1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:01:53,000 --> 00:01:54,750
Zobaczymy,
kto teraz będzie używał żarówki!

4
00:01:59,000 --> 00:02:01,250
Witajcie wszyscy

5
00:02:01,542 --> 00:02:04,042
i każdy z osobna.

6
00:02:04,375 --> 00:02:06,458
Oto Sitabo...

7
00:02:06,792 --> 00:02:08,869
A to Gulabo.

8
00:02:09,250 --> 00:02:12,750
Ta pochodzi z modnej dzielnicy...

9
00:02:12,917 --> 00:02:16,958
Ta zaś z pchlego targu.

10
00:02:17,125 --> 00:02:19,667
Jej marzeniem jest zgubić się
w uliczkach Chandni Chowk.

11
00:02:20,000 --> 00:02:21,708
Jest równie mądra,

12
00:02:21,833 --> 00:02:23,250
jak i sprytna.

13
00:02:23,375 --> 00:02:27,333
Zaczyna się bitwa,
linie już wyznaczone, obie kipią gniewem.

14
00:02:27,458 --> 00:02:30,542
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje.

15
00:02:30,667 --> 00:02:37,458
Cała wieś zebrała się na ucztę...

16
00:03:00,131 --> 00:03:01,208
- Proszę.
- Hmm.

17
00:03:02,208 --> 00:03:03,708
- Żono!
- Tak?

18
00:03:03,875 --> 00:03:04,917
Spójrz na to raz... Dobrze?

19
00:03:05,000 --> 00:03:06,250
Poczekaj chwilę.

20
00:03:15,875 --> 00:03:19,708
Zaczyna się bitwa: linie wyznaczone,
obie kipią gniewem.

21
00:03:19,833 --> 00:03:22,625
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje.

22
00:03:22,750 --> 00:03:26,000
Zaczyna się bitwa: linie wyznaczone,
obie kipią gniewem.

23
00:03:26,125 --> 00:03:29,000
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje.

24
00:03:29,125 --> 00:03:32,458
Zaczyna się bitwa: linie wyznaczone,
obie kipią gniewem.

25
00:03:32,625 --> 00:03:37,375
Payal... Neetu... Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje.

26
00:03:37,542 --> 00:03:41,542
Payal... Neetu... Zaczyna się bitwa:
linie wyznaczone, obie kipią gniewem.

27
00:03:41,667 --> 00:03:44,869
Co tu się wyprawia?

28
00:03:45,958 --> 00:03:49,667
Szukam was dwóch po całym mieście,

29
00:03:49,917 --> 00:03:51,250
a wy tu jesteście,
hańbiąc imię całej rodziny!

30
00:03:51,375 --> 00:03:52,962
No już, drogie panny,
idziemy stąd.

31
00:03:53,042 --> 00:03:56,208
Tylko taki drań jak ty, Mirzo,

32
00:03:56,333 --> 00:03:59,208
zmusiłby moje dziewczynki
do tańczenia na ulicy.

33
00:03:59,333 --> 00:04:01,750
I znowu ty i twój ostry język,

34
00:04:01,875 --> 00:04:04,583
tnący szybciej niż nóż kieszonkowca.

35
00:04:04,708 --> 00:04:08,083
Jak zacznę używać swojego,
to nie będziesz wiedziała, gdzie uciekać.

36
00:04:08,208 --> 00:04:11,869
Oszczędź mi tych bzdur
i oddaj mi moją część pieniędzy.

37
00:04:12,131 --> 00:04:14,292
- Zapomnij, to największy skąpiec świata.
- Ha! Nigdy.

38
00:04:14,417 --> 00:04:16,292
Nie przeszkadza mi bycie skąpym.

39
00:04:16,417 --> 00:04:18,292
Jaki inny może być stary ponurak?

40
00:04:18,542 --> 00:04:24,920
Zjem deser z szafranem i się nie podzielę.

41
00:04:25,000 --> 00:04:26,208
Skąpy, tak.

42
00:04:27,131 --> 00:04:28,292
Idź do diabła!

43
00:04:43,167 --> 00:04:44,869
20 rupii...

44
00:05:15,131 --> 00:05:19,583
Przestań upuszczać to na moje czoło!

45
00:05:20,375 --> 00:05:25,000
Nie robię tego specjalnie...
Siedź prosto, dobrze?

46
00:05:25,083 --> 00:05:28,833
Złaź stamtąd...

47
00:05:29,083 --> 00:05:32,625
Nie pobrudź mi tylko twarzy!

48
00:05:33,131 --> 00:05:34,917
Kto zapalił tę żarówkę tak wcześnie rano?

49
00:05:35,000 --> 00:05:37,292
Wyłączyć mi to!

50
00:05:38,458 --> 00:05:43,000
Mamroty.

51
00:05:45,131 --> 00:05:47,458
- Co też pani robi?
- Ja tylko wycieram-

52
00:05:47,625 --> 00:05:50,000
Wyschnie w mgnieniu oka.
Mamy kwiecień, na litość boską!

53
00:05:50,083 --> 00:05:52,708
-jak to, już kwiecień?

54
00:05:52,833 --> 00:05:55,667
Co to ma do rzeczy?

55
00:05:55,792 --> 00:05:59,333
Payal, uszykuj pojemniki
z jedzeniem dla brata.

56
00:05:59,833 --> 00:06:06,583
Ze wszystkich rzeczy tutaj, tego wielkiego
wiadra, skórzanych sandałów, kóz...

57
00:06:06,708 --> 00:06:08,869
jedyne, co zostało skradzione,
to moja cholerna żarówka?

58
00:06:09,708 --> 00:06:11,375
Zginął też jego dzwonek od roweru.

59
00:06:11,542 --> 00:06:12,667
Do diabła z twoim dzwonkiem!

60
00:06:12,792 --> 00:06:18,920
- Moim dzwonkiem!
- Zignoruj tego jełopa i przynieś mi herbatę.

61
00:06:19,000 --> 00:06:21,667
Skradziono mi żarówkę,
a ty mnie wyzywasz? Serio?

62
00:06:21,792 --> 00:06:25,917
Zawodzi, jakby stracił
cały rodzinny majątek.

63
00:06:26,000 --> 00:06:29,000
- On nawet z twarzy jakiś niezbyt majętny.

64
00:06:29,583 --> 00:06:32,042
Pamiętacie dzień, kiedy przybył Nehru?

65
00:06:32,167 --> 00:06:35,869
Te złodziejaszki plądrowały
całe miasto jak szczury...

66
00:06:36,131 --> 00:06:40,292
Pewnie jeden z nich ukradł mu żarówkę.

67
00:06:40,542 --> 00:06:41,708
W punkt, żono!

68
00:06:42,208 --> 00:06:44,625
To zawszony szczurzy złodziej,
który nas okrada

69
00:06:44,750 --> 00:06:47,000
i zarabia na tym marne grosze.

70
00:06:48,131 --> 00:06:50,083
Niech lepiej uważa,
bo ja mu nie odpuszczę.

71
00:07:07,458 --> 00:07:08,869
Czemu ciągle siedzisz przed telewizorem?

72
00:07:09,131 --> 00:07:10,000
Idź się uczyć.

73
00:07:10,542 --> 00:07:13,083
Skończyłam odrabiać lekcje,
poza tym dziś jest wolne.

74
00:07:13,833 --> 00:07:15,875
Co z tego?
To tym lepsza okazja do nauki.

75
00:07:16,667 --> 00:07:17,625
W której jesteś klasie?

76
00:07:17,750 --> 00:07:18,875
Trzeciej.

77
00:07:20,000 --> 00:07:23,042
Trzeciej? Przecież kilka lat
już płacę to cholerne czesne!

78
00:07:24,292 --> 00:07:25,125
Bracie!

79
00:07:25,250 --> 00:07:26,167
Co?

80
00:07:27,208 --> 00:07:28,292
Chcę iść do pracy.

81
00:07:28,417 --> 00:07:29,869
Najpierw skończ 12 klasę.

82
00:07:31,000 --> 00:07:32,375
Jestem na ostatnim roku studiów.

83
00:07:36,131 --> 00:07:38,000
Powiedziałam, żeby cię powiadomiła.

84
00:07:41,000 --> 00:07:41,869
W której jesteś klasie?

85
00:07:42,131 --> 00:07:43,042
Ósmej.

86
00:07:44,333 --> 00:07:47,083
Bez przesady, nie wolno wam
tak szybko rosnąć!

87
00:07:48,292 --> 00:07:50,583
Wasz brat nie jest
jeszcze bogatym kolesiem.

88
00:07:50,708 --> 00:07:52,625
Więc nie ma sensu z nim gadać!

89
00:07:52,750 --> 00:07:54,958
Mnie nie interesuje małżeństwo.

90
00:07:55,042 --> 00:07:57,542
Wolę zarabiać własne
pieniądze i żyć godnie.

91
00:07:57,667 --> 00:07:59,583
W każdym razie,
mieszkam w tym naszym domu.

92
00:07:59,708 --> 00:08:02,083
Tak, ale on nie należy do nas...
Wynajmujemy go.

93
00:08:02,708 --> 00:08:05,869
Wynajmujemy? My go zagarnęliśmy!

94
00:08:09,583 --> 00:08:11,167
Co to za głupoty!

95
00:08:11,792 --> 00:08:14,792
Wujek Mirza tak wszystkim rozpowiada.

96
00:08:16,042 --> 00:08:18,208
Mirza musi zostać wykopany
z tego domu.

97
00:08:20,750 --> 00:08:22,958
Zwariowałeś?

98
00:08:30,292 --> 00:08:37,542
[odgłosy modlitwy z oddalonego
meczetu i dzwonki świątynne]

99
00:08:40,875 --> 00:08:47,708
Twój lokator, Baankey Rastogi,
jest szurniętym głupkiem!

100
00:08:48,208 --> 00:08:52,792
Czy naprawdę myślisz,
że on, właściciel młyna na rynku,

101
00:08:53,083 --> 00:08:55,000
nie będzie miał pieniędzy
na wyższy czynsz?

102
00:08:56,042 --> 00:08:59,458
Pytasz mnie, czy informujesz?

103
00:08:59,833 --> 00:09:01,917
Mmm... Nie, ja tak tylko mówię.

104
00:09:02,000 --> 00:09:03,583
A, ok, tylko mówisz.

105
00:09:04,000 --> 00:09:08,125
Że gdzie, u licha,
można wynająć dom za jedyne 30 rupii?

106
00:09:08,750 --> 00:09:10,625
Nie przestaniesz mnie
dziś drażnić, prawda?

107
00:09:10,750 --> 00:09:12,792
A gdybyś tylko był mniej tępy,

108
00:09:12,958 --> 00:09:14,869
to pamiętałbyś,
że nie zapłacił za ostatnie 3 miesiące.

109
00:09:15,375 --> 00:09:17,869
Oczywiście, znam jego historię.

110
00:09:18,208 --> 00:09:20,792
Zmarła jego ciotka i jego ojciec.

111
00:09:21,542 --> 00:09:24,375
A on nadal tu tkwi,
jak jakaś pijawka.

112
00:09:25,167 --> 00:09:27,625
Przysięgam na grób swojej żony,

113
00:09:28,042 --> 00:09:31,583
że w dniu, w który umrze,
wyrzucę stąd tych lokatorów jak karaluchy,

114
00:09:31,958 --> 00:09:36,333
które są plagą mojego domu.
A potem cały ten dom

115
00:09:36,458 --> 00:09:37,792
będzie twój.

116
00:09:42,131 --> 00:09:43,167
Tak, tylko mój.

117
00:09:48,417 --> 00:09:50,625
Powtórz to...

118
00:09:51,131 --> 00:09:53,208
Dom będzie twój!

119
00:09:54,833 --> 00:09:56,542
Dom będzie mój!

120
00:10:11,833 --> 00:10:14,869
Fauzia, mieszkamy w piątkę
w tym gołębniku.

121
00:10:16,958 --> 00:10:20,869
Moja mama i siostry kąpią się
za zasłoną w kącie w kuchni.

122
00:10:21,792 --> 00:10:25,042
Dzielimy toaletę z rodziną Mishrów.

123
00:10:28,208 --> 00:10:31,208
Jak mógłbym nawet myśleć o małżeństwie?

124
00:10:31,375 --> 00:10:33,625
Kiedy ja cię pytałam o małżeństwo?

125
00:10:34,625 --> 00:10:36,958
Nie wiedziałam, że jesteś taki biedny.

126
00:10:38,292 --> 00:10:40,375
To znaczy, myślałam,
że jak mieszkasz w Willi Fatima,

127
00:10:40,792 --> 00:10:41,869
to musisz być z bogatej rodziny.

128
00:10:42,131 --> 00:10:47,833
Na litość boską, możecie się
wszyscy odczepić od tej rezydencji?

129
00:10:48,131 --> 00:10:49,292
Ja się niczego nie czepiam.

130
00:10:49,583 --> 00:10:51,917
Szkoda, że nie jesteś właścicielem,
ale nie ma się co tak wściekać.

131
00:10:52,042 --> 00:10:55,292
Ja się nie wściekam!

132
00:10:55,417 --> 00:10:58,417
Ani nie chcę też być właścicielem tej
zapuszczonej, zapomnianej przez Boga rudery...

133
00:10:58,583 --> 00:11:00,958
Jeden dobry kopniak
i nic z niej nie zostanie.

134
00:11:01,083 --> 00:11:04,208
Dobra... Kopnij ją i przestań paplać.
I nie wściekaj się już.

135
00:11:04,375 --> 00:11:06,792
Nie wściekam się, ok?

136
00:11:06,958 --> 00:11:08,869
Proszę pana, już 4 rano...

137
00:11:09,131 --> 00:11:10,083
Czekaj, jeszcze nie otwieraj...

138
00:11:10,208 --> 00:11:11,869
Do zobaczenia za tydzień

139
00:11:12,131 --> 00:11:14,375
z tym ciastem czekoladowym...

140
00:11:14,833 --> 00:11:17,869
Nie jestem aż tak biedny,
żebym nie mógł ci kupić ciasta.

141
00:11:19,792 --> 00:11:20,869
Późno już...

142
00:11:29,708 --> 00:11:30,875
Do zobaczenia.

143
00:11:31,000 --> 00:11:31,958
Ok.

144
00:11:35,250 --> 00:11:41,708
[odgłos motoru, odpalanie silnika]

145
00:11:43,750 --> 00:11:47,042
Bracie, ta waga jest zepsuta.

146
00:11:47,292 --> 00:11:49,792
I co mam zrobić? Usiąść na niej?

147
00:11:49,917 --> 00:11:50,869
A może zapłacisz za ostatnie 2 miesiące?

148
00:11:51,250 --> 00:11:52,917
Oczywiście.

149
00:11:53,375 --> 00:11:55,708
Więc zrób to najpierw!

150
00:12:04,000 --> 00:12:07,000
[szczekanie psa i płacz dziecka]

151
00:12:15,958 --> 00:12:18,958
Co tu robisz, węsząc jak
brudny szczur szukający okruszków?

152
00:12:19,708 --> 00:12:23,042
Podnosisz czynsz od tego miesiąca,
czy od następnego?

153
00:12:23,625 --> 00:12:26,869
Bo wasza marna egzystencja tutaj
staje się nie do zniesienia.

154
00:12:27,131 --> 00:12:29,869
Co można teraz powiedzieć
o poziomie twojej tolerancji?

155
00:12:30,292 --> 00:12:31,958
A co do czynszu...

156
00:12:32,792 --> 00:12:35,869
jest jak jest, więc zdecyduj się.
A poza tym,

157
00:12:36,708 --> 00:12:40,167
my nigdy nie opuścimy tego miejsca.
Dobranoc!

