:53,800
A chce tylko, bym zdjęła spodnie i majtki,

340
00:20:53,880 --> 00:20:56,080
co już tak szlachetne nie jest.

341
00:20:56,160 --> 00:21:00,000
Nigdy nie czułam, by spodnie
ograniczały moją wolność.

342
00:21:00,080 --> 00:21:03,760
Nie stałam w pokoju z facetem,
myśląc sobie:

343
00:21:05,520 --> 00:21:06,600
„Czuję się dobrze.

344
00:21:07,480 --> 00:21:09,800
Ale te spodnie…

345
00:21:09,880 --> 00:21:13,160
Chciałabym je zdjąć!”.

346
00:21:13,240 --> 00:21:17,520
Raczej wolałabym
założyć ich więcej, ale się nie da.

347
00:21:17,600 --> 00:21:21,120
Ale współpracuję.
Niedługo będzie po wszystkim.

348
00:21:21,200 --> 00:21:24,440
Zdejmuję spodnie i majtki.
Górę mam zakrytą.

349
00:21:25,000 --> 00:21:27,080
Koszulka, sweter, kurtka.

350
00:21:27,160 --> 00:21:28,240
Gogle.

351
00:21:28,920 --> 00:21:31,360
Kask z butelkami piwa po bokach

352
00:21:31,440 --> 00:21:33,360
i napisem „Kocham Minnesotę”.

353
00:21:33,440 --> 00:21:35,640
Na nogach skarpetki.

354
00:21:36,800 --> 00:21:39,520
I mam z tym problem.

355
00:21:39,600 --> 00:21:41,160
Czy powinnam je…

356
00:21:41,880 --> 00:21:42,880
zdjąć?

357
00:21:43,800 --> 00:21:46,480
A może ubrać buty?

358
00:21:47,760 --> 00:21:51,240
Zdjęcie ich oznaczałoby,
że chcę, by czuł się swobodnie.

359
00:21:51,320 --> 00:21:53,520
Chcę, by myślał, że robię to chętnie

360
00:21:53,600 --> 00:21:56,120
i tak naprawdę chcę tu być.

361
00:21:56,200 --> 00:21:57,920
Za to ubranie butów

362
00:21:58,000 --> 00:22:01,400
wydaje się bardziej adekwatne,
bo jesteśmy w gabinecie.

363
00:22:01,480 --> 00:22:05,880
Ale głupio jest stać bez spodni i majtek,

364
00:22:05,960 --> 00:22:08,800
ale za to w butach i skarpetkach.

365
00:22:08,880 --> 00:22:11,520
„Naprawdę się wczułam,

366
00:22:12,480 --> 00:22:14,400
ale mam mało czasu”.

367
00:22:15,280 --> 00:22:19,320
Zrobiłam więc to,
co wydawało się najrozsądniejsze.

368
00:22:19,400 --> 00:22:21,760
Zdjęłam jedną skarpetkę

369
00:22:21,840 --> 00:22:23,800
i założyłam but na drugą.

370
00:22:23,880 --> 00:22:27,280
Potem stanęłam pochylona
i rzuciłam: „Doktorze,

371
00:22:27,360 --> 00:22:30,600
proszę zaczynać. Czuję się wolna”.

372
00:22:31,480 --> 00:22:33,440
Zaczął bez wahania.

373
00:22:33,520 --> 00:22:37,920
Pochylił się jak dentysta,
ale nie nad moją twarzą.

374
00:22:39,120 --> 00:22:43,080
O dentyście źle by to świadczyło.

375
00:22:43,160 --> 00:22:47,960
Ginekolog zaczyna gadać,
jak tylko zacznie pracować.

376
00:22:48,040 --> 00:22:49,760
Po zaczęciu badania.

377
00:22:49,840 --> 00:22:53,480
Nie chcę wtedy zabijać ciszy.

378
00:22:53,560 --> 00:22:56,880
Nie wiem, co można, a co byłoby przesadą.

379
00:22:56,960 --> 00:22:59,120
Ludzie o tym nie rozmawiają.

380
00:22:59,200 --> 00:23:00,040
Mogę…

381
00:23:00,560 --> 00:23:02,120
pogłaskać go po głowie?

382
00:23:09,760 --> 00:23:11,480
Nie wiem, czemu hiszpański.

383
00:23:11,560 --> 00:23:13,600
Kojarzy mi się z łaciną.

384
00:23:13,680 --> 00:23:15,800
Ale jest prawie łysy,

385
00:23:15,880 --> 00:23:20,040
więc mogłabym coś narysować
jak dzieci w restauracji.

386
00:23:21,840 --> 00:23:24,440
A potem podszedł do przybornika,

387
00:23:24,520 --> 00:23:29,040
który kupił na aukcji w ZSRR w 1890 roku.

388
00:23:29,120 --> 00:23:31,880
Jest 14 stopni chłodniejszy niż pokój.

389
00:23:31,960 --> 00:23:33,480
Nie wiem dlaczego.

390
00:23:33,560 --> 00:23:36,200
Potem wyjął swój ulubiony przyrząd.

391
00:23:37,960 --> 00:23:41,000
To jakiś rodzaj metalowej kaczki.

392
00:23:41,080 --> 00:23:43,280
Przyciskasz ją do brzucha i…

393
00:23:43,360 --> 00:23:44,520
otwiera dziób.

394
00:23:48,920 --> 00:23:51,840
To nie jest dokładnie ten dźwięk.

395
00:23:51,920 --> 00:23:55,160
A jeśli uważacie, że jest,
to jesteście chorzy.

396
00:23:56,280 --> 00:24:00,760
Dziób się otwiera
i rozdzielczość zmienia się z 16:9 na 4:3.

397
00:24:02,240 --> 00:24:05,360
Zawsze sprawdza moją wkładkę miedzianą.

398
00:24:05,440 --> 00:24:07,280
Jak mówiłam, rzuciłam tabletki.

399
00:24:07,360 --> 00:24:09,480
Ale chcę się zabezpieczać,

400
00:24:09,560 --> 00:24:13,920
a wkładka to bardzo pewna antykoncepcja.

401
00:24:14,000 --> 00:24:17,600
Jak sama nazwa mówi to wkładka z miedzi.

402
00:24:18,080 --> 00:24:21,840
Działa jako antykoncepcja, ponieważ sperma

403
00:24:22,520 --> 00:24:23,960
z jakiegoś powodu

404
00:24:24,880 --> 00:24:26,800
boi się miedzi.

405
00:24:27,480 --> 00:24:31,680
Nie wiem dlaczego. Jak wampir czosnku.

406
00:24:32,880 --> 00:24:34,840
I nie wiem, kto to odkrył.

407
00:24:35,480 --> 00:24:37,880
Może nastolatek ze średniowiecza,

408
00:24:37,960 --> 00:24:40,320
który masturbował się na dachu kościoła.

409
00:24:44,120 --> 00:24:46,040
Wkładka działa siedem lat.

410
00:24:46,120 --> 00:24:47,800
Wtedy trzeba ją wymienić.

411
00:24:47,880 --> 00:24:51,720
Sperma nie boi się już miedzi.

412
00:24:52,440 --> 00:24:56,440
Może jest już tak zużyta,
że nikt nie bierze jej serio.

413
00:24:56,520 --> 00:24:58,760
Cała w graffiti i napisach.

414
00:24:58,840 --> 00:25:02,240
Jakiś szalony jajnik
obrzucił ją papierem toaletowym.

415
00:25:02,320 --> 00:25:05,160
Dlatego na dole wstawka ma nić.

416
00:25:05,240 --> 00:25:07,320
Lekarz wytłumaczył mi to:

417
00:25:07,400 --> 00:25:10,200
„Nić musi mieć określoną długość.

418
00:25:10,280 --> 00:25:14,040
Jeśli jest za krótka,
nie można wyjąć wkładki”.

419
00:25:14,920 --> 00:25:19,040
Nie wiem, co robi się wtedy.
Czeka się trochę dłużej,

420
00:25:19,120 --> 00:25:24,360
a potem po zajściu w ciążę
dziecko podczas porodu…

421
00:25:32,680 --> 00:25:36,320
Co byłoby bardzo groźne,
bo ma niezrośniętą czaszkę.

422
00:25:37,000 --> 00:25:40,600
To byłaby bardzo opóźniona antykoncepcja.

423
00:25:43,120 --> 00:25:46,200
Wkładka miedziana
wytrzyma siedem lat i jedną ciążę.

424
00:25:47,680 --> 00:25:51,200
Ginekolog tłumaczył mi dalej:
„Pani Brugger.

425
00:25:51,960 --> 00:25:56,920
Nić nie powinna być też za długa,
bo wtedy…

426
00:25:58,000 --> 00:26:01,120
może przeszkadzać w życiu codziennym”.

427
00:26:04,280 --> 00:26:07,040
Pomyślałam sobie: „Koleś.

428
00:26:07,880 --> 00:26:11,920
Jak wyobrażasz sobie
moje życie codzienne?”.

429
00:26:12,920 --> 00:26:17,480
I przede wszystkim jaką długość ma ta nić?

430
00:26:17,560 --> 00:26:20,680
Mowa o ponad metrze?

431
00:26:20,760 --> 00:26:22,440
To metoda antykoncepcji?

432
00:26:22,520 --> 00:26:28,600
Będę stała w klubie na parkiecie
z długą, zwisającą nicią.

433
00:26:28,680 --> 00:26:31,320
Wibrującą do muzyki.

434
00:26:31,400 --> 00:26:33,920
Wszyscy spojrzą z obrzydzeniem.

435
00:26:34,000 --> 00:26:35,760
„Co to, balon?”

436
00:26:35,840 --> 00:26:38,720
Jak wkładka zakłóci moje życie?

437
00:26:38,800 --> 00:26:41,960
Będę mogła biegać po plaży? A za mną…

438
00:26:44,280 --> 00:26:45,680
powiewa nić.

439
00:26:45,760 --> 00:26:49,080
Delikatnie muska
spalone kostki turystów z Anglii.

440
00:26:49,720 --> 00:26:52,400
Jeżdżąc z wkładką na rowerze,

441
00:26:54,240 --> 00:26:55,600
trzepocze na wietrze.

442
00:26:55,680 --> 00:26:58,880
Wchodzi w szprychy. Dzieciaki krzyczą:

443
00:26:59,720 --> 00:27:01,080
„Słyszeliście?

444
00:27:01,160 --> 00:27:03,840
Hazel ma nie tylko antykoncepcję,

445
00:27:04,480 --> 00:27:06,000
ale i motorower”.

446
00:27:07,440 --> 00:27:10,240
Przy skręcie nić wpada w szprychy.

447
00:27:10,320 --> 00:27:12,000
Przelatuję nad kierownicą.

448
00:27:12,080 --> 00:27:15,320
Rower w krzakach,
spirala obok, a ja myślę: „Nie!

449
00:27:15,400 --> 00:27:17,560
Mój drogi rower!”.

450
00:27:17,640 --> 00:27:20,440
A po południu pewnie zajdę w ciążę.

451
00:27:22,440 --> 00:27:24,280
„Proszę przestać.

452
00:27:24,360 --> 00:27:26,960
Wygaduje pani okropne rzeczy”,

453
00:27:27,040 --> 00:27:29,240
przerwał mi ginekolog.

454
00:27:30,600 --> 00:27:34,040
„Błagam, to poważna sytuacja.

455
00:27:34,120 --> 00:27:38,320
Scenariusze, które pani opisała,
są po prostu absurdalne”.

456
00:27:44,960 --> 00:27:47,160
Odpowiedział: „Oczywiście, że nie”.

457
00:27:47,240 --> 00:27:50,240
To kwestia kilku milimetrów.

458
00:27:50,320 --> 00:27:53,080
Może mierzyć najwyżej centymetr.

459
00:27:53,160 --> 00:27:55,000
Gdyby była za długa,

460
00:27:55,080 --> 00:27:59,920
mogłaby przeszkadzać mojemu partnerowi
w bardzo intymnej sytuacji.

461
00:28:00,640 --> 00:28:02,560
To mnie poruszyło.

462
00:28:02,640 --> 00:28:09,080
Martwił się o dobro faceta,
którego nawet ja nie znam.

463
00:28:10,280 --> 00:28:13,400
A potem pomyślałam:
„Chwila. Jest rok 2020.

464
00:28:13,480 --> 00:28:15,480
Nie mogę być silną kobietą,

465
00:28:15,560 --> 00:28:19,560
brać dublera cycków w Internecie,
a potem wstydzić się nici”.

466
00:28:19,640 --> 00:28:22,080
Czas powiedzieć: „Wiecie co?

467
00:28:22,160 --> 00:28:28,280
Nie wstydzę się jej.
Chcę mieć ekstrawagancką nić.

468
00:28:28,360 --> 00:28:33,040
Z wplecionymi szklanymi kulkami
i kartą Olivera Kahna.

469
00:28:34,120 --> 00:28:36,760
Chcę tego i mam do tego prawo”.

470
00:28:47,480 --> 00:28:49,280
Starzeję się.

471
00:28:49,360 --> 00:28:52,320
Skończyłam 26 lat.

472
00:28:52,400 --> 00:28:55,480
Nie tak dużo, ale to mój rekord.

473
00:28:57,080 --> 00:28:59,280
Nie zauważyłam tego.

474
00:28:59,360 --> 00:29:02,440
Za to dobrze widzę,
jak starzeją się moi rodzice.

475
00:29:02,520 --> 00:29:05,000
Nie są tacy starzy, ale…

476
00:29:05,520 --> 00:29:08,200
są teraz w takim wieku,

477
00:29:09,360 --> 00:29:12,400
że jeśli kupują jakiś drogi mebel,

478
00:29:13,240 --> 00:29:15,240
chciałabym im w tym d0radzić.

479
00:29:17,600 --> 00:29:20,480
Ale dogadujemy się.
Widzę ich co kilka miesięcy.

480
00:29:20,560 --> 00:29:23,680
Za każdym razem
nie mogą robić czegoś nowego.

481
00:29:25,200 --> 00:29:26,560
Ale cieszą się.

482
00:29:26,640 --> 00:29:29,960
Zostaną dziadkami.
Najstarszy brat będzie ojcem.

483
00:29:30,040 --> 00:29:33,080
Rodzice nie mogą uwierzyć.
Strasznie się cieszą.

484
00:29:33,160 --> 00:29:36,920
Odkryłam, że uwielbiają dzieci.

485
00:29:38,040 --> 00:29:42,600
Już pozwalają temu dziecku na więcej,
niż kiedykolwiek nam.

486
00:29:42,680 --> 00:29:45,320
Żadnych zasad. Tylko miłość i cukierki.

487
00:29:45,400 --> 00:29:46,920
Od razu po narodzeniu

488
00:29:47,000 --> 00:29:49,880
zamieszka w ich domu
na najwyższym piętrze.

489
00:29:49,960 --> 00:29:52,880
W jedynym pokoju z własną łazienką.

490
00:29:52,960 --> 00:29:57,400
Moja mama jest przekonana,
że to dziecko jej potrzebuje.

491
00:29:58,160 --> 00:30:00,360
A ja nie sądzę.

492
00:30:00,440 --> 00:30:02,960
Pierwsze trzy lata to pieluchy.