158
00:12:40,958 --> 00:12:46,250
Nie waż się nawet stawać między
mną a moim domem! Bo inaczej...

159
00:12:46,375 --> 00:12:49,125
Grozisz mi, stojąc jedną nogą w grobie?

160
00:12:49,625 --> 00:12:50,869
Wystarczy,
że zadzwonię po zbirów z uniwersytetu,

161
00:12:51,131 --> 00:12:53,869
a twoje marzenia o posiadłości
zmienią się w koszmar...

162
00:12:57,292 --> 00:12:58,958
Więc odpuść sobie.

163
00:13:21,167 --> 00:13:26,869
Już ja ci dam koszmar!

164
00:13:29,000 --> 00:13:33,958
[odgłos mytych naczyń i beczenie kóz]

165
00:13:39,875 --> 00:13:44,869
Neetu, idź się teraz umyć!
Zawsze marnujesz czas.

166
00:13:52,583 --> 00:13:53,292
Co?

167
00:13:53,417 --> 00:13:58,833
Opłata parkingowa, 50 rupii za dobę.

168
00:13:58,958 --> 00:14:00,625
Podatek mieszkaniowy wzrósł.

169
00:14:01,042 --> 00:14:04,417
Sam jesteś durniem,
czy myślisz, że ja nim jestem?

170
00:14:04,708 --> 00:14:05,869
Odsuń się...

171
00:14:06,131 --> 00:14:07,250
Nie, nie pozwolę ci.

172
00:14:07,417 --> 00:14:09,375
Boże, spóźniam się do pracy... Rusz się!

173
00:14:09,542 --> 00:14:13,375
To zapłać i bierz swój motor.

174
00:14:13,792 --> 00:14:16,083
Od Sayyada i pana Mishry
nie wziąłeś ani grosza.

175
00:14:16,208 --> 00:14:19,000
Oni też parkują tu motory i skutery.

176
00:14:19,250 --> 00:14:23,292
Tak, ale oni nie płacą 30 rupii czynszu!

177
00:14:23,458 --> 00:14:26,167
Odejdź Mirza i pobaw
się ze swoimi kozami...

178
00:14:26,292 --> 00:14:29,042
Nie masz pojęcia, co mogę ci zrobić.

179
00:14:29,375 --> 00:14:33,875
O, serio?
Jak już cię stąd wyrzucę

180
00:14:34,042 --> 00:14:39,458
z tym całym twoim interesem,
to wylądujesz w piekle...

181
00:14:39,833 --> 00:14:44,869
Nawet pies się za tobą nie obejrzy.
Zobaczymy wtedy.

182
00:14:54,917 --> 00:14:57,917
Nie boję się nikogo...

183
00:14:58,042 --> 00:15:01,667
To moja willa...

184
00:15:01,792 --> 00:15:06,542
Ale nie twój cholerny parking.
Czy to jasne?

185
00:15:06,750 --> 00:15:08,292
Tak, tak, bardzo się boję.

186
00:15:08,417 --> 00:15:09,917
To moja willa...

187
00:15:10,000 --> 00:15:12,375
Jeśli jeszcze raz odważysz
się postawić tu rower...

188
00:15:13,458 --> 00:15:16,042
Jeśli odważysz się chociaż
pomyśleć o odebraniu mi domu...

189
00:15:16,708 --> 00:15:21,917
- No dalej, pokaż mi... Ktokolwiek?
- Mirza, Baankey już poszedł!

190
00:15:22,042 --> 00:15:25,042
- Wszystkich was stąd wyrzucę...

191
00:15:45,375 --> 00:15:48,167
[dźwięczenie żyrandola]

192
00:15:54,958 --> 00:15:57,417
Samo czyszczenie tego żyrandola
kosztowałoby 500 rupii...

193
00:15:57,583 --> 00:15:59,869
I jeszcze żarówki, i tak dalej...

194
00:16:00,131 --> 00:16:03,375
To antyk, więc nie zejdę niżej 2 tysięcy.

195
00:16:04,000 --> 00:16:06,292
Wszystko ze szkła... Tysiąc.

196
00:16:07,250 --> 00:16:08,167
Jeden tysiąc?

197
00:16:10,250 --> 00:16:14,042
- Albo nic.
- Hmm, czekaj...

198
00:16:16,750 --> 00:16:19,000
Ok, tysiąc, stoi.

199
00:16:22,958 --> 00:16:27,167
Zaczynaj, tylko po cichu.

200
00:16:29,000 --> 00:16:30,458
Ostrożnie...

201
00:16:39,375 --> 00:16:41,417
Muszę się z nią zobaczyć.

202
00:16:46,875 --> 00:16:49,958
Cała jest rozpalona...

203
00:16:51,708 --> 00:16:53,375
Wpuść go.

204
00:17:02,542 --> 00:17:07,000
Żono... Wydałem już cały
swój przydział na ten miesiąc...

205
00:17:07,458 --> 00:17:10,000
Zastanawiałem się, czy mógłbym...

206
00:17:10,417 --> 00:17:14,869
A co z czynszem od najemców?

207
00:17:15,542 --> 00:17:17,125
Kto go zbierze?

208
00:17:17,542 --> 00:17:21,167
Proszę zostawić to mnie.
Zbiorę czynsz od tych idiotów.

209
00:17:21,375 --> 00:17:25,583
W tamtym pudełku jest
trochę luźnych banknotów.

210
00:17:25,958 --> 00:17:27,583
Póki co musi ci wystarczyć.

211
00:17:28,292 --> 00:17:28,962
Pewnie...

212
00:17:29,042 --> 00:17:34,042
A potem przez kilka dni
nie pokazuj mi się na oczy.

213
00:17:34,167 --> 00:17:35,625
Oczywiście...

214
00:17:45,542 --> 00:17:47,542
- Ile?
- 20 rupii...

215
00:17:48,292 --> 00:17:49,708
To wszystko?!

216
00:17:56,375 --> 00:17:57,833
Gdzie jest teraz Mirza?

217
00:17:58,042 --> 00:17:59,869
Nie wyszedł jeszcze od wujka Sayyada...

218
00:18:00,458 --> 00:18:02,042
Ok, tak trzymaj.

219
00:18:05,458 --> 00:18:06,167
Hej, wyszedł.

220
00:18:06,292 --> 00:18:07,125
Dokąd teraz idzie?

221
00:18:07,542 --> 00:18:08,250
Tutaj!

222
00:18:08,417 --> 00:18:09,250
Stój na straży.

223
00:18:10,000 --> 00:18:10,833
Prawie już tu jest.

224
00:18:10,958 --> 00:18:11,869
Szybko, chodź tu...

225
00:18:15,131 --> 00:18:17,208
Dalej, szybko... Daj mi to.

226
00:18:19,375 --> 00:18:20,458
Kładź się...

227
00:18:22,958 --> 00:18:26,792
Jestem, oto kwit za czynsz.

228
00:18:32,000 --> 00:18:35,042
Co się stało? Masz gorączkę?

229
00:18:35,458 --> 00:18:38,583
Tak, od dwóch dni.
I nie mam nawet pieniędzy na lekarstwa...

230
00:18:39,833 --> 00:18:40,958
Proszę, nie każ mi dziś płacić czynszu.

231
00:18:41,125 --> 00:18:42,708
Następny miesiąc?

232
00:18:45,131 --> 00:18:46,292
Hej, przecież twój młyn
nie został zamknięty.

233
00:18:46,458 --> 00:18:48,375
Nie, ale produkty uległy zniszczeniu.

234
00:18:49,458 --> 00:18:50,869
Nikt nie przychodzi po mąkę...

235
00:18:51,167 --> 00:18:55,375
W domu nie ma nawet kawałka chleba,
Baankey...

236
00:18:57,292 --> 00:19:00,833
Będziemy musieli sprzedać mikser...

237
00:19:01,583 --> 00:19:04,833
Jak inaczej wykarmisz siostry?

238
00:19:15,131 --> 00:19:16,000
[piszczenie mikrofalówki]

239
00:19:27,958 --> 00:19:29,167
To mikrofalówka.

240
00:19:30,292 --> 00:19:32,167
Podgrzewacz jedzenia.

241
00:19:33,208 --> 00:19:35,869
Wczoraj podgrzała ryż w niecałe 2 minuty.

242
00:19:40,833 --> 00:19:44,869
Najwyraźniej oszuści się bawią.

243
00:19:46,208 --> 00:19:49,000
Muszę więc upiec pieczeń.

244
00:19:51,131 --> 00:19:52,208
Mógłbyś przestać kłapać dziobem?

245
00:19:52,542 --> 00:19:54,958
Bezmózg...

246
00:20:03,375 --> 00:20:05,869
Zobaczmy, jak teraz zjedzie
swój podgrzany ryż...

247
00:20:07,583 --> 00:20:08,869
O co chodzi z tym brakiem prądu?

248
00:20:09,131 --> 00:20:11,417
Idź to sprawdzić!

249
00:20:11,583 --> 00:20:14,083
To na pewno znowu Mirza!

250
00:20:15,131 --> 00:20:15,792
[walenie do drzwi]

251
00:20:15,917 --> 00:20:19,250
Nie zejdzie pan nigdy z tronu,
panie Mishra?

252
00:20:19,458 --> 00:20:21,167
Nie siedzę na tronie...

253
00:20:21,292 --> 00:20:22,542
Trzeci raz od rana...

254
00:20:22,667 --> 00:20:23,583
Czekaj...

255
00:20:28,292 --> 00:20:30,875
I zabiera pan ze sobą
te tanie pisemka panie Mishra?

256
00:20:32,583 --> 00:20:34,375
Co się stało?
Upadłeś?

257
00:20:36,131 --> 00:20:39,292
- Nie... - No więc?
- Pan Mishra, on...

258
00:20:39,417 --> 00:20:40,542
Co on zrobił?

259
00:20:40,708 --> 00:20:43,792
Kroiłam mango dla 'Daadi Bi'

260
00:20:43,917 --> 00:20:47,625
i zjadłam kawałek albo dwa...
Nagle Mirza zaczął krzyczeć,

261
00:20:48,131 --> 00:20:51,333
że brat zagarnął dom,
a siostra kradnie mango.

262
00:20:51,750 --> 00:20:54,458
Kazał mi wypluć to,
co miałam w ustach...

263
00:20:54,750 --> 00:20:55,958
Dobrze już, nie płacz...

264
00:20:56,625 --> 00:20:57,792
Wracaj do domu.

265
00:20:59,625 --> 00:21:01,125
Mirza musi to wyjaśnić.

266
00:21:04,125 --> 00:21:05,833
Panie Mishra, wychodzi pan, czy...

267
00:21:06,708 --> 00:21:08,869
[ściana w toalecie się zawala]

268
00:21:10,042 --> 00:21:11,750
- Co się rozpadło?
- Co się stało?!

269
00:21:12,625 --> 00:21:14,125
Coś ty narobił, Baankey?

270
00:21:14,250 --> 00:21:15,250
Zabijesz mnie...

271
00:21:16,458 --> 00:21:17,333
Co się stało, bracie?

272
00:21:17,458 --> 00:21:18,292
Jak to się rozpadło...?

273
00:21:18,417 --> 00:21:19,292
Wybuchła bomba?

274
00:21:19,417 --> 00:21:20,869
Ściana się zawaliła!

275
00:21:21,131 --> 00:21:22,000
Jak to się stało?

276
00:21:22,167 --> 00:21:23,869
Co ty tu robisz? Odejdź...

277
00:21:24,131 --> 00:21:25,333
Panie Mishra, gdzie pan jest?

278
00:21:25,458 --> 00:21:26,869
Zobacz, co zrobił Baankey...

279
00:21:27,131 --> 00:21:29,583
Ja tylko trzymałem tu rękę i...
To i tak była już stara ściana...

280
00:21:29,708 --> 00:21:30,458
Coś ty zrobił, Baankey?

281
00:21:30,792 --> 00:21:32,250
On tam siedział już godzinę!

282
00:21:32,375 --> 00:21:34,417
Myślisz, że możesz rozwalać ściany
tylko dlatego, że jeździsz motorem?

283
00:21:34,583 --> 00:21:35,375
Nie łapię tego połączenia!

284
00:21:35,542 --> 00:21:37,167
Moja kolej jest zawsze o 8 rano.

285
00:21:37,292 --> 00:21:39,375
Byłem tu,
ale on siedział tam przez godzinę.

286
00:21:39,542 --> 00:21:40,542
I to już trzeci raz!

287
00:21:40,708 --> 00:21:41,869
W dodatku zabiera ze sobą gazetę!

288
00:21:42,131 --> 00:21:45,583
My już ustaliliśmy swoją kolejkę, więc...

289
00:21:45,708 --> 00:21:47,000
Czemu on miałby dostać
więcej niż 15 minut?

290
00:21:47,125 --> 00:21:48,708
Kto teraz naprawi tę ścianę?

291
00:21:48,833 --> 00:21:50,167
Co się stało, Sheikhu?

292
00:21:56,125 --> 00:21:56,869
Toaleta...

293
00:22:01,708 --> 00:22:03,625
Bóg jeden wie,
co on tam robi przez godzinę!

294
00:22:03,750 --> 00:22:05,869
Mirza tu idzie...

295
00:22:12,583 --> 00:22:16,333
Słuchaj, zaczekaj...
Pozwól mi to najpierw wyjaśnić.

296
00:22:16,458 --> 00:22:17,250
Idę.

297
00:22:17,458 --> 00:22:18,625
Nie, nie możesz...

298
00:22:18,792 --> 00:22:20,375
To są stare cegły...
To normalne, że się...

299
00:22:20,542 --> 00:22:22,333
Nie, nie. Ja pytam, jak to się zawaliło?

300
00:22:22,458 --> 00:22:24,708
Ledwo dotknąłem jej nogą
i się posypało...

301
00:22:25,042 --> 00:22:26,333
Tak się dzieje, jak się nic nie naprawia!

302
00:22:26,458 --> 00:22:27,917
- Odsuń się!
- Czekaj!

303
00:22:28,125 --> 00:22:29,869
Myślisz, że ty wyrządzisz szkodę,
a ja pozwolę ci odejść?

304
00:22:30,131 --> 00:22:31,042
Naprawisz tę ścianę...

305
00:22:31,208 --> 00:22:34,417
Za nic! Twoja willa, twój problem...
A teraz zejdź mi z drogi.

306
00:22:34,625 --> 00:22:38,083
Nie zejdę. Albo płacisz wyższy czynsz,
albo się wyprowadzasz.

307
00:22:38,458 --> 00:22:40,167
Wysysasz moją krew jak pijawka.

308
00:22:40,292 --> 00:22:42,375
Nie krzycz, bo dostaniesz zawału.

309
00:22:42,542 --> 00:22:44,583
A jak umrzesz przed swoją żoną, to wyobraź
sobie tylko, co się stanie z tą willą.

310
00:22:44,708 --> 00:22:46,962
Masz 24 godziny, żeby to naprawić.

311
00:22:47,042 --> 00:22:52,292
Nawet gdybym miał 24 lata, to tego
nie zrobię. Ty jesteś zarządcą, więc...

312
00:22:52,417 --> 00:22:56,708
Tak, jestem zarządcą.
W dodatku z tradycją, więc...

313
00:22:57,250 --> 00:22:58,167
A mnie to nie obchodzi!

314
00:22:58,625 --> 00:23:01,208
To nie fair, Mirza,
on płaci tylko 30 rupii,

315
00:23:01,333 --> 00:23:02,458
a my 70.

316
00:23:02,625 --> 00:23:03,625
Którego wychodka mamy teraz używać?

317
00:23:03,792 --> 00:23:06,833
Będziemy używać ich, najemców za 70 rupii!