493
00:30:03,040 --> 00:30:05,680
To jak własna łazienka.

494
00:30:05,760 --> 00:30:08,520
Zawsze mają własny kibelek.

495
00:30:08,600 --> 00:30:13,000
„Oto moja toaleta.
Próbkę moczu, doktorze?

496
00:30:13,720 --> 00:30:14,640
Żaden problem!”

497
00:30:24,760 --> 00:30:30,480
Zdetronizuje mnie z pozycji
najmłodszej osoby w rodzinie.

498
00:30:30,560 --> 00:30:32,880
To nie takie złe, jak sądziłam.

499
00:30:32,960 --> 00:30:35,760
Staram się być bardziej dorosła,

500
00:30:35,840 --> 00:30:38,520
zmieniam podejście do zabawy.

501
00:30:38,600 --> 00:30:41,080
Dorośli mają dziwne podejście.

502
00:30:41,160 --> 00:30:45,920
Potrafią się bawić tylko wtedy,
kiedy nie odczuwają przyjemności.

503
00:30:46,680 --> 00:30:49,960
Średniowieczny jarmark
to typowa impreza dla dorosłych.

504
00:30:50,040 --> 00:30:52,560
Może kiedyś na takim byliście.

505
00:30:52,640 --> 00:30:55,720
Okazuje się,
że to wydeptane pole w Saarze.

506
00:30:56,320 --> 00:30:59,320
Myślisz sobie:
„Słyszałam wiele złego o tym miejscu,

507
00:30:59,400 --> 00:31:03,280
ale takiego gówna
nawet sobie nie wyobrażałam”.

508
00:31:04,240 --> 00:31:08,640
Jest tam gość o imieniu Björn
w legginsach i spódnicy.

509
00:31:08,720 --> 00:31:11,760
Gra na jakiejś dziwnej piszczałce.
Ludzie myślą:

510
00:31:11,840 --> 00:31:14,880
„To wariat czy magister germanistyki?”.

511
00:31:15,560 --> 00:31:18,040
Każdy średniowieczny jarmark wygląda,

512
00:31:18,120 --> 00:31:21,040
jakby przestało padać trzy godziny temu.

513
00:31:21,120 --> 00:31:26,240
Mają zupę w chlebie,
a wszyscy bawią się średnio udanie.

514
00:31:26,320 --> 00:31:28,160
Każdy wygląda średnio.

515
00:31:28,240 --> 00:31:32,000
Jest w średnim wieku.
Dlatego to jarmark średniowieczny.

516
00:31:32,080 --> 00:31:34,640
Nie ma nic wspólnego ze średniowieczem.

517
00:31:34,720 --> 00:31:37,600
Byłoby super, gdyby była na nich strefa,

518
00:31:37,680 --> 00:31:40,840
która faktycznie
byłaby średniowieczem. Wchodzę…

519
00:31:41,680 --> 00:31:44,640
Nie wiem,
czy mój układ odpornościowy podoła.

520
00:31:44,720 --> 00:31:46,680
Jestem kobietą. Noszę portki.

521
00:31:46,760 --> 00:31:49,280
Kontrowersyjnie, pewnie mnie zetną.

522
00:31:49,360 --> 00:31:52,560
Babka leży umierająca
we własnych wymiotach.

523
00:31:52,640 --> 00:31:55,800
Nadszedł jej czas. Ma już 39 lat.

524
00:31:55,880 --> 00:31:58,680
To byłoby ciekawe, ale w obecnej formie

525
00:31:58,760 --> 00:32:00,920
te jarmarki są nudne i niepotrzebne.

526
00:32:01,000 --> 00:32:06,240
Nawet ktoś ze średniowiecza
nie chciałby na nie trafić.

527
00:32:06,320 --> 00:32:12,600
Gdyby ktoś taki przeniósł się
do Saary w 2020 roku,

528
00:32:12,680 --> 00:32:17,000
od razu rzuciłby: „Co tu się odwala?”.

529
00:32:17,080 --> 00:32:19,600
Mówi inaczej, jest ze średniowiecza.

530
00:32:21,000 --> 00:32:23,640
„Droga damo, cóż tu się odbywa?”

531
00:32:24,280 --> 00:32:26,800
Gada jak Szwajcar, którego potrąciło auto.

532
00:32:28,200 --> 00:32:31,880
Prius jadący 5 km/h.

533
00:32:31,960 --> 00:32:33,320
Nie usłyszał go.

534
00:32:33,960 --> 00:32:38,040
„Co? Zupa w chlebie?
Nie mieliśmy nic takiego.

535
00:32:38,120 --> 00:32:40,920
Skąd wzięliście coś takiego?

536
00:32:41,000 --> 00:32:43,720
Że niby mieliśmy tyle zboża,

537
00:32:43,800 --> 00:32:46,360
że rzeźbiliśmy z niego naczynia?

538
00:32:46,440 --> 00:32:50,080
Nie. Albo zupa, albo chleb.

539
00:32:50,160 --> 00:32:52,160
Każdy miał tylko jedną miskę

540
00:32:52,240 --> 00:32:55,040
wyrzeźbioną z kręgosłupa dziadka.

541
00:32:55,120 --> 00:32:57,600
Jeśli się zbiła, nie jadło się.

542
00:32:59,160 --> 00:33:03,000
Skoro nie mogę bawić się jak dorośli,

543
00:33:03,080 --> 00:33:06,000
to chociaż nie będę się bawić jak oni.

544
00:33:06,080 --> 00:33:10,040
Dorośli są w tym świetni.
Świadomie unikają zabawy.

545
00:33:10,120 --> 00:33:11,720
„Bądźmy rozsądni.

546
00:33:12,280 --> 00:33:13,800
Zbierajmy rachunki.

547
00:33:14,360 --> 00:33:16,920
Odliczajmy rzeczy od podatków”.

548
00:33:17,640 --> 00:33:20,400
Muszę uważać, do kogo o tym mówię.

549
00:33:20,480 --> 00:33:23,960
Trzy miesiące temu byłam
w kinie samochodowym w Stuttgarcie.

550
00:33:24,040 --> 00:33:26,800
Wczułam się prawie jak w porno.

551
00:33:31,120 --> 00:33:33,880
„O tak. Odlicz to.

552
00:33:36,960 --> 00:33:39,640
Daj mi rachunki za służbowe obiady!”

553
00:33:48,760 --> 00:33:52,720
W nieruchomościach dorośli też wariują.

554
00:33:52,800 --> 00:33:56,480
Dla mnie to straszne nudne.
Nic się z nimi nie dzieje.

555
00:33:56,560 --> 00:33:59,720
Są w 100% nieruchome.

556
00:34:01,080 --> 00:34:05,640
Zastanówmy się nad tym,
jak mało robią nieruchomości.

557
00:34:05,720 --> 00:34:09,680
Każdy dom potrafi
o dwie rzeczy mniej od syczonia.

558
00:34:10,680 --> 00:34:13,480
I nie chce się, by robił za dużo.

559
00:34:13,560 --> 00:34:16,800
Za 30 lat ma stać jak stał.

560
00:34:16,880 --> 00:34:20,840
By za 31 lat można było powiedzieć:
„Gisela, dobrze…”. Hej!

561
00:34:23,480 --> 00:34:25,000
To pewnie Szwab.

562
00:34:26,800 --> 00:34:29,040
Nieruchomości mają nie robić za dużo.

563
00:34:29,120 --> 00:34:33,720
Za 30 lat mają stać jak stały,
by za 31 lat można było powiedzieć:

564
00:34:33,800 --> 00:34:36,800
„Gisela, dobrze, że go kupiliśmy.

565
00:34:36,880 --> 00:34:38,600
Nie mieliśmy pieniędzy,

566
00:34:38,680 --> 00:34:41,120
a teraz mamy za dużo i niedługo umrzemy”.

567
00:34:49,960 --> 00:34:51,480
Niemieckie marzenie.

568
00:34:51,560 --> 00:34:53,080
I moje też.

569
00:34:53,160 --> 00:34:57,560
Poszłam do banku zapytać się,
czy kupią mi nieruchomość.

570
00:34:57,640 --> 00:35:00,160
Bo nikt nie kupuje jej sam.

571
00:35:00,240 --> 00:35:02,120
Może w Szwajcarii.

572
00:35:02,200 --> 00:35:04,520
Niektórzy sami kupują dom.

573
00:35:04,600 --> 00:35:06,960
Są tacy bogaci i uzdolnieni.

574
00:35:07,040 --> 00:35:10,720
Żyją w innym świecie. Pstrykną palcami,

575
00:35:11,640 --> 00:35:13,800
a nagle nadjeżdża lamborghini

576
00:35:14,640 --> 00:35:16,120
i robi im loda.

577
00:35:18,600 --> 00:35:21,280
„Nie wiedziałem,
że lamborghini to potrafi.

578
00:35:23,040 --> 00:35:24,560
No tak, to hybryda”.

579
00:35:26,320 --> 00:35:29,560
Zwykli ludzie, kiedy kupują coś drogiego,

580
00:35:29,640 --> 00:35:32,120
idą do banku i mówią: „Proszę banku.

581
00:35:32,200 --> 00:35:35,240
Podobno macie kupę kasy.

582
00:35:35,320 --> 00:35:38,080
Ja mam mniej. Dacie mi trochę?

583
00:35:38,160 --> 00:35:39,960
Obiecuję, że oddam”.

584
00:35:41,080 --> 00:35:43,440
Poszłam do Deutsche Bank.

585
00:35:43,520 --> 00:35:47,160
A raczej do zwykłego niemieckiego banku.
Trzeba się szanować.

586
00:35:47,240 --> 00:35:50,320
Wybrałam niemiecki bank,

587
00:35:50,400 --> 00:35:54,120
bo połowę czasu spędzam w Szwajcarii,
a połowę w Niemczech.

588
00:35:54,200 --> 00:35:56,600
Dla widzów ze skarbówki:

589
00:35:56,680 --> 00:36:00,520
w Szwajcarii spędzam 55% czasu.

590
00:36:01,280 --> 00:36:03,360
Ale poszłam do banku niemieckiego,

591
00:36:03,440 --> 00:36:07,040
bo to taki trening
przed prawdziwym bankiem.

592
00:36:07,120 --> 00:36:10,760
Szwajcarski bank onieśmiela.
Wszystko jest w marmurach.

593
00:36:10,840 --> 00:36:14,880
Podłoga, ściany, roślinki,
pracownicy. Wszystko z marmuru.

594
00:36:14,960 --> 00:36:18,040
A bank niemiecki to bardziej…

595
00:36:18,520 --> 00:36:19,720
centrum młodzieżowe.

596
00:36:20,520 --> 00:36:23,720
Wchodzisz. W rogu stoi kanapa z odzysku.

597
00:36:23,800 --> 00:36:27,200
Myślisz sobie: „Mogliby ją wyrzucić.

598
00:36:27,280 --> 00:36:30,720
Jest na niej ruszająca się plama.
Wolę nie siadać”.

599
00:36:32,000 --> 00:36:35,000
Nie wiem, którą opcję wolę.

600
00:36:35,080 --> 00:36:38,640
Bank ładniejszy od mieszkania,
w którym chcę zamieszkać,

601
00:36:38,720 --> 00:36:42,720
czy bank tak pojebany,
że w życiu bym w nim nie zamieszkała.

602
00:36:42,800 --> 00:36:44,840
Gdy bank jest za ładny, to myślę,

603
00:36:44,920 --> 00:36:48,080
że będą chcieli
za dużą prowizję za pieniądze.

604
00:36:48,640 --> 00:36:50,640
A jeśli jest zaniedbany,

605
00:36:50,720 --> 00:36:54,200
to nie wiem,
czy w ogóle znają się na finansach.

606
00:36:54,920 --> 00:36:58,920
Dostrzegłam, że Niemcy i Szwajcaria
bardzo się od siebie różnią.

607
00:36:59,000 --> 00:37:02,560
To zupełnie inne kraje,

608
00:37:02,640 --> 00:37:05,080
bo i mieszkańcy są zupełnie inni.

609
00:37:05,160 --> 00:37:08,400
Ludzie często udają,
że to praktycznie ten sam kraj.

610
00:37:08,480 --> 00:37:10,760
Niemcy udają, że Szwajcaria

611
00:37:10,840 --> 00:37:14,880
jest jak hemoroid zwisający z Bawarii.

612
00:37:14,960 --> 00:37:17,960
A Szwajcarzy czasem uznają Niemcy

613
00:37:18,040 --> 00:37:19,400
za wielki kanton.

614
00:37:19,480 --> 00:37:22,360
Jakby Niemcy były
największym krajem związkowym.

615
00:37:22,440 --> 00:37:25,560
To dopiero megalomania.

616
00:37:25,640 --> 00:37:27,760
Nazywanie Niemiec kantonem to tak,

617
00:37:27,840 --> 00:37:30,440
jakby czerniak poszedł do lekarza,

618
00:37:30,520 --> 00:37:36,880
narzekając na wielki, biały worek
zwisający mu z pleców.

619
00:37:36,960 --> 00:37:38,400
„Proszę mi pomóc.

620
00:37:38,480 --> 00:37:40,840
Już nie mogę. A on gada”.

621
00:37:42,320 --> 00:37:46,720
Ale to różne kraje,
bo Szwajcarzy są uprzejmi.

622
00:37:46,800 --> 00:37:49,760
Może nie są milsi, ale zrozumieli,

623
00:37:49,840 --> 00:37:53,800
że jeśli będą uprzejmi,
rozmowa zakończy się szybciej.

624
00:37:53,880 --> 00:37:57,160
Gdy powiesz: „Dzień dobry!”, ktoś odpowie:

625
00:37:58,320 --> 00:38:00,480
„Dzień dobry!”. I po wszystkim.

626
00:38:01,280 --> 00:38:03,080
Ale jeśli Szwajcar powie:

627
00:38:03,160 --> 00:38:05,600
„Dzień dobry!”, a drugi odpowie:

628
00:38:06,400 --> 00:38:08,720
„Pieprzyć twoją matkę, sukinsynu”,

629
00:38:10,400 --> 00:38:14,440
to będzie on musiał
uzasadnić swoją opinię.

630
00:38:15,000 --> 00:38:19,960
Najlepiej różnicę tę widać,
kiedy ktoś stanie im na drodze.

631
00:38:20,040 --> 00:38:22,480
Dwaj Szwajcarzy stoją obok siebie.

632
00:38:22,560 --> 00:38:26,120
Jeden chce przejść i mówi: „Przepraszam”.

633
00:38:26,200 --> 00:38:29,320
Trzeba się pochylić i zmarszczyć brwi.

634
00:38:29,400 --> 00:38:30,920
„Przepraszam”.

635
00:38:32,120 --> 00:38:35,440
Niemcy w tej samej sytuacji
krzyczą: „Z drogi!”.

636
00:38:37,080 --> 00:38:38,400
Też działa!

637
00:38:38,480 --> 00:38:42,040
Dwa różne rozwiązania
tego samego problemu.

638
00:38:42,120 --> 00:38:44,200
Szwajcarzy mówią: „Przepraszam”.

639
00:38:44,280 --> 00:38:46,800
Oznacza to: „Zdejmij ze mnie winę.