318
00:23:07,000 --> 00:23:08,333
Mirza ma taki wielki dom,

319
00:23:08,583 --> 00:23:10,042
na pewno znajdziemy
wiele ukrytych zakątków.

320
00:23:10,917 --> 00:23:11,869
Odsuń się.

321
00:23:16,542 --> 00:23:17,625
Poszedł sobie.

322
00:23:19,042 --> 00:23:20,333
Rozwalił ścianę.

323
00:23:26,625 --> 00:23:34,125
Dość tego. Teraz wszystko już zamknięte.
Nikt nie będzie używać mojej toalety.

324
00:23:49,917 --> 00:23:53,042
[kozy beczą]

325
00:24:04,542 --> 00:24:06,167
[kot miauczy]

326
00:24:09,708 --> 00:24:11,869
Bracie... Bracie...

327
00:24:12,131 --> 00:24:13,042
O co chodzi?

328
00:24:13,625 --> 00:24:14,869
Muszę do toalety...

329
00:24:15,625 --> 00:24:16,792
Wstawaj...

330
00:24:17,208 --> 00:24:19,458
Idź na dół... Już nie śpię...

331
00:24:19,875 --> 00:24:21,833
Mirza zamknął wszystkie toalety.
Sam śpi zaraz obok.

332
00:24:23,042 --> 00:24:24,250
Proszę, obudź się!

333
00:24:29,833 --> 00:24:31,000
Gdzie on jest?

334
00:24:31,333 --> 00:24:32,625
Tutaj...

335
00:24:35,000 --> 00:24:35,869
Zobaczmy.

336
00:24:50,542 --> 00:24:52,458
[kot miauczy]

337
00:24:52,792 --> 00:24:56,292
Zawołaj pana Mishrę, szybko...

338
00:24:58,875 --> 00:25:03,292
[poranne modlitwy, krzyk koguta]

339
00:25:36,542 --> 00:25:40,042
[Mirza krzyczy przerażony]

340
00:25:48,208 --> 00:25:50,292
Mirza, skąd się tu wziąłeś?

341
00:25:59,167 --> 00:26:00,625
Przestań.

342
00:26:00,750 --> 00:26:04,250
Wyniósł moje łóżko i wyrzucił mnie z domu,
gdy spałem...

343
00:26:04,375 --> 00:26:07,375
On pozamykał toalety... A moje trzy siostry...
Moja matka... Mają się załatwiać na widoku?

344
00:26:07,542 --> 00:26:08,869
Sekundę, uspokój się.

345
00:26:13,125 --> 00:26:15,292
Proszę pana, dlaczego on mnie wyrzucił?

346
00:26:15,708 --> 00:26:19,625
Proszę posłuchać. Do czasu aż
ściana w toalecie nie zostanie naprawiona,

347
00:26:19,792 --> 00:26:23,458
musicie zapewnić zastępczą
toaletę dla kobiet.

348
00:26:23,625 --> 00:26:25,708
Czemu? To on rozwalił ścianę.

349
00:26:25,833 --> 00:26:29,869
Moje luksusowe toalety nie
są dla takich przeciętniaków, jak on.

350
00:26:30,131 --> 00:26:31,750
Ale to twój najemca, więc...

351
00:26:31,875 --> 00:26:34,042
Koszty za wszelkie zniszczenia
oraz opłaty za wodę i prąd

352
00:26:34,208 --> 00:26:35,869
ponosi zarządca.

353
00:26:36,131 --> 00:26:37,375
Płaciliśmy czynsz przez 70 lat...

354
00:26:37,542 --> 00:26:39,625
Jak ta ściana się zawaliła?

355
00:26:39,833 --> 00:26:41,667
Skąd mam wiedzieć...

356
00:26:41,792 --> 00:26:44,333
Nie siedziałem wewnątrz muru,
żebym miał to wiedzieć...

357
00:26:44,458 --> 00:26:45,833
Jak się zawaliła.

358
00:26:45,958 --> 00:26:48,583
Zobacz tylko, jaki to wstrętny,
prostacki facet!

359
00:26:49,000 --> 00:26:51,792
Moja stuletnia willa...
Nie pozwolę jej zagarnąć.

360
00:26:51,917 --> 00:26:54,208
Kto by ją chciał?

361
00:26:54,417 --> 00:26:56,583
I mówimy o toalecie,
nie willi.

362
00:26:57,131 --> 00:27:00,458
Więc trzymaj dziób na kłódkę.

363
00:27:00,625 --> 00:27:02,000
Ludzie, możemy się skupić na ścianie?

364
00:27:02,250 --> 00:27:03,958
Kto ją naprawi?

365
00:27:04,167 --> 00:27:05,250
- Kim oni są?
- Mirza, czy Baankey?

366
00:27:05,458 --> 00:27:09,333
Hmm... Wujku,
ci najemcy mieszkają tu już od lat,

367
00:27:09,458 --> 00:27:10,792
Nie możesz ich wyrzucić.

368
00:27:10,917 --> 00:27:12,750
Nie możesz nas wyrzucić!

369
00:27:13,000 --> 00:27:15,417
Przestań błaznować...
Ponieważ jesteś najemcą,

370
00:27:16,000 --> 00:27:19,250
Nigdy nie zostaniesz właścicielem,
nawet jakbyś mieszkał tu 100 lat.

371
00:27:19,375 --> 00:27:21,333
Nigdy, przenigdy!

372
00:27:21,708 --> 00:27:24,583
A po dalsze informacje
idźcie do sądu.

373
00:27:24,708 --> 00:27:27,375
Ta sprawa należy do nich,
A nie do policji.

374
00:27:28,000 --> 00:27:29,250
A teraz żegnam.

375
00:27:42,375 --> 00:27:44,375
Jestem do niczego

376
00:27:44,708 --> 00:27:47,292
Tak, jestem do niczego

377
00:27:48,131 --> 00:27:50,000
Od dawna to już wiecie

378
00:27:50,125 --> 00:27:52,542
Nie ma gorszego kundla
niż Baankey na tym świecie

379
00:27:53,625 --> 00:27:55,042
On ma na oku moją willę.

380
00:27:55,208 --> 00:27:58,125
Policja twierdzi,
że ta sprawa należy do sądu.

381
00:27:58,833 --> 00:28:01,708
A i ta starucha, ta wiedźma z lochów

382
00:28:02,417 --> 00:28:04,292
ciągle nie chce umrzeć.

383
00:28:04,583 --> 00:28:11,869
Ufaj Bogu, Mirzo...
Twoja żona umrze tej zimy.

384
00:28:14,167 --> 00:28:15,962
Jesteś tego pewien?

385
00:28:16,042 --> 00:28:17,417
Oczywiście!

386
00:28:17,708 --> 00:28:21,250
Słuchaj, mówię ci, że ci twoi lokatorzy

387
00:28:21,625 --> 00:28:24,958
Powinni płacić 500 rupii na głowę.

388
00:28:25,625 --> 00:28:27,625
To znaczy, takie są teraz ceny wynajmu.

389
00:28:29,417 --> 00:28:33,625
Poszukam prawnika,
A ty prześpij się z tą myślą.

390
00:28:42,833 --> 00:28:47,458
Ile jest 2,500 razy 12?

391
00:28:47,750 --> 00:28:51,333
Umm... 5 razy 12 to 60...

392
00:28:51,458 --> 00:28:53,208
- 30 tysięcy.
- Co?!

393
00:28:53,417 --> 00:28:54,375
30 tysięcy.

394
00:28:55,083 --> 00:28:58,375
- 30 tysięcy? Naprawdę?!
- Ile to jest? - 90 rupii

395
00:28:59,042 --> 00:29:02,292
- Dobrze się czujesz?
- Tak, wszystko dobrze...

396
00:29:03,131 --> 00:29:04,375
- Podnieście go.
- Wszystko dobrze.

397
00:29:04,542 --> 00:29:06,625
30 tysięcy?!

398
00:29:06,792 --> 00:29:08,750
Tak, tak... Jak się czujesz?

399
00:29:09,131 --> 00:29:09,962
Daj mi rękę.

400
00:29:10,042 --> 00:29:11,458
Usiądź, uspokój się.

401
00:29:14,625 --> 00:29:18,583
Siadaj tutaj...

402
00:29:23,000 --> 00:29:24,583
30 tysięcy?!

403
00:29:29,625 --> 00:29:32,083
[klikanie na telefonie]

404
00:29:44,542 --> 00:29:49,250
Hej, przepraszam, co ty robisz?

405
00:29:51,131 --> 00:29:54,167
Mówię do ciebie... W tę stronę.

406
00:29:56,167 --> 00:29:58,125
Nie widzisz, że robię budyń?

407
00:29:59,583 --> 00:30:01,458
Jak możesz robić zdjęcia
bez pozwolenia? Przestań!

408
00:30:01,708 --> 00:30:04,708
A ty masz pozwolenie,
jak fotografujesz pomniki?

409
00:30:06,208 --> 00:30:09,458
Nie widzę żadnej tabliczki
zabraniającej fotografowania...

410
00:30:09,625 --> 00:30:11,708
Nie wymądrzaj się. Ja tu mieszkam.

411
00:30:11,833 --> 00:30:14,417
Jeden cios i wylądujesz na czworaka.

412
00:30:14,792 --> 00:30:17,042
Proszę pana,
po pierwsze, proszę uważać na język,

413
00:30:18,833 --> 00:30:20,542
Bo wedle wyroku Sądu Najwyższego,

414
00:30:20,667 --> 00:30:23,042
Niezależnie jak długo zajmuje pan ten dom,

415
00:30:24,542 --> 00:30:26,869
Nie ma pan do niego żadnych praw.

416
00:30:27,917 --> 00:30:31,458
Raz najemca, na zawsze najemca.

417
00:30:33,292 --> 00:30:35,833
A ty kim do diabła jesteś?

418
00:30:36,333 --> 00:30:39,917
Prawnikiem? Policjantem? Wojskowym?

419
00:30:40,417 --> 00:30:41,869
Archeologiem!

420
00:30:47,333 --> 00:30:52,000
Zajmuję się ruinami. A to,
że ty jesteś cymbałem, widać już z daleka.

421
00:30:52,958 --> 00:30:55,458
Nie aż takim cymbałem,
żeby dać się nabrać.

422
00:30:56,417 --> 00:30:59,208
Sąd Najwyższy jest w Delhi,
a to jest Lucknow.

423
00:30:59,792 --> 00:31:07,750
Silniejszy ma tu rację.
Wynoś się, no już. Złaź z tego drzewa.

424
00:31:09,625 --> 00:31:12,375
Czemu nadal siedzisz tam jak małpa?

425
00:31:13,625 --> 00:31:15,167
Nie mogę zeskoczyć.

426
00:31:15,958 --> 00:31:17,833
Zejdź tak, jak wszedłeś.

427
00:31:19,708 --> 00:31:21,625
Potrzebuję pomocy... Mam artretyzm.

428
00:31:21,958 --> 00:31:22,833
No proszę...

429
00:31:32,417 --> 00:31:34,375
Lekarz mówi,

430
00:31:36,333 --> 00:31:40,875
Że schodzenie jest gorsze dla kolan,
niż wchodzenie.

431
00:31:43,458 --> 00:31:45,708
Nie naprawiliście jeszcze
ściany w toalecie, nie?

432
00:31:46,250 --> 00:31:49,000
Nie, czemu?

433
00:31:49,125 --> 00:31:50,869
Rób, jak każę.

434
00:31:51,542 --> 00:31:53,869
Jestem Gyanesh Shukla,
ale teraz się nieco spieszę.

435
00:31:54,417 --> 00:31:55,792
Porozmawiamy później.

436
00:31:55,917 --> 00:31:57,625
Riksza!

437
00:31:59,708 --> 00:32:00,625
Ale zostańmy w kontakcie.

438
00:32:01,583 --> 00:32:04,167
No dalej, szybciej!

439
00:32:04,292 --> 00:32:05,625
Aliganj.

440
00:32:18,208 --> 00:32:23,042
Na przykład Mohendżo Daro i Harappa...

441
00:32:23,458 --> 00:32:25,750
Te miejsca zostały odkopane i wszystko,
co tam znaleźli...

442
00:32:26,000 --> 00:32:28,458
Miski, łyżki i tak dalej,

443
00:32:28,750 --> 00:32:32,000
Archeolodzy zabrali te
rzeczy i wystawili w muzeum.

444
00:32:33,131 --> 00:32:35,417
To miejsce także jest
zabierane przez rząd.

445
00:32:40,000 --> 00:32:41,542
Co się stało, bracie?
Czemu masz taki pusty wzrok?

446
00:32:41,750 --> 00:32:43,542
Wygląda na to,
że brat tego nie zrozumiał...

447
00:32:44,625 --> 00:32:46,417
Tu nie ma czego rozumieć.

448
00:32:46,958 --> 00:32:48,625
Jedyne o czym myślę, to że
my nie mamy takich misek ani łyżek...

449
00:32:48,750 --> 00:32:50,458
A Mohendżo Daro nie leży w Lucknow.

450
00:32:51,208 --> 00:32:52,000
Tak się zastanawiam.

451
00:32:53,375 --> 00:32:53,869
Nad czym tu myśleć?

452
00:32:55,958 --> 00:32:59,375
Może cofniesz się do 12 klasy?

453
00:33:00,131 --> 00:33:01,042
Nie martw się, pomożemy ci.

454
00:33:01,542 --> 00:33:03,375
Cóż, to materiał z 10 klasy.

455
00:33:04,583 --> 00:33:05,869
No to pomożemy ci też z 10 klasą.

456
00:33:30,750 --> 00:33:33,750
To tu, zatrzymaj się.

457
00:33:34,875 --> 00:33:36,750
Poczekaj tu aż wrócę.

458
00:33:48,792 --> 00:33:49,625
Pan jest Mirza?

459
00:33:50,333 --> 00:33:51,167
Mhm.

460
00:33:54,131 --> 00:33:57,583
Jestem uprawnionym... archeologiem...

461
00:33:57,708 --> 00:33:59,869
- Przepraszam...
- Gdzie się pan pcha?

462
00:34:01,958 --> 00:34:04,333
Jestem Gyanesh Shukla.

463
00:34:05,125 --> 00:34:06,458
Baankey mnie zna.

464
00:34:06,625 --> 00:34:07,708
Co pan robi?

465
00:34:09,708 --> 00:34:11,292
Nie naprawiliście jeszcze
tej ściany, prawda?

466
00:34:11,417 --> 00:34:11,869
Której?

467
00:34:12,708 --> 00:34:14,125
W toalecie, idioto.

468
00:34:16,833 --> 00:34:22,042
- Kim ty do diabła jesteś? Przynieś mi herbaty...
- Ty idź, idź.

469
00:34:29,000 --> 00:34:32,208
- Zdjęcie?
- Bo jestem archeologiem.

470
00:34:32,625 --> 00:34:33,250
Co?

471
00:34:33,375 --> 00:34:34,625
Do archiwum.

472
00:34:35,333 --> 00:34:36,417
Po co tam idziesz?

473
00:34:39,167 --> 00:34:41,869
Nie można tam wchodzić...
To część dla kobiet.

474
00:34:47,000 --> 00:34:48,292
Twoja matka nadal żyje?

475
00:34:49,000 --> 00:34:50,869
- Kto to jest?
- Nie mam pojęcia.

476
00:34:51,542 --> 00:34:53,125
Chodź, proszę.

477
00:35:06,131 --> 00:35:09,750
[gruchanie gołębi]

478
00:35:16,708 --> 00:35:20,000
[wieczorne modlitwy]

479
00:35:33,333 --> 00:35:35,000
[Gyanesh wali w ścianę]

480
00:35:53,542 --> 00:35:56,625
Słuchaj, dziś niedziela,
a ja lubię załatwiać

481
00:35:58,542 --> 00:35:59,869
Wszystkie interesy w tygodniu,
więc do zobaczenia...

482
00:36:01,375 --> 00:36:03,625
Jak do diabła ta willa się wymknęła...

483
00:36:04,125 --> 00:36:04,625
Co?

484
00:36:04,917 --> 00:36:06,833
Nic... Nieważne.

485
00:36:08,542 --> 00:36:10,125
Teraz poczekaj na oficjalny list.

486
00:36:11,042 --> 00:36:12,708
Zabawa się dopiero zacznie.

487
00:36:13,000 --> 00:36:14,000
Co?

488
00:36:15,131 --> 00:36:16,167
Chodźmy.

489
00:36:31,292 --> 00:36:32,208
Chodźmy.

490
00:36:32,333 --> 00:36:34,833
Kto go przysłał do mojej willi?

491
00:36:34,958 --> 00:36:39,167
Jak on śmie tu przyłazić... To
musi być sprawka jednego z tych idiotów.

492
00:36:42,583 --> 00:36:48,208
- Wyślij to do pana Gupty.
- Ty zadzwoniłeś po Gyanesha, prawda?

493
00:36:50,375 --> 00:36:50,869
Co? Znowu przyszedł?

494
00:36:51,208 --> 00:36:53,000
To znaczy, że to ty...

495
00:36:54,131 --> 00:36:56,458
Czyś ty stracił rozum?
Po co miałbym go tu ściągać?

496
00:36:56,625 --> 00:36:58,167
Jestem pewien, że to ty.

497
00:36:58,292 --> 00:37:00,625
Skąd inaczej by wiedział
o ścianie w toalecie?

498
00:37:00,750 --> 00:37:03,167
Nie tylko ja jeden tu mieszkam.

499
00:37:03,292 --> 00:37:04,292
Każdy mógł po niego zadzwonić.

500
00:37:04,417 --> 00:37:06,583
Ale z ciebie lis!

501
00:37:06,708 --> 00:37:09,917
Ty za to jesteś złamanym gnatem anakondy.

502
00:37:10,000 --> 00:37:12,833
Idź wyszoruj twarz, ty zgniła fretko.

503
00:37:12,958 --> 00:37:14,792
- O, chcesz tego?
- Tak!

504
00:37:15,131 --> 00:37:19,292
No dalej, spróbuj, ty parszywy draniu.

505
00:37:22,833 --> 00:37:23,667
Odszczekaj to.

506
00:37:23,792 --> 00:37:25,125
Ani się waż podejść bliżej.

507
00:37:25,250 --> 00:37:28,292
Ha! Zrobię co będę chciał.

508
00:37:28,625 --> 00:37:30,458
Dziwak!

509
00:37:37,917 --> 00:37:38,833
Do zobaczenia jutro.

510
00:37:43,917 --> 00:37:44,625
Co się stało?

511
00:37:45,131 --> 00:37:45,708
Już dobrze... Chodź.

512
00:37:46,000 --> 00:37:47,083
Wszystko w porządku?

513
00:37:47,833 --> 00:37:48,708
Zwariowałeś?

514
00:37:49,125 --> 00:37:51,875
Czy cierpisz na kurzą ślepotę,
że nie widzisz co się dookoła dzieje?

515
00:37:52,000 --> 00:37:52,958
Mirza cię przysłał, prawda?

516
00:37:54,833 --> 00:37:56,708
Tak, on jest tym trzecim i co?!

517
00:37:57,131 --> 00:37:59,869
Jaki masz problem?
Nie było mi dobrze z innymi...

518
00:38:01,042 --> 00:38:02,250
Naprawdę jestem tym trzecim?

519
00:38:03,625 --> 00:38:05,869
Wygląda na to, że twoje męskie
ego zostało zgniecione na miazgę.

520
00:38:06,708 --> 00:38:07,708
W takim razie możesz już odejść.

521
00:38:08,625 --> 00:38:10,167
- Wiadomo, że nie będę się tu kręcił.
- Tak, spadaj.

522
00:38:10,292 --> 00:38:11,625
Dziwna baba!

523
00:38:16,583 --> 00:38:17,125
Spadaj!

524
00:38:19,042 --> 00:38:21,917
Zabieraj łapska!
Co?!

525
00:38:25,750 --> 00:38:28,250
Urzędnik? Znowu tu przylazł?

526
00:38:28,625 --> 00:38:29,869
Ten archeolog?

527
00:38:30,750 --> 00:38:31,833
Czuję kłopoty.

528
00:38:31,958 --> 00:38:35,417
Słuchaj, zawsze jak przyjdzie tu jakiś
ważniak, chcę wiedzieć pierwszy. Jasne?

529
00:38:37,000 --> 00:38:38,708
Dostaniesz 50 rupii...

530
00:38:43,167 --> 00:38:45,458
Na co się tak gapisz?
Nie musisz iść do szkoły?

531
00:38:45,750 --> 00:38:46,292
Tak...

532
00:38:46,750 --> 00:38:49,208
Czemu nosisz moją bluzkę?

533
00:38:50,000 --> 00:38:51,417
Nie mogłam znaleźć swojej.

534
00:38:51,583 --> 00:38:56,869
Czekaj...
Czekaj. Wysiadaj z rikszy. Wysiadaj.

535
00:38:59,292 --> 00:39:00,375
Mirza, nie rób tego.

536
00:39:00,542 --> 00:39:02,250
Pilnuj własnego nosa.

537
00:39:04,583 --> 00:39:08,869
Nie mają ani grosza na czynsz,
ale wydają majątek na luksusy.

538
00:39:15,917 --> 00:39:17,083
Chodź.

539
00:39:35,667 --> 00:39:39,458
Ty jesteś Christopher?

540
00:39:40,833 --> 00:39:42,458
Panie Pandey...

541
00:39:42,917 --> 00:39:44,869
Christopher Clarke.

542
00:39:45,131 --> 00:39:50,869
Moją specjalnością jest opróżnianie domów
z lokatorów... oraz przejmowanie ich.

543
00:39:51,167 --> 00:39:53,458
Jak mogę ci zaufać?

544
00:39:53,667 --> 00:39:54,708
Zaufać?

545
00:39:55,667 --> 00:39:58,958
Drogi panie,
w domu mówię po angielsku.

546
00:39:59,125 --> 00:40:01,083
Jadam "lancze" i "dinnery".

547
00:40:01,417 --> 00:40:04,708
Jeśli słyszałeś o tym słynnym budowniczym,
panie Mun Mun...

548
00:40:04,833 --> 00:40:06,958
To jestem z nim bardzo blisko.

549
00:40:07,542 --> 00:40:10,667
I nie siedzę w tej bibliotece,
żeby czytać jakieś bezużyteczne powieści.

550
00:40:11,083 --> 00:40:14,000
Jestem tu, aby opracować plan,
bo mam dom do zgarnięcia.

551
00:40:14,708 --> 00:40:15,667
Zrozumiano?

552
00:40:15,917 --> 00:40:17,417
Mishra... Zajmij się tym, proszę.

553
00:40:18,292 --> 00:40:19,750
Do zobaczenia później.

554
00:40:20,417 --> 00:40:21,417
Chodźmy.

555
00:40:22,458 --> 00:40:24,167
A ty nie musisz przejmować tego domu.

556
00:40:24,875 --> 00:40:27,458
Musisz tylko pozbyć się lokatorów, prawda?

557
00:40:34,292 --> 00:40:36,542
To nie byle jaka posiadłość...
To moja willa.

558
00:40:36,667 --> 00:40:39,375
Tak, wiem, że to willa.
Proszę.

559
00:40:39,542 --> 00:40:41,869
- Ale w języku prawnym używamy słowa „posiadłość".
- Ok.

560
00:40:42,250 --> 00:40:44,417
I nie ma jednego prawa własności,
jest ich wiele.

561
00:40:44,625 --> 00:40:46,083
Napiszemy wniosek
i złożymy go w sądzie.

562
00:40:46,208 --> 00:40:47,869
Dołączymy też dowody.
Proszę usiąść.

563
00:40:48,292 --> 00:40:50,333
Oni zostaną poinformowani
i dom zostanie zwolniony.

564
00:40:51,792 --> 00:40:53,250
To takie proste?

565
00:40:53,458 --> 00:40:55,542
Oczywiście...
Potrzebuję tylko dokumentów.

566
00:40:55,792 --> 00:40:56,667
Co?

567
00:40:57,458 --> 00:40:58,750
Dokumentów?

568
00:40:58,875 --> 00:41:01,167
Tak. Dokumentacji.

569
00:41:01,333 --> 00:41:02,869
Wszystkich umów,

570
00:41:03,208 --> 00:41:04,833
które zostały zawarte
między zarządcą a lokatorami.

571
00:41:05,667 --> 00:41:07,042
Te papiery...
Pan Pandey wspominał,

572
00:41:07,125 --> 00:41:11,042
że posiadłość jest zapisana
na pańską zmarłą żonę.

573
00:41:11,125 --> 00:41:13,000
Nie, nie, ona nie umarła.

574
00:41:13,417 --> 00:41:14,869
Właśnie na to czekam.

575
00:41:15,542 --> 00:41:17,083
Słuchaj, ta willa jest moja.

576
00:41:17,375 --> 00:41:19,458
Nie jest jeszcze tylko na mnie przepisana.

577
00:41:19,833 --> 00:41:20,869
O, ok... ok.

578
00:41:21,131 --> 00:41:22,583
Jest jeszcze jeden problem.

579
00:41:22,750 --> 00:41:23,869
Jaki?

580
00:41:24,131 --> 00:41:29,542
Taki jeden archeolog zaczął się wtrącać.

581
00:41:30,131 --> 00:41:32,083
Czemu niby archeolog miałby być zainteresowany
jakąś trzy lub czteropokojową posiadłością?

582
00:41:32,208 --> 00:41:33,292
Nie rozumiem.

583
00:41:33,542 --> 00:41:35,869
Mówiłem już, że to jest willa.

584
00:41:36,708 --> 00:41:39,375
- Nie jakiś mały domek.
- Masz na myśli prawdziwą willę?

585
00:41:39,708 --> 00:41:46,125
Tak, moja żona dostała ją od swojego ojca,
a on dostał ją od swojego ojca.

586
00:41:47,083 --> 00:41:49,333
Aaa... teraz rozumiem.

587
00:41:49,542 --> 00:41:51,958
Co to było za "aaa"?

588
00:41:52,042 --> 00:41:54,167
Widzisz, w dniu śmierci żony

589
00:41:55,375 --> 00:42:01,125
do twoich drzwi ustawi
się kolejka zachłannych zgredów.

590
00:42:01,375 --> 00:42:02,333
Rozumiesz?

591
00:42:07,708 --> 00:42:10,042
Właśnie dlatego nie miałem żadnych dzieci,

592
00:42:10,708 --> 00:42:13,042
żeby ten dom został tylko mój.

593
00:42:13,125 --> 00:42:18,167
Dla takich domów to
i dzieci biorą się znikąd.

594
00:42:19,125 --> 00:42:23,125
Takie wille nigdy nie mają
jasnej sytuacji co do właściciela.

595
00:42:23,792 --> 00:42:27,750
Musisz się dowiedzieć kto żyje,
kto nie żyje.

596
00:42:28,958 --> 00:42:30,333
Nie możemy już dłużej tak siedzieć,
Sherlocku.

597
00:42:31,250 --> 00:42:32,333
Sherlocku?

598
00:42:32,750 --> 00:42:33,958
Tak, Sherlocku!

599
00:42:38,667 --> 00:42:41,667
Kto żyje, a kto nie.

600
00:42:42,833 --> 00:42:44,208
Skąd mam to wiedzieć?

601
00:42:45,208 --> 00:42:48,250
Będę musiał zapytać żony.

602
00:42:48,958 --> 00:42:50,542
Kto żyje, a kto nie.

603
00:42:57,167 --> 00:42:59,869
To jest moja najstarsza siostra.

604
00:43:01,125 --> 00:43:03,667
Ta z tym nosem.

605
00:43:03,792 --> 00:43:07,833
Ona powinna już nie żyć...?

606
00:43:08,208 --> 00:43:10,792
To znaczy, kto jeszcze żyje?

607
00:43:10,917 --> 00:43:14,250
Nie bardzo pamiętam...
Kilkoro żyje, a kilkoro już zmarło.

608
00:43:14,750 --> 00:43:17,869
Ta osoba wygląda na strasznie starą.

609
00:43:18,208 --> 00:43:20,869
Idąc w tym kierunku, ty też
jesteś stary i powinieneś już nie żyć.

610
00:43:21,333 --> 00:43:25,167
Czemu ciągle żyjesz?!

611
00:43:26,583 --> 00:43:28,792
No to kto jeszcze został?

612
00:43:28,917 --> 00:43:31,000
Mówiłam ci, że nie pamiętam.

613
00:43:31,083 --> 00:43:33,625
Hej, kochana, gdzie mój betel?

614
00:43:33,750 --> 00:43:35,042
Nie martw się, pomogę ci.

615
00:43:35,167 --> 00:43:40,375
Patrz, to zdjęcie zrobione
na drugim ślubie twojego dziadka.

616
00:43:40,667 --> 00:43:41,869
Naprawdę?

617
00:43:42,131 --> 00:43:47,667
Spójrz na to...
Twoja starsza babcia miała 11 dzieci,

618
00:43:47,792 --> 00:43:49,750
a młodsza babcia miała 9.

619
00:43:50,042 --> 00:43:54,375
Twój ojciec był szóstym
dzieckiem twojej młodszej babci.

620
00:43:54,583 --> 00:43:56,000
Naprawdę?

621
00:43:56,208 --> 00:43:59,000
- Mirza, zbliż się.
- Tak?

622
00:43:59,083 --> 00:44:01,083
Jeszcze bliżej.

623
00:44:01,583 --> 00:44:05,869
Czy my wzięliśmy ślub,
czy ja z tobą uciekłam?

624
00:44:06,625 --> 00:44:08,458
Co ty mówisz, żono!

625
00:44:09,583 --> 00:44:11,750
Oczywiście, że wzięliśmy ślub.

626
00:44:12,583 --> 00:44:14,869
Nawet zapłaciłem tradycyjną opłatę.

627
00:44:15,667 --> 00:44:17,869
To z kim ja uciekłam?

628
00:44:18,131 --> 00:44:20,583
Z tym kundlem, Abdulem Rehmanem.

629
00:44:21,131 --> 00:44:22,125
Nieważne.

630
00:44:22,750 --> 00:44:28,042
Powiedz mi tylko,
kto z twojej rodziny jeszcze żyje.

631
00:44:28,208 --> 00:44:31,917
Coś się uczepił mojej rodziny?

632
00:44:32,042 --> 00:44:35,083
Nie, nie... Tak tylko pytam, czy
twoja najstarsza siostra jeszcze żyje...

633
00:44:36,917 --> 00:44:38,708
ale twój średni brat zmarł...

634
00:44:39,131 --> 00:44:45,333
a co z twoim starszym rodzeństwem?
Są jeszcze z nami, czy...?

635
00:44:46,125 --> 00:44:49,208
Słuchaj, nie zaprosiłam nikogo na imprezę.

636
00:44:49,667 --> 00:44:50,667
Czy to jasne?

637
00:44:51,167 --> 00:44:55,375
Kiedy przyjdzie Nehru,
poskarżę się na ciebie

638
00:44:55,792 --> 00:44:58,125
i upewnię się, żeby wsadził cię za kratki.