640
00:38:46,880 --> 00:38:50,080
Wiem, jaka ciąży na mnie wina za to,

641
00:38:50,160 --> 00:38:54,120
że ja istnieję tu, a ty tam.

642
00:38:54,200 --> 00:38:58,160
Bardzo chciałbym przejść obok.

643
00:38:58,240 --> 00:39:01,160
Proszę, to takie nieprzyjemne.

644
00:39:01,240 --> 00:39:02,560
Przepraszam!”.

645
00:39:03,960 --> 00:39:05,880
A Niemiec mówi: „Z drogi!”.

646
00:39:05,960 --> 00:39:10,200
Na wszelki wypadek ubezpiecza się słownie.

647
00:39:12,080 --> 00:39:15,760
Widać to też na autostradach. W Szwajcarii

648
00:39:16,680 --> 00:39:20,880
są one osłonięte, ale stresujące.
Prędkość maksymalna to 120 km/h.

649
00:39:20,960 --> 00:39:23,160
Trzy kilometry więcej i cię złapią.

650
00:39:23,240 --> 00:39:26,320
Mandat wynosi tyle,
ile kosztuje dom w Meklemburgii.

651
00:39:26,960 --> 00:39:30,200
Nie jest to fortuna, ale dość sporo.

652
00:39:30,280 --> 00:39:33,280
Raz na widowni był gość z Meklemburgii.

653
00:39:33,360 --> 00:39:34,680
Nie zaśmiał się.

654
00:39:34,760 --> 00:39:38,040
Po występie
rozgniewany napisał mi wiadomość:

655
00:39:38,680 --> 00:39:44,240
„Powinnaś zapoznać się
z cenami nieruchomości w Meklemburgii”.

656
00:39:45,920 --> 00:39:48,040
I zrobiłam to.

657
00:39:49,320 --> 00:39:52,200
A teraz mam tam cztery domy.

658
00:39:55,680 --> 00:39:59,360
Na niemieckiej autostradzie
możesz zaś robić to, co chcesz.

659
00:39:59,440 --> 00:40:02,360
Jak w grze komputerowej, ale każdy wie,

660
00:40:02,440 --> 00:40:05,080
że ma tylko jedno życie.

661
00:40:06,560 --> 00:40:09,720
Zdarzają się znaki
o braku limitu prędkości.

662
00:40:09,800 --> 00:40:11,840
Gdy pierwszy raz taki zobaczyłam,

663
00:40:11,920 --> 00:40:14,840
nie wiedziałam, co o tym myśleć.

664
00:40:14,920 --> 00:40:16,600
Nic na nim nie ma.

665
00:40:17,480 --> 00:40:19,960
Musi być taki znak?

666
00:40:20,040 --> 00:40:23,480
Do tego jest pięć razy przekreślony.
Co to znaczy?

667
00:40:24,120 --> 00:40:26,400
„Zapomnij o wszystkim, co wiesz.

668
00:40:27,520 --> 00:40:30,080
Koniec zasad. Zapomnij pięć razy.

669
00:40:30,160 --> 00:40:34,320
Rób, co chcesz. Kieruj tyłkiem.
Daj poprowadzić syczoniowi”.

670
00:40:36,840 --> 00:40:39,880
Szwajcarska autostrada
to bezpieczna rodzina,

671
00:40:39,960 --> 00:40:43,680
która je kolację równo o 18.30.

672
00:40:43,760 --> 00:40:45,120
Bez telewizji.

673
00:40:45,200 --> 00:40:46,880
Bez radia.

674
00:40:46,960 --> 00:40:48,760
Trzymają się za ręce.

675
00:40:49,600 --> 00:40:52,360
„Dziękuję, że nakryłaś do stołu, Julio.

676
00:40:52,840 --> 00:40:56,280
Dziękuję, że pokroiłeś fasolkę, tato”.

677
00:40:56,360 --> 00:41:00,840
Mama nazywa tatę „tatą”,
by nie zmieszać dzieci.

678
00:41:04,240 --> 00:41:06,960
By nie pomyślały: „Chwila!

679
00:41:08,040 --> 00:41:09,640
Kim jest Urs?”.

680
00:41:11,960 --> 00:41:15,200
Niemiecka autostrada to samotna matka.

681
00:41:15,280 --> 00:41:19,800
Sfrustrowana, styrana życiem i wyczerpana

682
00:41:19,880 --> 00:41:23,240
matka ośmiorga dzieci,

683
00:41:23,320 --> 00:41:26,120
która raz w roku zabiera je do lunaparku.

684
00:41:26,200 --> 00:41:30,480
Rano wypuszcza je z auta i wrzeszczy:

685
00:41:31,840 --> 00:41:35,320
„Spotykamy się o 18.00 na parkingu F!

686
00:41:37,240 --> 00:41:40,720
Jeśli się spóźnicie, wracacie pieszo!”.

687
00:41:51,200 --> 00:41:54,400
W ukryciu cieszy się na myśl,

688
00:41:55,160 --> 00:41:57,480
że może dwójka lub trójka z nich

689
00:41:58,240 --> 00:42:00,200
nie wróci do domu.

690
00:42:00,960 --> 00:42:05,000
Każdego ranka Niemcy
są wysyłani na autostradę

691
00:42:05,080 --> 00:42:07,480
i mówi się im: „Róbcie, co chcecie.

692
00:42:07,560 --> 00:42:10,520
Kupiłeś auto? Pokaż, co potrafi”.

693
00:42:10,600 --> 00:42:12,200
I wszyscy to robią.

694
00:42:12,280 --> 00:42:15,240
Na czele jedzie mercedes spod Stuttgartu,

695
00:42:15,320 --> 00:42:17,040
a za nim audi spod Monachium.

696
00:42:17,120 --> 00:42:20,120
Rywalizują, mknąc 300 km/h,

697
00:42:20,200 --> 00:42:23,400
i w końcu powodują wypadek,

698
00:42:23,480 --> 00:42:27,040
który blokuje autostradę i tworzy korek.

699
00:42:27,120 --> 00:42:33,280
A z tego powodu cała reszta
nie może już jechać tak szybko.

700
00:42:33,360 --> 00:42:35,760
To ratuje im życie

701
00:42:36,360 --> 00:42:39,200
i dlatego system działa.

702
00:42:39,800 --> 00:42:43,840
Każdego ranka dwie osoby

703
00:42:44,560 --> 00:42:47,600
są składane w ofierze
bogom niemieckich autostrad.

704
00:42:49,840 --> 00:42:51,560
A w Szwajcarii

705
00:42:52,080 --> 00:42:55,080
mamy za mało ludzi, by robić coś takiego.

706
00:43:04,240 --> 00:43:06,120
Poszłam do niemieckiego banku.

707
00:43:08,360 --> 00:43:11,040
Czułam się dorosła, jak nigdy w życiu.

708
00:43:11,120 --> 00:43:14,080
Nigdy nie czułam się
bardziej dojrzała jak w dniu,

709
00:43:14,160 --> 00:43:16,720
kiedy poszłam do dwóch dorosłych,

710
00:43:16,800 --> 00:43:20,240
którzy nie są moimi rodzicami,
by poprosić ich o gotówkę.

711
00:43:20,760 --> 00:43:23,080
Szykowałam się cały ranek.

712
00:43:23,160 --> 00:43:26,200
Starałam się zachowywać jak dorosła osoba.

713
00:43:26,280 --> 00:43:29,280
Chciałam być jak mój ojciec.

714
00:43:29,360 --> 00:43:31,120
Gadałam jak on:

715
00:43:33,040 --> 00:43:35,560
„Żadnego salami po 18.00!

716
00:43:36,720 --> 00:43:37,760
Jestem tatą!

717
00:43:39,440 --> 00:43:41,000
Gdzie jest telegazeta?”.