639
00:44:58,417 --> 00:44:59,869
To są członkowie twojej rodziny.

640
00:45:00,917 --> 00:45:02,869
Twoi bracia, twoje siostry.

641
00:45:03,292 --> 00:45:10,458
Przypomnij sobie, może była
jakaś dobra wiadomość o ich śmierci.

642
00:45:11,042 --> 00:45:14,250
- To znaczy...
- Co znaczy? Zjeżdżaj już stąd.

643
00:45:14,375 --> 00:45:15,458
Dobra, uspokój się.

644
00:45:16,042 --> 00:45:19,083
- Hej, ty... Daj mi coś do jedzenia.
- Jasne.

645
00:45:19,750 --> 00:45:23,000
- Starsza siostra nadal żyje.
- Staruszek się trzyma...

646
00:45:23,125 --> 00:45:26,333
- Młodszy brat nie żyje.
- ...ostatnich strzępów płaszcza.

647
00:45:29,333 --> 00:45:34,792
Blisko mu do grobu,
ale nie chce zmienić swoich złych nawyków

648
00:45:37,042 --> 00:45:40,875
Nikt go nie lubi,

649
00:45:43,125 --> 00:45:46,875
ale on kocha swoje intrygi

650
00:45:48,131 --> 00:45:53,625
Ha! Chciałeś capnąć moją willę, to masz...
Spróbuj teraz.

651
00:45:54,131 --> 00:45:56,869
- O, to zostawili.
- Włóczy się bez celu

652
00:45:57,583 --> 00:46:00,708
- Sprawdzę, kto wchodzi.
- po wszystkich zakamarkach

653
00:46:00,833 --> 00:46:04,375
Staruszek się trzyma
ostatnich strzępów płaszcza

654
00:46:04,792 --> 00:46:07,042
Hej, dzieciaki, wynocha... Wynocha!

655
00:46:07,125 --> 00:46:12,667
Blisko mu do grobu,
ale nie chce zmienić swoich złych nawyków

656
00:46:15,417 --> 00:46:16,792
Co?

657
00:46:18,708 --> 00:46:19,750
Kiedy on założył te zamki?

658
00:46:23,167 --> 00:46:24,792
Jest ich więcej?!

659
00:46:37,375 --> 00:46:38,869
Co się tu dzieje...?

660
00:46:52,458 --> 00:46:54,583
Saturn jest nisko,

661
00:46:55,083 --> 00:46:57,792
ale czy widzisz wzgórza Wenus?

662
00:46:58,083 --> 00:46:59,869
- Wszystko jest w tych rękach.
- Co?

663
00:47:01,250 --> 00:47:03,333
- Teraz to widzisz...
- Panie Shukla.

664
00:47:03,458 --> 00:47:05,125
- Tak?
- To ja.

665
00:47:05,375 --> 00:47:06,833
Usiądź.

666
00:47:07,458 --> 00:47:09,917
Powróżę ci z prawej dłoni
na stołówce... okay?

667
00:47:12,833 --> 00:47:13,917
Tak?

668
00:47:15,131 --> 00:47:17,083
Przyszedłeś do mojego
domu bez uprzedzenia.

669
00:47:17,708 --> 00:47:20,375
- Nie mam pojęcia o czym mówisz.
- Wspiąłeś się na drzewo... w moim domu.

670
00:47:20,833 --> 00:47:22,792
A potem powiedziałeś, żebyśmy
zostali w kontakcie... Willa Fatima.

671
00:47:23,042 --> 00:47:27,625
A, tak... Teraz pamiętam.
Co więc pana tu sprowadza?

672
00:47:29,708 --> 00:47:31,042
Przynieś mi dokumenty.

673
00:47:31,208 --> 00:47:35,375
Pamięta pan,
jak wspomniałem panu o Willi Fatima?

674
00:47:35,542 --> 00:47:37,208
- Tak.
- To jeden z lokatorów.

675
00:47:37,333 --> 00:47:41,869
Koszty wynajmu w Lucknow poszły w górę aż
przykro. Lepiej zacząć się już rozglądać.

676
00:47:42,208 --> 00:47:43,708
Niech pan mu powie.

677
00:47:47,042 --> 00:47:47,869
O co chodzi, panie Shukla?

678
00:47:48,375 --> 00:47:49,375
Co zamierzacie zrobić?

679
00:47:50,042 --> 00:47:51,917
Czemu on mi każe szukać nowego domu?

680
00:47:52,167 --> 00:47:53,869
I co powiedzieliście Mirzy?

681
00:47:54,875 --> 00:47:56,125
Cofnijmy się trochę.

682
00:47:57,208 --> 00:47:58,583
To ona nie jest jego matką?

683
00:47:58,750 --> 00:48:02,042
Nie, jego 17 lat starszą żoną.

684
00:48:03,667 --> 00:48:04,583
Wow!

685
00:48:06,458 --> 00:48:08,458
Ta ściana w toalecie...
Mam nadzieję, że jej nie naprawiliście?

686
00:48:09,131 --> 00:48:10,208
O co ci chodzi z tą ścianą?

687
00:48:10,333 --> 00:48:11,869
Nie masz pojęcia,
jak trudno nam sobie z tym poradzić.

688
00:48:12,208 --> 00:48:13,333
Zamknij się!

689
00:48:14,042 --> 00:48:15,792
Nie podnoś głosu. To rządowe biuro,

690
00:48:16,167 --> 00:48:17,869
a nie podrzędny bazar,
na którym można się drzeć i targować.

691
00:48:21,131 --> 00:48:25,583
Ja się tylko wypowiadam za pańską sprawą.

692
00:48:27,208 --> 00:48:28,042
No dalej.

693
00:48:31,250 --> 00:48:32,708
Walnij tu, w ścianę.

694
00:48:33,250 --> 00:48:34,333
Po co?

695
00:48:34,958 --> 00:48:36,292
Ech, zadajesz za dużo pytań.

696
00:48:36,875 --> 00:48:38,042
Rób co mówię.

697
00:48:42,131 --> 00:48:43,000
Mocniej!

698
00:48:46,792 --> 00:48:49,583
Zawaliła się? Nie.

699
00:48:50,167 --> 00:48:52,083
Bo takie powinny być ściany,

700
00:48:53,083 --> 00:48:55,792
a nie, jak wasze: jeden
kopniak i cały dom w ruinie.

701
00:48:59,375 --> 00:49:02,583
Może wszyscy lokatorzy mogliby
się zrzucić i ją naprawić.

702
00:49:03,250 --> 00:49:05,042
A co z resztą willi?

703
00:49:05,792 --> 00:49:07,750
Dziś to tylko jedna ściana,
a jutro cały dach.

704
00:49:08,000 --> 00:49:08,869
Dzień później, schody.

705
00:49:09,833 --> 00:49:11,083
Macie tyle pieniędzy?

706
00:49:15,917 --> 00:49:19,000
Ale wiele ludzi żyje w takich
rozpadających się budynkach,

707
00:49:19,333 --> 00:49:21,833
a twój rząd nie lata wokół nich,
czując się w obowiązku im pomóc.

708
00:49:22,167 --> 00:49:25,375
Oczywiście, że nie... Czujemy
się za to w obowiązku wobec tej willi.

709
00:49:26,042 --> 00:49:28,458
Jeśli ona się zawali,
to uwierz mi, że nikogo nie wygrzebią.

710
00:49:33,833 --> 00:49:35,042
Chodźmy zjeść śniadanie.

711
00:49:35,333 --> 00:49:36,458
Nie jestem głodny.

712
00:49:36,750 --> 00:49:38,792
Mówiłem do siebie.

713
00:49:39,667 --> 00:49:41,000
Chodź.

714
00:49:42,833 --> 00:49:43,792
[odległy odgłos modlitwy, śpiew ptaków]

715
00:49:43,917 --> 00:49:45,417
Musa Bagh...

716
00:49:45,875 --> 00:49:47,042
Pałac Dilkusha...

717
00:49:47,375 --> 00:49:48,458
Pałac Farhat Bakhhs...

718
00:49:48,833 --> 00:49:50,375
Imam Bara Chota Bara...

719
00:49:51,131 --> 00:49:52,750
Rezydencja Amin-ud-daula...

720
00:49:53,167 --> 00:49:55,000
Rezydencja Asif-u-daula...

721
00:49:55,125 --> 00:49:56,869
Qaiser Bagh, Baradari...

722
00:49:57,708 --> 00:49:59,869
Zauważ, że te wszystkie miejsca

723
00:50:01,000 --> 00:50:03,417
są bardzo ważne historycznie.
To dziedzictwo.

724
00:50:04,875 --> 00:50:05,625
A teraz spójrz tutaj.

725
00:50:06,750 --> 00:50:08,042
Chcesz powiedzieć, że nawet
drzewa są pod twoim zwierzchnictwem?

726
00:50:08,125 --> 00:50:10,458
Drzewa, rośliny,
rzeki, kanały, drogi, budynki... wszystko.

727
00:50:10,708 --> 00:50:11,869
Widzisz tę barierkę?

728
00:50:17,000 --> 00:50:18,208
Ten budynek też odnawiacie?

729
00:50:18,917 --> 00:50:20,625
O nie. To bezużyteczna budowla.

730
00:50:20,792 --> 00:50:22,208
Przechodziliśmy obok, więc stanąłem.

731
00:50:22,625 --> 00:50:24,792
Skąd pan to wszystko wie, panie Shukla?

732
00:50:27,875 --> 00:50:30,625
Jestem częścią rządu, a rząd wie wszystko.

733
00:50:49,875 --> 00:50:50,869
Wiesz, co mawia mój ojciec?

734
00:50:51,167 --> 00:50:52,042
Co?

735
00:50:53,000 --> 00:50:55,042
Że człowiek nie jest bogaty
dzięki swoim pieniądzom,

736
00:50:55,167 --> 00:50:56,417
ale dzięki swojej inteligencji.

737
00:50:56,792 --> 00:50:58,333
Zaczynam myśleć,

738
00:50:59,042 --> 00:50:59,869
że ty jesteś nie tylko
ubogi przez brak pieniędzy,

739
00:51:00,250 --> 00:51:01,458
ale też przez totalny brak mózgu.

740
00:51:01,667 --> 00:51:03,292
Jakbyś ty była taka inteligentna!

741
00:51:03,917 --> 00:51:05,083
Nie jestem, ale przynajmniej udaję.

742
00:51:05,292 --> 00:51:07,083
A udając przez dość długi czas
naprawdę się taka stanę.

743
00:51:08,792 --> 00:51:09,962
Co tym razem zrobiłem?

744
00:51:10,042 --> 00:51:13,208
Ten człowiek sypał nazwiskami
wielkich ludzi jak z rękawa,

745
00:51:13,667 --> 00:51:15,250
a ty stałeś tam cicho jak jakiś matoł.

746
00:51:15,625 --> 00:51:17,869
Gdybym tam była, to bym go zagięła.

747
00:51:18,131 --> 00:51:21,417
I powiedziałabym, że wolę mieszkać
w Willi Fatima niż w Tadź Mahalu,

748
00:51:21,625 --> 00:51:22,667
więc niech się trzyma z daleka.

749
00:51:24,458 --> 00:51:26,869
Właśnie miałem porozmawiać o tym z mamą,

750
00:51:27,292 --> 00:51:28,125
ale nie wiem, czy teraz to zrobię.

751
00:51:28,375 --> 00:51:29,869
Wkurzyłeś się, bo nazwałam cię matołem.

752
00:51:31,208 --> 00:51:35,042
Dobra... Wybrali mi męża.
Powinnam się zgodzić?

753
00:51:35,708 --> 00:51:38,000
Nie próbuj nawet zaprosić
mnie na swój ślub.

754
00:51:38,083 --> 00:51:41,625
Nie jestem taka głupia, żeby
marnować na ciebie kilka stów mojego ojca.

755
00:51:43,833 --> 00:51:47,869
Przestań się do mnie kleić.
Odstawię cię na przystanek.

756
00:51:48,375 --> 00:51:50,417
Nie mam zamiaru łapać autobusu,
a tym bardziej kleić się do ciebie.

757
00:51:51,131 --> 00:51:52,917
Zabrałeś mnie spod domu,
to lepiej mnie tam odwieź.

758
00:52:03,667 --> 00:52:05,869
[mamrotanie]

759
00:52:14,000 --> 00:52:16,458
Nowe są za sto rupii, a używane za 25.

760
00:52:16,750 --> 00:52:17,869
Okej, daj mi 20.

761
00:52:18,131 --> 00:52:19,125
- 20 rupii?
- 20 rupii.

762
00:52:19,833 --> 00:52:22,875
Spróbuj, czy pasuje.

763
00:52:29,583 --> 00:52:31,042
Tak, jest w porządku.

764
00:52:31,583 --> 00:52:32,833
Zatrzymam te stare.

765
00:52:33,131 --> 00:52:34,833
Daj mi drugi.

766
00:52:38,000 --> 00:52:39,750
Gdzie się tego wszystkiego nauczyłaś?

767
00:52:40,042 --> 00:52:44,042
Znam wszystkie fryzury. Widzisz?

768
00:52:46,083 --> 00:52:47,042
Pokaż.

769
00:52:48,131 --> 00:52:49,042
Ooo, ładnie.

770
00:52:49,208 --> 00:52:51,833
Dokąd pójdziesz taka piękna?

771
00:52:52,792 --> 00:52:54,458
Czemu miałabym ci powiedzieć?

772
00:52:54,875 --> 00:52:57,208
Na pewno nie zabieram ze sobą Mirzy.

773
00:52:57,458 --> 00:53:01,375
Ten biedny człowiek będzie
tak rozpaczał... Umrze bez ciebie.

774
00:53:01,792 --> 00:53:03,917
Nic z tych rzeczy.

775
00:53:04,042 --> 00:53:06,750
Tutaj mieszkają wszyscy lokatorzy.

776
00:53:07,292 --> 00:53:09,750
Ten cały korytarz.

777
00:53:11,125 --> 00:53:14,869
Część pani jest na piętrze,
a Mirzy na dole.

778
00:53:15,208 --> 00:53:17,792
O, dzisiaj pani siedzi na dole.

779
00:53:18,667 --> 00:53:22,125
Dzień dobry, jak się pani czuje?

780
00:53:22,250 --> 00:53:23,869
Witam.

781
00:53:24,333 --> 00:53:25,375
Poznaje mnie pani?

782
00:53:25,583 --> 00:53:27,583
Hmm... tak.

783
00:53:28,417 --> 00:53:30,417
Skoro mnie pani poznaje,
to jak mam na imię?

784
00:53:31,875 --> 00:53:34,583
Jesteś...

785
00:53:36,667 --> 00:53:38,375
Galileo!

786
00:53:39,708 --> 00:53:41,375
Hej, panie Pandey!
Podejdzie pan tu?

787
00:53:41,750 --> 00:53:43,250
Czemu żeś go ze sobą przyciągnął?

788
00:53:43,875 --> 00:53:44,869
Jak to, "przyciągnął"?

789
00:53:45,292 --> 00:53:46,917
Myślisz, że jestem krową,
którą można wszędzie ciągać?

790
00:53:47,250 --> 00:53:47,869
Nieważne. Gdzie są papiery?

791
00:53:48,131 --> 00:53:49,167
Kto... Co... Jakie papiery?

792
00:53:49,792 --> 00:53:50,869
Papiery tego wielkiego bubla.

793
00:53:51,458 --> 00:53:52,833
Papiery tego domu... Mój drogi wujku.

794
00:53:53,000 --> 00:53:56,375
Ok, ustaliłem listę wszystkich żywych

795
00:53:57,131 --> 00:53:59,000
i zmarłych krewnych, każdy drobny detal.

796
00:53:59,083 --> 00:53:59,869
To był punkt numer 2.

797
00:54:00,708 --> 00:54:02,042
Punkt numer 1 to dokumenty.

798
00:54:02,583 --> 00:54:03,667
Kto ci kazał pomieszać kolejność?

799
00:54:03,792 --> 00:54:05,869
Punkt numer 2, a potem...

800
00:54:06,131 --> 00:54:08,042
Minęło kilka dni, panie Pandey.
Zdaje się, że spadł pan z nieba.

801
00:54:08,208 --> 00:54:10,250
Tak... To już chyba był mój czas.

802
00:54:10,375 --> 00:54:14,083
Chodź... Chodź...

803
00:54:16,708 --> 00:54:19,625
[drzwi się otwierają, gruchanie gołębi

804
00:54:49,000 --> 00:54:55,000
Aaa! Ten... Punkt numer 1.

805
00:54:55,417 --> 00:54:56,869
Nie było mnie tu w ciągu dnia.

806
00:54:57,625 --> 00:54:58,542
Mnie też nie.

807
00:54:58,667 --> 00:54:59,833
Ale pan tu był, panie Mishra!

808
00:55:00,131 --> 00:55:01,458
Ale popołudniami tutaj
nigdy nikogo nie ma.

809
00:55:01,667 --> 00:55:04,042
Kimkolwiek był ten facet,
na pewno musiał był prawnikiem.

810
00:55:04,208 --> 00:55:06,583
Musiał być?
Na pewno był prawnikiem...

811
00:55:07,375 --> 00:55:09,208
Ludzie w tym domu są tacy naiwni.

812
00:55:09,458 --> 00:55:11,708
Ten facet miał na ramieniu czarny płaszcz
i nikt tego nie zauważył... Niesamowite!

813
00:55:11,833 --> 00:55:13,250
Hej, nie wymądrzaj się tak. Nie trzeba.

814
00:55:13,417 --> 00:55:14,625
Ja się wymądrzam?

815
00:55:15,131 --> 00:55:17,042
Facet w czarnym płaszczu.
Przyszedł, zobaczył i poszedł.

816
00:55:17,167 --> 00:55:19,292
Jak ty możesz używać głowy, to ja też. Ok?

817
00:55:19,417 --> 00:55:20,208
Patrz tutaj.

818
00:55:20,667 --> 00:55:23,042
Patrz... Chodź tu.

819
00:55:23,292 --> 00:55:25,583
[odgłos pisania ołówkiem po papierze]

820
00:55:25,708 --> 00:55:26,869
To jest willa.

821
00:55:27,708 --> 00:55:30,792
To Mirza, a to my.

822
00:55:31,125 --> 00:55:32,583
Lokatorzy.

823
00:55:33,131 --> 00:55:37,167
Lokator Baankey... Dadda zadzwonił
po tego gościa od archeologów.

824
00:55:37,292 --> 00:55:38,708
Hej, ja po nikogo nie dzwoniłem...

825
00:55:38,833 --> 00:55:40,962
Cicho! I nie przerywaj.
Guddo, mów dalej, zamieniamy się w słuch.

826
00:55:41,042 --> 00:55:44,792
Ten archeolog spotkał się też z Mirzą.

827
00:55:45,131 --> 00:55:47,869
I teraz Mirza ma po swojej
stronie też tego prawnika!

828
00:55:49,458 --> 00:55:50,458
Pozwól, że powiem ci,
co tu się naprawdę dzieje.

829
00:55:50,750 --> 00:55:53,042
Instytut archeologii, prawnik i Mirza,
oni są wszyscy po jednej stronie,

830
00:55:53,792 --> 00:55:55,167
a my, lokatorzy,
nie mamy nikogo po swojej stronie.

831
00:55:55,292 --> 00:55:56,869
A jak myślisz,
co przez cały czas próbowałam wyjaśnić?

832
00:55:57,131 --> 00:55:59,250
No to nie próbuj już tłumaczyć...
Zjeżdżaj stąd, ty!

833
00:56:00,131 --> 00:56:01,375
I dobrze!

834
00:56:02,125 --> 00:56:03,417
Może wynajmiemy swojego prawnika?

835
00:56:03,792 --> 00:56:05,792
A jak niby za niego zapłacimy?
Jak to sobie wyobrażasz?

836
00:56:06,131 --> 00:56:07,042
"Może weźmiemy prawnika", ha!

837
00:56:07,292 --> 00:56:08,167
Cóż, w takim razie możemy
pomachać tej willi na do widzenia.

838
00:56:08,417 --> 00:56:09,875
Nie tak prosto będzie nas wyrzucić.

839
00:56:10,042 --> 00:56:11,750
Mirza robi to już od dawna...
Codziennie planuje, jak nas stąd wrzucić.

840
00:56:12,131 --> 00:56:14,042
A nasz człowiek żyje w raju dla głupców.

841
00:56:14,250 --> 00:56:15,417
Żyjemy tu od wielu lat, tak?

842
00:56:15,625 --> 00:56:17,000
Płacimy regularnie czynsz,
mamy na to kwity.

843
00:56:17,083 --> 00:56:17,869
I co z tego?

844
00:56:21,131 --> 00:56:22,667
Nie oddamy tego domu.

845
00:56:31,042 --> 00:56:32,869
[dźwig unosi się, studenci rozmawiają]

846
00:56:34,208 --> 00:56:37,042
Jak widzicie,
od trzech dni nieustannie trwa tu kopanie.

847
00:56:37,167 --> 00:56:38,869
Jeśli według snu oświeconego

848
00:56:39,131 --> 00:56:42,625
naprawdę znajduje się tutaj tysiąc
ton złota, to będzie największy...

849
00:56:42,750 --> 00:56:46,083
Tak jest, 4 metry w lewo.

850
00:56:47,833 --> 00:56:51,792
Panie Shukla... Panie Shukla,
proszę załatwić więcej dźwigów.

851
00:56:53,208 --> 00:56:54,667
Panie Shukla.

852
00:56:55,542 --> 00:56:57,958
Co ty tu robisz?

853
00:56:59,250 --> 00:57:00,667
Zaczekaj tu.

854
00:57:03,131 --> 00:57:03,833
Tak, o co chodzi?

855
00:57:03,958 --> 00:57:06,375
- Mirza oszalał.
- Co to znaczy?

856
00:57:06,583 --> 00:57:08,869
Wynajął prawnika
i założył przeciwko nam sprawę.

857
00:57:09,131 --> 00:57:11,869
- Już przegraliśmy.
- Nic się nie zmienia.

858
00:57:12,542 --> 00:57:13,875
On nie ma dowodów.

859
00:57:14,167 --> 00:57:15,458
Tak długo, jak ja tu jestem, nie
ma co się martwić. Nie jestem frajerem.

860
00:57:15,625 --> 00:57:16,625
W sumie, to ja tu jestem frajerem.

861
00:57:16,750 --> 00:57:20,869
Ja cię oprowadzam po Lucknow,
a ty się spotykasz z Mirzą w sekrecie.

862
00:57:22,125 --> 00:57:23,750
Daj spokój, spotkałem się z nim raz,
żeby wypytać o willę.

863
00:57:24,131 --> 00:57:25,000
I ty dobrze o tym wiesz!

864
00:57:25,125 --> 00:57:26,869
To co tam robił ten prawnik?

865
00:57:27,131 --> 00:57:28,333
Nie wkurzaj mnie!

866
00:57:29,417 --> 00:57:30,583
Spójrz na to.

867
00:57:31,000 --> 00:57:34,000
Jakiś przypadkowy święty miał
sen o ukrytym tutaj tysiącu ton złota...

868
00:57:34,333 --> 00:57:35,792
I tyle wystarczyło,
żeby zacząć to maniakalne kopanie.

869
00:57:36,131 --> 00:57:38,869
Złoto? A więc o to to zamieszanie.

870
00:57:39,250 --> 00:57:40,625
O gówno, nic tu nie ma.

871
00:57:40,875 --> 00:57:41,869
Ja muszę jednak robić swoje.

872
00:57:42,131 --> 00:57:45,167
A widziałeś tych dziennikarzy?
Są jak głodne hieny.

873
00:57:46,875 --> 00:57:47,869
Nieważne. Rozmawiałeś może z lokatorami?

874
00:57:48,131 --> 00:57:49,083
Dokładnie tak, jak ci kazałem?

875
00:57:50,000 --> 00:57:50,792
Nie.

876
00:57:51,131 --> 00:57:52,958
Na litość boską... Najpierw to zrób,

877
00:57:53,417 --> 00:57:54,875
a tego prawnika zostaw mnie.

878
00:57:57,131 --> 00:57:59,083
Tysiąc ton złota to dużo.

879
00:57:59,750 --> 00:58:01,125
A ty nie dostaniesz ani grama.

880
00:58:03,875 --> 00:58:05,583
[dzwony kościelne]

881
00:58:11,000 --> 00:58:12,958
Ładnie tak wyglądasz.

882
00:58:13,042 --> 00:58:13,917
Za chwilę wrócę.

883
00:58:14,000 --> 00:58:14,667
Dokąd idziesz?

884
00:58:14,792 --> 00:58:15,667
Powiedziałem, że wychodzę.

885
00:58:16,125 --> 00:58:18,875
Te papiery to wszystko co mam.

886
00:58:25,875 --> 00:58:28,417
Dobra, to pierwszy punkt: papiery.

887
00:58:28,750 --> 00:58:29,083
Hmm.

888
00:58:29,208 --> 00:58:30,708
A teraz punkt numer 2:

889
00:58:31,000 --> 00:58:32,833
ponieważ pańska żona
nie ma pełnych praw do willi,

890
00:58:33,131 --> 00:58:36,875
będziesz musiał uzyskać zrzeczenie
się praw od jej krewnych.

891
00:58:38,375 --> 00:58:39,667
Gdzie ja ich, do diabła, znajdę?

892
00:58:39,875 --> 00:58:44,000
Cóż, będziesz musiał...
Bez względu na wszystko... Nadążasz?

893
00:58:44,417 --> 00:58:46,083
Bo jeśli ta własność
zostanie uznana za „sporną",

894
00:58:46,583 --> 00:58:49,125
to żadna siła nie powstrzyma
tego archeologa od wejścia tam,

895
00:58:50,167 --> 00:58:51,542
a to będzie koniec twoich marzeń

896
00:58:51,667 --> 00:58:54,292
o zostaniu jedynym właścicielem tego domu.

897
00:58:54,792 --> 00:58:56,792
Proszę. Póki co, na miłość boską,
trzymaj te papiery w bezpiecznym miejscu.

898
00:59:05,583 --> 00:59:07,875
Dzisiaj cię wpuściłem,

899
00:59:08,625 --> 00:59:10,375
ale jeśli kiedykolwiek
wejdziesz tu po zamknięciu bram,

900
00:59:10,875 --> 00:59:13,125
to możesz równie dobrze spędzić
upojną noc po drugiej stronie.

901
00:59:13,792 --> 00:59:16,417
Wiesz, Mirza, nie wyobrażasz
sobie nawet gdzie ja dzisiaj byłem.

902
00:59:16,833 --> 00:59:17,750
Naprawdę?

903
00:59:19,208 --> 00:59:20,667
Gdzie?

904
00:59:21,958 --> 00:59:26,869
W Unnao. Tam, gdzie jest zakopane
tysiąc ton złota.

905
00:59:27,708 --> 00:59:29,625
Złota...?

906
00:59:30,131 --> 00:59:32,375
Tak, teraz je odkopują.

907
00:59:33,131 --> 00:59:34,875
Dzikie zamieszanie, niesamowite.

908
00:59:36,667 --> 00:59:38,208
Czekaj... Zaczekaj,
dokąd idziesz?

909
00:59:38,417 --> 00:59:41,869
Pamiętasz, jak 3 lata temu

910
00:59:42,131 --> 00:59:44,042
znaleźli dwa skarbce
zakopane pod starą willą?

911
00:59:44,333 --> 00:59:44,869
Tak...

912
00:59:46,000 --> 00:59:47,792
Ten dom też jest willą.

913
00:59:48,833 --> 00:59:50,333
W dodatku starą.

914
00:59:52,417 --> 00:59:55,875
Ale ty byś nigdy nie rozkopał
swojego domu... Prawda?

915
00:59:56,125 --> 00:59:57,583
Oczywiście, że nie.

916
00:59:57,958 --> 00:59:59,869
Więc... to mnie tu zaprowadziło.

917
01:00:34,375 --> 01:00:35,869
Przyłóż ucho do ziemi.

918
01:00:36,958 --> 01:00:38,000
Słyszysz?

919
01:00:51,667 --> 01:00:53,625
[niewyraźne mamrotanie]

920
01:00:54,131 --> 01:00:54,917
Tutaj.

921
01:00:56,833 --> 01:00:58,000
Słyszysz to?

922
01:00:58,333 --> 01:01:00,375
Nic?

923
01:01:05,125 --> 01:01:07,208
Co... gdzie?

924
01:01:15,131 --> 01:01:16,000
Znalazłeś coś?

925
01:01:19,958 --> 01:01:21,542
Złoto...

926
01:01:29,708 --> 01:01:31,542
Złoto... złoto.

927
01:01:32,542 --> 01:01:35,583
Hmm...

928
01:01:38,000 --> 01:01:40,333
Tu nic nie ma w środku, widzisz?

929
01:01:55,417 --> 01:01:59,869
[płacz dziecka, dzwony dzwonią]

930
01:02:01,750 --> 01:02:03,208
Chciwość... Mirza?

931
01:02:06,131 --> 01:02:07,750
Chciwość to trucizna, która zabija powoli.

932
01:02:08,833 --> 01:02:11,000
Zjada ludzi od środka.

933
01:02:14,000 --> 01:02:16,000
Spójrz na siebie, leżysz na łóżku,

934
01:02:16,083 --> 01:02:18,542
a za rok lub dwa zorientujesz się,
że leżysz w trumnie,

935
01:02:18,833 --> 01:02:20,667
jeśli nie skończysz z tymi głupotami.

936
01:02:21,131 --> 01:02:22,875
Prawdą jest,

937
01:02:24,417 --> 01:02:27,583
że po pierwsze,
nie znam nikogo, kto by umarł z chciwości.

938
01:02:29,000 --> 01:02:32,869
Rozumiesz?
A po drugie, ja nie jestem chciwy.

939
01:02:33,667 --> 01:02:35,583
- Nie jesteś chciwy?
- Ani trochę.

940
01:02:36,131 --> 01:02:39,625
A więc ten napad szukania
złota w piekącym słońcu

941
01:02:39,750 --> 01:02:41,000
aż do omdlenia...
To zachowanie

942
01:02:41,542 --> 01:02:42,750
nie śmierdzi ci chciwością?

943
01:02:42,875 --> 01:02:48,667
Możesz nazwać to chciwością. Ja nazywam to
miłością do tej willi, ogromną miłością.

944
01:02:48,792 --> 01:02:50,125
Niezrównaną miłością.

945
01:02:50,792 --> 01:02:52,708
I zrobię wszystko dla tej miłości.

946
01:02:54,131 --> 01:02:58,875
Słuchaj, twoja żona nie czuje się dobrze,
a i ty wylądowałeś w łóżku.

947
01:03:00,131 --> 01:03:02,000
Myślałeś kiedyś o tym,
co może stać się w przyszłości?

948
01:03:03,625 --> 01:03:04,042
Kiedy?

949
01:03:04,208 --> 01:03:07,542
Wyrzucisz nas,
twoja żona nie przeżyje kolejnej zimy...

950
01:03:07,958 --> 01:03:11,083
Kto się zajmie tobą i
tą twoją zapuszczoną ruderą?