718
00:43:41,080 --> 00:43:43,640
„Tato, to iPad”.
„Nieważne. Telegazeta”.

719
00:43:43,720 --> 00:43:47,520
Tak to miało wyglądać.
„Witam. Dajcie mi pieniądze!

720
00:43:48,360 --> 00:43:51,000
Umowa na wynajem mieszkania. Znam słowa!

721
00:43:51,080 --> 00:43:53,840
Gdzie ten cholerny lis z reklamy?”

722
00:43:55,640 --> 00:43:57,280
Tak sobie to wyobrażałam.

723
00:43:57,360 --> 00:44:01,840
Ale gdy tylko postawiłam stopę
w banku w Kolonii,

724
00:44:01,920 --> 00:44:03,560
zobaczyłam wszędzie dywany

725
00:44:04,080 --> 00:44:06,320
i marmur z Nadrenii Północnej.

726
00:44:08,320 --> 00:44:11,040
W tamtej chwili miałam sześć i pół roku.

727
00:44:11,120 --> 00:44:14,040
Głos mi się zmienił. Zaczęłam machać.

728
00:44:15,960 --> 00:44:18,120
A ludzie stali metr dalej.

729
00:44:18,200 --> 00:44:21,360
Machałam, a oni się gapili.

730
00:44:23,360 --> 00:44:24,360
„Cześć.

731
00:44:27,840 --> 00:44:29,720
Przyszłaś tu sama?”

732
00:44:34,040 --> 00:44:34,960
„Tak.

733
00:44:37,400 --> 00:44:38,240
Podobno…

734
00:44:39,360 --> 00:44:42,240
macie dużo pieniędzy.

735
00:44:43,960 --> 00:44:46,760
Ja tyle nie mam, więc pomyślałam,

736
00:44:46,840 --> 00:44:51,520
że trochę mi dacie. Obiecuję, że oddam”.

737
00:44:56,160 --> 00:44:59,240
„A co chcesz za to kupić, kochanie?”

738
00:45:01,160 --> 00:45:04,120
„Chcę kupić nieruchomość,

739
00:45:04,200 --> 00:45:07,200
bo mój najstarszy brat ją ma

740
00:45:07,280 --> 00:45:10,120
i twierdzi, że jest super”.

741
00:45:12,760 --> 00:45:16,080
„Twój starszy brat
ma stałą pensję, prawda?

742
00:45:16,160 --> 00:45:18,160
Jest godny zaufania.

743
00:45:18,240 --> 00:45:21,880
W każdą środę sprząta biurko w pracy.

744
00:45:22,720 --> 00:45:25,640
A w piątek, kiedy wraca do domu,

745
00:45:25,720 --> 00:45:30,040
wyjmuje mandarynkę z plecaka,
jeśli jej nie zjadł.

746
00:45:30,560 --> 00:45:35,200
W poniedziałek rano nie znajduje
brązowej, obślizgłej grudy,

747
00:45:35,280 --> 00:45:39,080
przez którą wszyscy pytają:
»Czemu tu tak śmierdzi?«.

748
00:45:39,160 --> 00:45:42,800
Bo twój brat
nie zjadł pieprzonej mandarynki!”

749
00:45:44,680 --> 00:45:47,120
„Już nie chcę kupować nieruchomości”.

750
00:45:57,800 --> 00:45:59,160
Nie wierzę,

751
00:45:59,240 --> 00:46:02,760
że kobiety lub mężczyźni
mogą więcej niż druga płeć.

752
00:46:02,840 --> 00:46:05,840
Nie ma między nami aż tylu różnic.

753
00:46:05,920 --> 00:46:09,400
Główna różnica między kobietą a mężczyzną

754
00:46:09,480 --> 00:46:13,280
to fakt, że kieszenie w damskich spodniach

755
00:46:13,360 --> 00:46:16,040
są dużo mniejsze niż w męskich.

756
00:46:16,120 --> 00:46:19,040
W damskich nic się nie mieści!

757
00:46:19,120 --> 00:46:21,120
To zwiastun kieszeni.

758
00:46:21,200 --> 00:46:23,880
Tego lata jedna kiesz… I koniec.

759
00:46:23,960 --> 00:46:26,840
Można w nie włożyć końcówki palców.

760
00:46:27,320 --> 00:46:31,160
To dobre, gdy zawsze marzną,
a reszta ręki się poci.

761
00:46:32,000 --> 00:46:35,680
Może facetom się to podoba.

762
00:46:37,400 --> 00:46:41,240
„Boże. Jest taka seksowna i tajemnicza.

763
00:46:41,320 --> 00:46:43,560
Ma końcówki palców czy nie?”

764
00:46:44,360 --> 00:46:45,880
„Przekonaj się”.

765
00:46:46,840 --> 00:46:51,920
To główna różnica.
Druga różnica między płciami:

766
00:46:53,040 --> 00:46:56,280
faceci są o wiele lepsi

767
00:46:57,240 --> 00:47:00,440
w trzymaniu się razem

768
00:47:00,520 --> 00:47:04,920
i zespołowym upewnianiu się,
by nie oczekiwać od nich zbyt wiele.

769
00:47:05,560 --> 00:47:08,000
Od kobiet oczekuję więcej.

770
00:47:08,080 --> 00:47:10,080
Gdy kobieta coś mówi

771
00:47:10,160 --> 00:47:13,280
i nie jest to najmądrzejsza rzecz
na dany temat,

772
00:47:13,360 --> 00:47:14,920
to myślę sobie…

773
00:47:17,280 --> 00:47:20,400
„Kto cię o to pytał? Przymknij się.

774
00:47:20,480 --> 00:47:24,920
Za trzy lata będziemy miały te same prawa.

775
00:47:25,000 --> 00:47:27,080
Po prostu machaj. Wystarczy”.

776
00:47:28,280 --> 00:47:29,760
Z facetami tak nie mam.

777
00:47:29,840 --> 00:47:33,320
Mogą gadać tak skrajnie głupie rzeczy,

778
00:47:33,400 --> 00:47:35,120
że ciężko uznać to za zdania.

779
00:47:35,200 --> 00:47:39,320
Dochodzą do mnie i myślę:
„W końcu to facet”.

780
00:47:41,160 --> 00:47:44,160
Kobiety nie tylko
są gotowe na taką presję,

781
00:47:44,240 --> 00:47:47,320
ale i lubią się pod nią znajdować.

782
00:47:47,400 --> 00:47:49,320
Lubią zadowalać.

783
00:47:49,400 --> 00:47:52,400
Faceci wolą spędzać dobrze czas.

784
00:47:53,040 --> 00:47:58,360
A nawet oglądać, jak inni faceci

785
00:47:58,440 --> 00:48:00,200
spędzają dobrze czas.

786
00:48:00,880 --> 00:48:02,120
Jak James Bond.

787
00:48:02,200 --> 00:48:04,320
Seria ta odnosi sukces,

788
00:48:04,400 --> 00:48:06,880
bo faceci myślą sobie o Bondzie:

789
00:48:06,960 --> 00:48:10,880
„Gość z jajami. Dasz radę.

790
00:48:11,400 --> 00:48:14,360
Przeleć tę laskę.

791
00:48:15,120 --> 00:48:18,040
Ja nie mogę, ale ty dajesz”.

792
00:48:19,680 --> 00:48:23,200
Uwielbiam oglądać Bonda z kolegami.

793
00:48:23,280 --> 00:48:26,760
Zawsze jest scena,
gdy James rozpina koszule,

794
00:48:26,840 --> 00:48:28,920
zdejmuje koszulkę i pokazuje klatę.

795
00:48:29,000 --> 00:48:31,760
Koledzy myślą: „Ale klata, stary.

796
00:48:32,360 --> 00:48:34,920
Czuję się jakbym sam taką miał”.

797
00:48:35,560 --> 00:48:37,680
Na mnie to nie działa.

798
00:48:37,760 --> 00:48:40,800
Kiedy widzę pokaz mody

799
00:48:40,880 --> 00:48:44,000
lub atrakcyjną kobietę ściągającą ubrania,

800
00:48:44,080 --> 00:48:47,960
to nie myślę: „Ale laska.
Długie, seksowne, szczupłe nogi.

801
00:48:49,000 --> 00:48:52,600
Czuję się, jakbym sama takie miała”.

802
00:48:53,720 --> 00:48:55,080
Myślę raczej:

803
00:48:56,520 --> 00:48:57,360
„Dobra.

804
00:48:58,320 --> 00:49:00,680
Ma długie, seksowne, szczupłe nogi.

805
00:49:07,160 --> 00:49:09,040
Pewnie jest durna”.

806
00:49:17,720 --> 00:49:23,320
Do niedawna dyskutowano
o obsadzeniu kobiety jako Bonda.

807
00:49:23,400 --> 00:49:25,640
Kto chciałby to oglądać?

808
00:49:25,720 --> 00:49:28,600
Nie chcę oglądać kobiety,

809
00:49:28,680 --> 00:49:30,640
która jest lepsza ode mnie.

810
00:49:30,720 --> 00:49:34,080
Wszystko robi lepiej,
jest inteligentniejsza i ładniejsza.

811
00:49:34,160 --> 00:49:36,600
Atrakcyjna agentka wywiadu.

812
00:49:36,680 --> 00:49:38,800
Bystra, świetnie mówi po angielsku

813
00:49:38,880 --> 00:49:41,360
i po francusku. Nikt tego nie potrafi.

814
00:49:41,440 --> 00:49:44,120
Nikt nie mówi płynnie po francusku.

815
00:49:44,680 --> 00:49:47,320
Nawet Francuzi.

816
00:49:47,400 --> 00:49:50,560
Francuskie wiadomości brzmią tak…

817
00:49:56,600 --> 00:49:59,520
Zawsze myślą: „Kurwa.

818
00:50:00,560 --> 00:50:02,800
To tryb łączący czy nie?”.

819
00:50:03,920 --> 00:50:06,120
Ale James Bond to potrafi.

820
00:50:06,200 --> 00:50:07,960
Zna angielski i francuski.

821
00:50:08,040 --> 00:50:12,760
Jedzie po lewym pasie,
choć to aktorka ze Stanów.

822
00:50:12,840 --> 00:50:15,680
Zabija jakichś rosyjskich agentów,

823
00:50:15,760 --> 00:50:18,320
uprawia seks z agentami z USA.

824
00:50:18,400 --> 00:50:20,360
Nie daje im swojego numeru.

825
00:50:20,440 --> 00:50:23,920
Nie boi się,
że będzie samotna w pokoju hotelowym.

826
00:50:24,000 --> 00:50:27,320
Po prostu wraca do niego sama.

827
00:50:27,400 --> 00:50:31,240
Od razu wie, gdzie włożyć kartę.

828
00:50:34,560 --> 00:50:37,600
Otwiera drzwi, a na łóżku leżą czekoladki.

829
00:50:37,680 --> 00:50:40,880
Ignoruje je lub zjada jedną.

830
00:50:40,960 --> 00:50:44,320
Tyle jej w zupełności wystarczy.

831
00:50:45,600 --> 00:50:47,720
Nie chcę tego oglądać.

832
00:50:48,600 --> 00:50:51,160
Mam problem w relacjach z kobietami,

833
00:50:51,240 --> 00:50:53,840
bo mam problem w relacjach z facetami.

834
00:50:53,920 --> 00:50:57,160
A to wszystko przez dwóch starszych braci.

835
00:50:57,240 --> 00:51:00,040
Cały czas się biliśmy.

836
00:51:00,120 --> 00:51:02,360
Tylko tak się komunikowaliśmy.

837
00:51:02,440 --> 00:51:05,560
Już tego nie robimy i przykro mi.

838
00:51:06,440 --> 00:51:11,600
Naprawdę mi tego brakuje.
Nie mam w życiu kogo zdzielić.

839
00:51:11,680 --> 00:51:14,520
Każdy od razu woła: „Ratunku, policja!”.

840
00:51:16,120 --> 00:51:20,920
Najsmutniejsze jest to,
że nie przestaliśmy z własnej woli.

841
00:51:21,000 --> 00:51:23,320
Wciąż mam ochotę walnąć ich z piąchy.

842
00:51:23,400 --> 00:51:27,160
Oni tak samo. Ale nie jest to akceptowane.

843
00:51:27,240 --> 00:51:31,320
Na pogrzebie można kogoś szturchnąć.

844
00:51:31,400 --> 00:51:34,320
„Udajesz, że płaczesz!”

845
00:51:34,400 --> 00:51:35,680
Ale zwykle nie.

846
00:51:35,760 --> 00:51:38,000
Na 65. urodzinach ciotki

847
00:51:38,080 --> 00:51:43,280
31-latek nie może walnąć 26-latki w twarz.

848
00:51:43,360 --> 00:51:44,640
A gdy już leży…

849
00:51:47,240 --> 00:51:48,080
„Hazel,

850
00:51:48,880 --> 00:51:50,840
to pierd czy bek?”

851
00:51:53,000 --> 00:51:53,840
Nie można.

852
00:51:54,240 --> 00:51:56,440
Znajomi tego nie rozumieją.

853
00:51:56,520 --> 00:51:59,000
Niektórzy mają tylko siostry.

854
00:51:59,080 --> 00:52:02,440
Pytają mnie:
„Czemu jesteście tacy brutalni?”.

855
00:52:02,520 --> 00:52:06,640
Kocham swoich braci. To jasne jak słońce.

856
00:52:06,720 --> 00:52:09,080
Ja kocham ich, a oni mnie.

857
00:52:09,160 --> 00:52:12,840
Będziemy trzymać się razem.
Obyśmy za 35 lat przy spadku

858
00:52:12,920 --> 00:52:14,920
wciąż trzymali się razem.

859
00:52:15,000 --> 00:52:19,120
Mam nadzieję, że się ogarną.
Tylko ja znam się na Excelu.

860
00:52:20,360 --> 00:52:23,600
Ale koleżanki mówią mi: „Mam siostrę.

861
00:52:24,200 --> 00:52:25,360
I jest dla mnie…

862
00:52:26,560 --> 00:52:28,160
najlepszą przyjaciółką”.

863
00:52:30,760 --> 00:52:36,200
Kiedy ktoś mi mówi
że siostra to jego przyjaciółka,

864
00:52:36,880 --> 00:52:38,200
to rozumiem to jako:

865
00:52:39,120 --> 00:52:39,960
„Hazel…

866
00:52:40,920 --> 00:52:41,800
nie mam…

867
00:52:42,440 --> 00:52:43,640
żadnych przyjaciół”.

868
00:52:45,880 --> 00:52:49,000
Siostra nie może być…

869
00:52:49,080 --> 00:52:55,320
Przyjaźń z rodzeństwem
to dla mnie marnotrawstwo.

870
00:52:55,400 --> 00:52:59,200
Powinni być dla nas
testem prawdziwych ludzi.

871
00:52:59,280 --> 00:53:04,120
Przekonujemy się,
na ile możemy sobie pozwolić.

872
00:53:04,720 --> 00:53:09,240
A jeśli nas zdzielą,
to damy radę powiedzieć rodzicom?

873
00:53:10,280 --> 00:53:13,560
Siostra może być,
jeśli nie znacie nikogo innego.