951
01:03:11,208 --> 01:03:11,869
Pomyślałeś kiedyś o tym?

952
01:03:12,375 --> 01:03:13,875
Masz 78 lat i nie młodniejesz.

953
01:03:17,417 --> 01:03:18,833
Spójrz na to w ten sposób.

954
01:03:19,042 --> 01:03:20,708
Nie masz dzieci.

955
01:03:21,208 --> 01:03:22,833
Ja nie mam ojca, o którego mógłbym zadbać.

956
01:03:23,375 --> 01:03:27,750
Zapomnij o tym całym prawniku, sądach...
Adoptuj mnie.

957
01:03:30,708 --> 01:03:34,833
Wynoś się stąd! Wynocha!

958
01:03:35,000 --> 01:03:36,333
Wynos się stąd, ty termicie!

959
01:03:36,542 --> 01:03:38,083
Chciałem dać ci dobrą radę,
ale nie jesteś tego wart.

960
01:03:38,208 --> 01:03:39,875
Nigdy nie próbuj mnie stąd wysiedlić.

961
01:03:40,000 --> 01:03:42,375
Zapuściłem tu korzenie na dobre,
rozumiesz?

962
01:03:42,875 --> 01:03:44,869
Adoptuj mnie, ha!
Wynoś się, ty pasożycie!

963
01:03:45,208 --> 01:03:46,542
Nazywa mnie pasożytem, co?

964
01:03:46,875 --> 01:03:50,869
A to prześcieradło jest moje.
Kiedy je zwinąłeś, co?

965
01:03:51,131 --> 01:03:53,208
Twoje słynne złodziejstwo,
nigdy się nie oduczysz.

966
01:03:55,875 --> 01:03:57,417
Jasne, zatrzymaj je. Weź je sobie.

967
01:03:57,750 --> 01:03:59,869
Ale pamiętaj,
że pierdziałem w nie przez cały dzień.

968
01:04:05,042 --> 01:04:07,958
Po co nas tu zwołałeś, Baankey?
I po co tu są te armaty?

969
01:04:09,875 --> 01:04:11,333
Ponieważ czas na atak.

970
01:04:11,625 --> 01:04:12,708
Co masz na myśli?

971
01:04:12,958 --> 01:04:14,625
Wiesz, kim był Asif-ud-daulla?

972
01:04:15,131 --> 01:04:17,000
No weź, oni są z Lucknow.
Wiadomo, że słyszeli to imię.

973
01:04:18,131 --> 01:04:18,333
Oczywiście.

974
01:04:18,542 --> 01:04:21,583
A więc matka Asif-ud-daulla
była dość zaborczą kobietą.

975
01:04:21,750 --> 01:04:22,833
Nie dawała mu żyć.

976
01:04:22,958 --> 01:04:25,375
Pytała, gdzie idzie,
z kim się spotyka, z kim się bawi.

977
01:04:25,583 --> 01:04:27,708
Biedak nie mógł nic
zrobić bez jej pozwolenia.

978
01:04:27,875 --> 01:04:29,869
Aż pewnego dnia
Asif-ud-daulla nie wytrzymał

979
01:04:30,375 --> 01:04:31,750
i kazał jej iść do diabła
ze swoimi zasadami i ograniczeniami.

980
01:04:31,875 --> 01:04:32,869
Idę do Lucknow.

981
01:04:33,167 --> 01:04:37,208
Spakował swoje rzeczy i
przeniósł się z Faizabadu tutaj.

982
01:04:37,792 --> 01:04:39,167
I zobaczcie, jakie piękne miasto założył.

983
01:04:39,625 --> 01:04:41,042
Po co nam to mówisz?

984
01:04:41,417 --> 01:04:44,375
Bo matka Asifa-ud-daulla
i ten nasz Mirza

985
01:04:45,131 --> 01:04:45,875
są tak naprawdę tacy sami.

986
01:04:46,083 --> 01:04:48,583
Nie susz owoców na słońcu,
nie parkuj tutaj...

987
01:04:48,708 --> 01:04:49,583
Czemu te dzieciaki
bawią się na podwórku...

988
01:04:49,708 --> 01:04:51,917
Sam napraw tę ścianę...
Nie mam pieniędzy na malowanie...

989
01:04:52,000 --> 01:04:53,869
Jak się spóźnisz,
to cię nie wpuszczę...

990
01:04:54,131 --> 01:04:56,583
na litość boską,
dość mam tych nakazów i zakazów.

991
01:04:58,083 --> 01:04:59,869
Ogłaszam bunt!

992
01:05:02,083 --> 01:05:04,375
Jeśli ta przeklęta willa
nie ma miejsca dla takich łagodnych,

993
01:05:04,583 --> 01:05:06,625
pokornych, pokojowych lokatorów, jak my...

994
01:05:06,958 --> 01:05:08,208
to z pewnością nie może należeć do Mirzy.

995
01:05:08,542 --> 01:05:10,000
Kiedy w ogóle do niego należała?

996
01:05:10,667 --> 01:05:11,869
A dlaczego my powinniśmy
opuścić to miejsce?

997
01:05:12,417 --> 01:05:16,333
Żeby można było przeprowadzić prace
konserwatorskie. Jak inaczej mają to zrobić?

998
01:05:17,000 --> 01:05:19,792
Jak już skończą prace konserwatorskie,

999
01:05:19,917 --> 01:05:23,000
to poprosimy ministerstwo kultury
i sztuki o otwarcie tu muzeum,

1000
01:05:23,833 --> 01:05:24,875
historycznego miejsca.

1001
01:05:26,708 --> 01:05:29,667
Prędzej czy później dostaniemy
nakaz opuszczenia domu...

1002
01:05:30,131 --> 01:05:32,000
Teraz pozostaje tylko
kwestia dziedziczenia domu.

1003
01:05:32,750 --> 01:05:33,833
Pan Shukla wierzy,

1004
01:05:33,958 --> 01:05:35,869
że z pewnością moglibyśmy dostać
mieszkanie socjalne jako rekompensatę.

1005
01:05:36,375 --> 01:05:37,708
To znaczy, jeśli przyjmiemy jego radę.

1006
01:05:38,375 --> 01:05:40,375
Rząd jest zobowiązany
zapewnić rekompensatę,

1007
01:05:40,792 --> 01:05:42,375
bo gdzie indziej pójdziemy,

1008
01:05:42,875 --> 01:05:43,920
jeśli udowodni się,
że dom ma status zabytku.

1009
01:05:44,000 --> 01:05:45,875
Jeszcze tego nie udowodniono,
więc po co takie gdybanie?

1010
01:05:47,792 --> 01:05:49,625
Dlatego powiedziałem "jeśli",
jakbyś dobrze nie usłyszała...

1011
01:05:52,708 --> 01:05:54,208
Ale my to udowodnimy.
Obiekt zabytkowy.

1012
01:05:55,042 --> 01:05:56,833
A co, jeśli potrzeba
nam lepszego zakwaterowania?

1013
01:06:01,708 --> 01:06:03,833
Moglibyśmy wnioskować o mieszkanie
o wyższym standardzie...

1014
01:06:05,167 --> 01:06:07,417
ale nawet socjalne byłoby dobre.

1015
01:06:08,750 --> 01:06:11,000
Mają własną łazienkę,
oddzielną kuchnię.

1016
01:06:12,131 --> 01:06:14,083
Pomyśl o tym, ok?

1017
01:06:14,792 --> 01:06:15,792
Możemy już ruszyć dalej?

1018
01:06:15,917 --> 01:06:17,869
Myślałaś kiedyś o tej zrujnowanej chacie?

1019
01:06:18,131 --> 01:06:19,375
Co, jeśli pewnego dnia się zawali?

1020
01:06:19,583 --> 01:06:21,833
Trzeba będzie wyciągać
wasze ciała dźwigami...

1021
01:06:21,958 --> 01:06:23,167
Noga po nodze!

1022
01:06:26,417 --> 01:06:29,667
[dźwięk klaksonów,
nawoływanie sprzedawców]

1023
01:06:32,000 --> 01:06:33,708
Musimy jechać do Sitapuru.

1024
01:06:33,833 --> 01:06:34,750
Złap autobus jadący z Qaisarbaghu.

1025
01:06:34,875 --> 01:06:35,750
Z Quaisarbaghu?

1026
01:06:36,131 --> 01:06:36,833
No to chodźmy... Do Quaisarbaghu.

1027
01:06:37,000 --> 01:06:40,167
Pasażerowie jadący do Sitapuru
proszeni są o przejście do Quaisarbaghu.

1028
01:06:40,917 --> 01:06:43,583
Nawet król zatańczy
jak małpa na sznurku

1029
01:06:45,167 --> 01:06:47,869
kiedy życie zagra mu
swoją muzykę.

1030
01:06:49,625 --> 01:06:53,000
Nawet król zatańczy
jak małpa na sznurku

1031
01:06:54,131 --> 01:06:56,869
kiedy życie zagra mu
swoją muzykę.

1032
01:06:58,250 --> 01:07:00,750
W mennicy losów...

1033
01:07:00,875 --> 01:07:02,292
- Od 15 lat jest w takim stanie.
...dźwięczą tylko wybrane dusze.

1034
01:07:02,417 --> 01:07:03,792
Zajmij się tym.

1035
01:07:03,958 --> 01:07:05,869
Wszyscy tkwią w fałszywej sieci
miłości i złudzeń

1036
01:07:06,208 --> 01:07:08,869
- Czy pani Fatto nadal żyje?
To jest jak szukanie...

1037
01:07:09,131 --> 01:07:11,417
- Ona nie chce umrzeć!
...czystej wody w oceanie.

1038
01:07:11,625 --> 01:07:14,583
Nawet król zatańczy
jak małpa na sznurku

1039
01:07:14,792 --> 01:07:15,708
Możemy?

1040
01:07:15,875 --> 01:07:18,375
kiedy życie zagra mu
swoją muzykę.

1041
01:07:19,750 --> 01:07:23,000
Wiesz, jak dostać się na uliczkę numer 3?
Nawet król zatańczy...

1042
01:07:23,667 --> 01:07:24,792
- Przyszedłeś zobaczyć się z panią Jamilą?
...jak małpa na sznurku...

1043
01:07:24,917 --> 01:07:26,375
- Tak.
...kiedy życie zagra mu swoją muzykę.

1044
01:07:26,542 --> 01:07:27,958
Zmarła dziś rano.

1045
01:07:30,131 --> 01:07:30,208
Zmarła?

1046
01:07:30,333 --> 01:07:31,875
Odrobinę się spóźniłeś.

1047
01:07:32,083 --> 01:07:35,417
Orszak pogrzebowy już wyruszył.
Mogę cię podwieźć, jeśli chcesz.

1048
01:07:35,625 --> 01:07:36,875
Nie, naprawdę nie trzeba...

1049
01:07:37,167 --> 01:07:38,869
- Jesteś pewny?
- Tak, tak, na pewno.

1050
01:07:40,000 --> 01:07:41,750
- Odeszła!
- Tak, odeszła.

1051
01:07:42,131 --> 01:07:42,583
Ta też.

1052
01:07:42,708 --> 01:07:43,958
Ta sprawa rozwiązała się sama!

1053
01:07:46,417 --> 01:07:50,375
Luksus ma swoją cenę

1054
01:07:50,833 --> 01:07:55,417
A ty masz tylko jedno życie

1055
01:07:59,000 --> 01:08:01,792
Zerwaliśmy kontakt z ciocią Fatimą

1056
01:08:02,208 --> 01:08:05,000
w dniu jej ślubu z Mirzą.

1057
01:08:06,131 --> 01:08:08,869
Nie mamy nic wspólnego
z nim ani z jego willą.

1058
01:08:09,333 --> 01:08:11,167
A teraz się stąd wynoś

1059
01:08:11,750 --> 01:08:14,708
i nigdy więcej nie
pokazuj nam się na oczy.

1060
01:08:14,833 --> 01:08:17,208
Kiedy spotykają się dwie dusze...

1061
01:08:17,542 --> 01:08:20,833
- Przyłóż tu kciuk... O tutaj... Dziękuję.
Nawet król zatańczy jak małpa na sznurku

1062
01:08:21,131 --> 01:08:21,750
Mirza...

1063
01:08:24,131 --> 01:08:26,000
Zastanawiałem się,
co tam się takiego wydarzyło?

1064
01:08:27,875 --> 01:08:29,869
Czemu ci ludzie cię tak nienawidzą?

1065
01:08:32,000 --> 01:08:32,869
Naprawdę?

1066
01:08:34,083 --> 01:08:35,792
- Nie...?
- Nigdy nic takiego nie czułem.

1067
01:08:37,000 --> 01:08:38,083
Naprawdę?

1068
01:08:40,167 --> 01:08:40,833
Musiałeś się przesłyszeć.

1069
01:08:40,958 --> 01:08:44,708
...jak szukanie świeżej wody w oceanie

1070
01:08:44,833 --> 01:08:47,869
Nawet król zatańczy
jak małpa na sznurku

1071
01:08:49,708 --> 01:08:54,250
kiedy życie zagra mu
swoją muzykę.

1072
01:08:55,000 --> 01:08:56,625
[dźwięk klaksonów]

1073
01:09:01,208 --> 01:09:02,333
Proszę.

1074
01:09:07,292 --> 01:09:09,292
[nawoływanie straganiarzy]

1075
01:09:17,000 --> 01:09:19,875
Pożądanie może sprawić,
że człowiek zejdzie naprawdę nisko.

1076
01:09:22,000 --> 01:09:23,375
Mam trójkę cudownych dzieci,

1077
01:09:23,750 --> 01:09:26,000
udany związek z żoną...

1078
01:09:27,131 --> 01:09:28,208
A mimo to

1079
01:09:29,333 --> 01:09:31,000
jestem z tobą w tym pokoju.

1080
01:09:34,000 --> 01:09:38,000
Czuję, że nie mogę tego zrobić.

1081
01:09:38,125 --> 01:09:39,750
Mam nadzieję,
że nie będziesz mnie oceniać.

1082
01:09:42,131 --> 01:09:43,000
Nie.

1083
01:09:44,542 --> 01:09:45,333
Rozumiem.

1084
01:09:47,792 --> 01:09:49,625
Jeśli twoje dzieci
kiedykolwiek dowiedziałyby się,

1085
01:09:49,833 --> 01:09:51,208
że ich ojciec lubi takie skoki w bok...

1086
01:09:51,708 --> 01:09:53,208
Niezbyt fortunna sytuacja, co?

1087
01:09:58,875 --> 01:09:59,869
Pocałunek?

1088
01:10:01,042 --> 01:10:02,000
Może tylko pocałunek?

1089
01:10:03,131 --> 01:10:04,042
To nic nie zaszkodzi.

1090
01:10:09,167 --> 01:10:11,708
Hmm... jest jeden mały problem.

1091
01:10:12,417 --> 01:10:13,750
Jaki?

1092
01:10:17,375 --> 01:10:22,042
To krępujące, ale...
Mam zapalenie dziąseł.

1093
01:10:27,792 --> 01:10:31,958
Ok, skończmy ten cyrk
i przejdźmy do sedna.

1094
01:10:33,131 --> 01:10:38,000
Ta teczka zawiera wszystkie dokumenty,
moje oceny, itp.

1095
01:10:38,792 --> 01:10:41,167
Wspomniałeś coś o muzeum, tak?

1096
01:10:41,833 --> 01:10:43,333
Mogę się nim dobrze zająć.

1097
01:10:43,958 --> 01:10:48,208
Chodzi mi o to, że masz załatwić
mi pracę w swoim oddziale. Teraz.

1098
01:10:49,125 --> 01:10:51,833
Dobra, dobra... Zajmę się tym,
nie musisz się martwić.