874
00:53:13,640 --> 00:53:17,200
Dorastaliście w piwnicy w Austrii.

875
00:53:17,280 --> 00:53:21,000
Nie jest jasne,
czy to moja siostra, czy córka.

876
00:53:21,080 --> 00:53:22,320
Kogo to obchodzi?

877
00:53:22,920 --> 00:53:24,600
Wtedy to w porządku.

878
00:53:25,160 --> 00:53:27,280
Mój starszy brat

879
00:53:27,360 --> 00:53:29,920
zrobił się sentymentalny,
bo zostanie ojcem.

880
00:53:30,000 --> 00:53:33,880
Stara się komunikować
w mniej brutalny sposób.

881
00:53:35,000 --> 00:53:37,600
Stanął przede mną i spytał: „Hazel,

882
00:53:38,080 --> 00:53:39,160
co mamy zrobić?

883
00:53:39,680 --> 00:53:43,040
Moja dziewczyna za miesiąc rodzi.
Ożenić się z nią?

884
00:53:43,120 --> 00:53:46,400
Byłoby to romantyczne?
Za późno na prawdziwy romans.

885
00:53:46,480 --> 00:53:48,840
Kupiliśmy już skodę octavię, ale…

886
00:53:49,320 --> 00:53:53,720
dobrze byłoby
zacieśnić więź przed dzieckiem,

887
00:53:53,800 --> 00:53:57,880
byśmy byli prawdziwą drużyną”.

888
00:53:58,840 --> 00:54:01,120
Nie wiedziałam, co powiedzieć.

889
00:54:01,200 --> 00:54:03,760
Jedyną szczerą odpowiedzią byłoby:

890
00:54:03,840 --> 00:54:07,360
„Naprawdę mnie to nie obchodzi”.

891
00:54:07,440 --> 00:54:12,200
Każda rozmowa z bratem,
która nie kończy się po 20 minutach

892
00:54:12,280 --> 00:54:15,480
laniem się japonkami po twarzy

893
00:54:15,560 --> 00:54:18,680
jest dla mnie stratą czasu.
Wiem, że brzmi to,

894
00:54:19,120 --> 00:54:21,560
jakbym ich nie szanowała.

895
00:54:22,240 --> 00:54:25,200
A to dlatego, że ich nie szanuję.

896
00:54:25,280 --> 00:54:29,400
„Szacunek” to bardzo nadużywane słowo.

897
00:54:29,480 --> 00:54:33,240
Na pewno za duże
jak na relację ze starszym bratem.

898
00:54:33,320 --> 00:54:34,760
To takie ważne.

899
00:54:34,840 --> 00:54:39,840
Szacunek jest przeceniany.
Ludzie uważają, że to kluczowa rzecz.

900
00:54:39,920 --> 00:54:43,640
Ja sądzę, że tolerancja
jest dużo ważniejsza.

901
00:54:43,720 --> 00:54:48,680
Szczera tolerancja jest ważniejsza
niż udawany szacunek.

902
00:54:48,760 --> 00:54:51,840
Szacunek jest jak wróble w armacie.

903
00:54:52,400 --> 00:54:57,200
Jak przebiegnięcie maratonu
poniżej trzech i pół godziny.

904
00:54:58,040 --> 00:55:00,800
Pewnie, to imponujące, ale nie zauważę,

905
00:55:00,880 --> 00:55:02,320
jeśli tego nie zrobisz.

906
00:55:03,240 --> 00:55:07,720
Tolerancja to umiejętność
stania bez upadku.

907
00:55:08,280 --> 00:55:09,920
Nic imponującego,

908
00:55:10,000 --> 00:55:12,800
ale do dupy jest tego nie umieć.

909
00:55:14,320 --> 00:55:17,160
I mam tak z braćmi. Toleruję ich.

910
00:55:17,240 --> 00:55:22,880
Toleruję, a więc uznaję, że istnieją

911
00:55:23,800 --> 00:55:26,520
i nie zamierzam nic z tym robić.

912
00:55:27,760 --> 00:55:30,080
Tolerancja jest dla mnie bardzo ważna.

913
00:55:30,760 --> 00:55:34,640
Brat spytał mnie: „Co mamy zrobić?

914
00:55:35,240 --> 00:55:38,080
Ożenić się z nią?”. I nie wiedziałam,

915
00:55:38,160 --> 00:55:40,920
jak powinnam zareagować. Więc zrobiłam to,

916
00:55:41,000 --> 00:55:44,080
co wydawało mi się najrozsądniejsze.

917
00:55:44,160 --> 00:55:47,640
Zdjęłam but i skarpetkę z jednej stopy.

918
00:55:48,360 --> 00:55:50,920
Na drugiej je zostawiłam i stanęłam tak…

919
00:55:51,280 --> 00:55:52,480
lekko pochylona.

920
00:55:53,000 --> 00:55:57,200
Uśmiechnęłam się
najcieplej jak potrafiłam.

921
00:55:57,800 --> 00:56:00,240
Pomachałam do niego.

922
00:56:01,080 --> 00:56:03,800
Uznał, że zaraz go strzelę.

923
00:56:04,680 --> 00:56:05,840
I mnie uprzedził.

924
00:56:07,120 --> 00:56:10,480
Poczułam puls w jego dłoni,

925
00:56:11,080 --> 00:56:13,120
gdy dotknęła mojej twarzy.

926
00:56:14,480 --> 00:56:17,200
To jest dla mnie prawdziwa miłość.

927
00:56:25,520 --> 00:56:27,280
Dziękuję, Kolonio!

928
00:56:28,200 --> 00:56:30,480
Dzięki, że przyszliście!

929
00:56:31,400 --> 00:56:32,960
Trzymajcie się!

930
00:56:43,360 --> 00:56:44,680
Dziękuję.

931
00:56:51,760 --> 00:56:55,160
<i>I śpiewam tu</i>

932
00:56:57,040 --> 00:57:02,560
<i>Pieśń dla Kolonii</i>

933
00:57:02,640 --> 00:57:08,280
<i>Normalni ludzie</i>
<i>Już dawno by to pominęli</i>

934
00:57:08,360 --> 00:57:13,840
<i>Myślicie sobie…</i>
<i>Pracowało nad tym tyle osób?</i>

935
00:57:13,920 --> 00:57:17,960
<i>Kim jest producent wykonawczy?</i>

936
00:57:18,040 --> 00:57:21,280
<i>Co dokładnie wykonuje?</i>

937
00:57:21,360 --> 00:57:23,920
<i>I co w ogóle produkuje?</i>

938
00:57:24,000 --> 00:57:27,680
<i>To tylko dziwna kobieta gadająca na scenie</i>

939
00:57:28,160 --> 00:57:29,360
<i>W…</i>

940
00:57:30,280 --> 00:57:34,600
<i>Ładnym stroju, który sama wybrała</i>

941
00:57:34,680 --> 00:57:37,240
<i>Ma dobry gust</i>

942
00:57:37,320 --> 00:57:41,000
<i>I bardzo naturalny styl</i>

943
00:57:41,080 --> 00:57:44,480
<i>Na pewno sama się umalowała</i>

944
00:57:44,560 --> 00:57:46,200
<i>Pewnie idzie jej gładko</i>

945
00:57:46,280 --> 00:57:48,720
<i>Bo śpi dłużej</i>
<i>Niż osiem godzin dziennie</i>

946
00:57:48,800 --> 00:57:52,400
<i>I ma bardzo czystą skórę</i>

947
00:57:52,960 --> 00:57:55,680
<i>Dzięki za przyjście</i>
<i>Czas na mnie</i>

948
00:57:56,360 --> 00:58:01,280
<i>Bar jest już otwarty</i>

949
00:58:07,640 --> 00:58:11,480
Napisy: Krzysztof Zając