1099
01:10:51,958 --> 01:10:53,000
To dobrze.

1100
01:10:53,667 --> 01:10:56,869
Posłuchaj...
Cokolwiek tu zaszło...

1101
01:10:59,250 --> 01:11:01,083
Zachowaj to dla siebie.

1102
01:11:01,875 --> 01:11:02,869
Oszalałeś? Oczywiście.

1103
01:11:03,417 --> 01:11:05,542
Właśnie oszczędziłeś sobie
życia pełnego poczucia winy.

1104
01:11:06,625 --> 01:11:07,708
Sekundę.

1105
01:11:10,875 --> 01:11:11,833
Cegła ze ściany z toalety.

1106
01:11:12,131 --> 01:11:13,750
Mówiłeś, że mógłbyś jej użyć do badań?

1107
01:11:14,125 --> 01:11:15,875
Tak, oczywiście. Dzięki.

1108
01:11:18,417 --> 01:11:19,167
Mogę?

1109
01:11:19,333 --> 01:11:19,958
Tak?

1110
01:11:20,167 --> 01:11:21,917
Idź do dentysty.

1111
01:11:29,208 --> 01:11:33,667
Pamiętasz, jak ostatnio tu przyszedłem?
Wtedy je zerwałem.

1112
01:11:34,583 --> 01:11:35,375
Z mangowca przy naszej willi?

1113
01:11:35,583 --> 01:11:36,875
Odłóż to!

1114
01:11:38,000 --> 01:11:40,875
Zerwałem je,
żeby udowodnić historyczny status domu...

1115
01:11:41,333 --> 01:11:42,792
a nie, żeby robić dżem.

1116
01:11:43,000 --> 01:11:43,708
Chodź tu.

1117
01:11:44,875 --> 01:11:45,125
Spójrz na to.

1118
01:11:45,375 --> 01:11:45,917
Cegła?

1119
01:11:46,250 --> 01:11:47,869
Z waszej toalety.

1120
01:11:49,125 --> 01:11:50,869
Czemu trzymasz ją na talerzu?

1121
01:11:51,167 --> 01:11:55,125
Badamy ją... Jej kształt,
rozmiar, szerokość, długość...

1122
01:11:55,375 --> 01:11:56,625
Materiał, z jakiego jest zrobiona...

1123
01:11:57,131 --> 01:11:58,333
Wszystko po to, żeby określić jej wiek.

1124
01:12:00,131 --> 01:12:01,875
W ogóle się nie uczyłeś, prawda?

1125
01:12:04,875 --> 01:12:05,869
Jakbyśmy mieli pieniądze.

1126
01:12:06,167 --> 01:12:07,708
Twój ojciec zmarł wcześnie?

1127
01:12:09,131 --> 01:12:13,583
Kilka lat temu.
Przejąłem młyn jak byłem w szóstej klasie.

1128
01:12:14,000 --> 01:12:16,833
Mama nie chciała uczyć Neetu,
Payal i Guddo,

1129
01:12:17,542 --> 01:12:19,750
więc od tamtej pory ja mielę dla nich.

1130
01:12:20,833 --> 01:12:24,542
Jesteś też smutny. Hmm.

1131
01:12:25,583 --> 01:12:27,417
Musisz szybko wyciągnąć
z tej cegły jakieś wnioski,

1132
01:12:28,083 --> 01:12:29,750
bo czuję zagrożenie wiszące nad willą.

1133
01:12:30,131 --> 01:12:32,750
Słuchaj no... Wnioski wyciągną
się same w odpowiednim czasie,

1134
01:12:33,131 --> 01:12:36,167
dobra? Ciesz się,
że wpuściłem cię do laboratorium.

1135
01:12:38,375 --> 01:12:39,625
A tak przy okazji.

1136
01:12:39,750 --> 01:12:43,000
[dzwonek telefonu]

1137
01:12:43,917 --> 01:12:45,875
Guddo jest inteligentną dziewczyną.

1138
01:12:46,708 --> 01:12:48,625
Zadbam o jej... pracę.

1139
01:13:00,667 --> 01:13:02,083
Hej, przestań.

1140
01:13:02,208 --> 01:13:04,125
- Zawieź mnie do sądu, szybko.
- Przestań... hej!

1141
01:13:04,458 --> 01:13:05,625
Ty rób swoje... Rób swoje.

1142
01:13:05,750 --> 01:13:08,083
Powiedziałam, przestań. Czekaj no.

1143
01:13:10,000 --> 01:13:11,000
Co z tobą, koleś?

1144
01:13:11,083 --> 01:13:11,750
Co?

1145
01:13:12,131 --> 01:13:16,125
Nie potrzebujemy prawnika,
żeby znać prawa najemcy.

1146
01:13:16,542 --> 01:13:17,583
Rozumiesz?

1147
01:13:20,125 --> 01:13:21,792
- Dorze, ale ja jestem prawnikiem Mirzy.
- Naprawdę?

1148
01:13:23,167 --> 01:13:24,917
A wasze zastraszanie nic nie da,

1149
01:13:26,000 --> 01:13:32,042
bo zagarnięcie czyjejś ziemi
lub własności jest nie tylko nielegalne,

1150
01:13:32,792 --> 01:13:34,083
ale również karalne.

1151
01:13:34,333 --> 01:13:37,250
A kto ją zagarnął?
Przecież płacimy czynsz.

1152
01:13:37,417 --> 01:13:37,792
Ha!

1153
01:13:37,917 --> 01:13:38,869
Wy nazywacie to czynszem?

1154
01:13:39,542 --> 01:13:40,000
I co jeszcze?!

1155
01:13:40,208 --> 01:13:40,920
To są jakieś nędzne grosze.

1156
01:13:41,000 --> 01:13:42,208
Słuchaj no, panie Nędzny Groszu.

1157
01:13:42,625 --> 01:13:43,125
Licz się ze słowami.

1158
01:13:43,583 --> 01:13:45,667
Nieważne, jak dużo,
pieniądze to pieniądze.

1159
01:13:46,000 --> 01:13:48,167
Mamy więc prawo do prywatności,

1160
01:13:48,875 --> 01:13:51,417
nie możesz więc włazić do naszego
mieszkania o nieludzkich godzinach,

1161
01:13:52,000 --> 01:13:54,958
nie możesz odcinać nam wody i prądu. Mamy
prawo do zaspokojenia podstawowych potrzeb,

1162
01:13:55,125 --> 01:13:56,869
nawet jeśli nie płacimy
czynszu od miesięcy.

1163
01:13:57,167 --> 01:13:59,869
Mamy prawo do funduszu remontowego.
Myślisz, że kto powinien naprawić tę ścianę?

1164
01:14:00,131 --> 01:14:01,833
A co z tynkowaniem,
malowaniem i innymi pracami remontowymi?

1165
01:14:01,958 --> 01:14:03,667
Mam dalej wymieniać nasze prawa?

1166
01:14:04,125 --> 01:14:05,750
Proszę pana, my też możemy
założyć sprawę przeciwko panu.

1167
01:14:06,131 --> 01:14:07,750
Sprawę o nadużycie. Dobra?

1168
01:14:07,875 --> 01:14:10,792
Proszę pani,
skoro już poczytała pani o tym wszystkim,

1169
01:14:11,000 --> 01:14:14,375
to na pewno zgłębiła
pani także prawa zarządcy.

1170
01:14:14,792 --> 01:14:16,583
Zniszczona ściana, o której była mowa...

1171
01:14:16,917 --> 01:14:17,869
Jak pani myśli, kto ją zniszczył?

1172
01:14:19,000 --> 01:14:19,792
Jeśli wie pani, co mam na myśli...

1173
01:14:20,083 --> 01:14:22,000
Możemy założyć przeciwko
wam sprawę o zniszczenie mienia

1174
01:14:22,083 --> 01:14:23,833
i zostaniecie wyrzuceni
z tego domu w mgnieniu oka.

1175
01:14:24,131 --> 01:14:26,250
Wyrzuceni... haha! Akurat!

1176
01:14:27,131 --> 01:14:28,875
Cóż, radziłbym wam pójść na ugodę.

1177
01:14:29,583 --> 01:14:30,417
Wszyscy na tym skorzystają.

1178
01:14:30,625 --> 01:14:30,920
Chodźmy.

1179
01:14:31,000 --> 01:14:32,208
Zaczekaj.

1180
01:14:32,792 --> 01:14:34,208
Nie będziesz nas pouczał
o naszych zyskach i stratach.

1181
01:14:34,375 --> 01:14:35,542
Zajmij się własnym życiem.

1182
01:14:36,131 --> 01:14:37,000
Zrozum, że nie możesz nas wykorzystywać,

1183
01:14:37,167 --> 01:14:38,208
ale jeśli spróbujesz,

1184
01:14:38,833 --> 01:14:41,869
to my też umiemy grać w
tę grę w „wysyłanie zawiadomień".

1185
01:14:42,375 --> 01:14:43,083
Teraz możesz iść.

1186
01:14:43,375 --> 01:14:45,542
Ale pokazałaś temu prawnikowi!

1187
01:14:49,708 --> 01:14:50,792
Ona jest za dobra.

1188
01:14:51,792 --> 01:14:53,869
Witam, witam.

1189
01:14:57,131 --> 01:14:59,869
Stara, bardzo stara willa.

1190
01:15:00,131 --> 01:15:02,869
Zrób zdjęcie... Foto... Tak, tak.
Chodź, chodź.

1191
01:15:04,625 --> 01:15:07,000
Uważaj na kozie kupy.

1192
01:15:07,667 --> 01:15:09,292
Spójrz na tą ścianę.

1193
01:15:09,458 --> 01:15:12,667
Taka gruba...
Ten dom jest bardzo stary,

1194
01:15:13,000 --> 01:15:13,875
ma przynajmniej ze sto lat.

1195
01:15:14,167 --> 01:15:17,869
Właścicielem jest biedny człowiek...
Spójrz na tę architekturę.

1196
01:15:18,750 --> 01:15:21,375
Angielska, francuska...
Skrupulatnie zaprojektowana...

1197
01:15:22,167 --> 01:15:23,000
Spójrz na te łuki.

1198
01:15:23,083 --> 01:15:23,869
Panie Shukla?

1199
01:15:24,583 --> 01:15:29,333
Ok, ty zrób sobie tam zdjęcia...
Tam, klik, idź, idź.

1200
01:15:30,131 --> 01:15:30,833
Skąd wziąłeś takie stado turystów?

1201
01:15:30,958 --> 01:15:32,869
Studenci z zagranicy.

1202
01:15:33,131 --> 01:15:35,833
Z Chin, Hong Kongu, Kambodży...
Badacze, studenci architektury.

1203
01:15:36,131 --> 01:15:42,208
Ponownie wtargnąłeś do
mojego domu bez pozwolenia.

1204
01:15:42,375 --> 01:15:44,869
To oficjalna wizyta.
Muszę to zbadać.

1205
01:15:45,375 --> 01:15:46,000
Zbadać?

1206
01:15:46,333 --> 01:15:47,583
Chodź, chodź... Idziemy.

1207
01:15:47,833 --> 01:15:51,750
Ten staruszek myśli,
że rząd nachodzi go w domu.

1208
01:15:51,917 --> 01:15:53,083
Ale on jeszcze nie wie,

1209
01:15:53,667 --> 01:15:57,792
że wkrótce ten dom zostanie
ogłoszony własnością państwową.

1210
01:15:58,000 --> 01:15:59,042
Och!

1211
01:16:00,131 --> 01:16:01,417
Ty idź tam, pstrykaj tam.

1212
01:16:03,131 --> 01:16:04,250
Czy wiadomo jak stary jest ten dom?

1213
01:16:04,917 --> 01:16:05,869
Ile ma lat?

1214
01:16:07,000 --> 01:16:07,958
Nie wiem... Nie bardzo stary.

1215
01:16:08,125 --> 01:16:12,708
No dalej, zapisz to. Pod nagłówkiem
„dziedzictwo", około 100 lat.

1216
01:16:14,083 --> 01:16:14,869
Na pewno mniej niż 100.

1217
01:16:16,042 --> 01:16:17,869
Ściany dawno nie były malowane,
to dlatego.

1218
01:16:18,131 --> 01:16:21,625
Nie wymądrzaj mi się tu...
To do dokumentacji rządowej.

1219
01:16:22,083 --> 01:16:23,208
Kiedy urwała się ta poręcz?

1220
01:16:23,667 --> 01:16:24,875
Może rok albo dwa lata temu.

1221
01:16:25,000 --> 01:16:26,125
On kłamie.

1222
01:16:26,625 --> 01:16:28,583
No jasne...
Jest w takim stanie odkąd się urodziłem.

1223
01:16:28,750 --> 01:16:29,583
Ja kłamię?

1224
01:16:29,708 --> 01:16:33,875
Zapisz to... 50 lat temu.

1225
01:16:39,208 --> 01:16:40,542
Chodź, chodź.

1226
01:16:40,875 --> 01:16:42,917
A ta cała część należy do pani domu.

1227
01:16:43,000 --> 01:16:44,833
To wszystko trzeba
uwzględnić na liście antyków.

1228
01:16:45,131 --> 01:16:45,750
Zróbcie zdjęcie każdemu
przedmiotowi... Chodźcie.

1229
01:16:45,917 --> 01:16:47,083
Więcej śmieci jest jeszcze w środku.

1230
01:16:47,208 --> 01:16:47,869
Naprawdę?

1231
01:16:48,333 --> 01:16:51,375
Śmieci? Jakie śmieci?
Słuchaj no.

1232
01:16:51,667 --> 01:16:53,833
Dość już tych wygłupów,
jada mi stąd. No już!

1233
01:16:54,131 --> 01:16:56,869
Tak, tak, już idziemy.

1234
01:16:57,131 --> 01:16:58,750
Idźcie sobie!

1235
01:16:58,875 --> 01:16:59,869
Ostrzegam was!

1236
01:17:00,417 --> 01:17:00,875
Mirza!

1237
01:17:01,000 --> 01:17:01,920
Wstawaj! Idź sobie.

1238
01:17:02,000 --> 01:17:03,750
Ostrzegam cię, Mirza,
nie dotykaj mnie.

1239
01:17:03,875 --> 01:17:04,750
Ha! Mówi, żeby go nie dotykać.

1240
01:17:04,875 --> 01:17:05,869
Następnym razem dostanę oficjalne pismo.

1241
01:17:06,131 --> 01:17:07,125
O jakim piśmie ty mówisz?

1242
01:17:07,583 --> 01:17:10,000
Jak i za czyją zgodą
sprzedajesz ten dom?

1243
01:17:10,125 --> 01:17:11,708
- Co to ma znaczyć?
- Sprzedajesz... Naprawdę?

1244
01:17:12,131 --> 01:17:12,962
Jeszcze wczoraj byłeś
taki przekonywujący...

1245
01:17:13,042 --> 01:17:14,208
Z tym prawnikiem i zakładaniem
sprawy przeciwko nam...

1246
01:17:14,375 --> 01:17:15,917
- A teraz go sprzedajesz?!
- Zaczekajcie... On nie może nic sprzedać.

1247
01:17:16,000 --> 01:17:19,333
To moja willa, moja ziemia, moja wola...

1248
01:17:19,458 --> 01:17:20,869
Sprzedam ją sama, komu tylko zechcę...

1249
01:17:21,131 --> 01:17:23,000
Możesz, ale tylko za naszym pozwoleniem.

1250
01:17:23,167 --> 01:17:24,917
Pozwolenie...
Jakie pozwolenie, co to za bzdury.

1251
01:17:25,000 --> 01:17:27,583
Pozwolenie, którego nigdy nie udzielę.

1252
01:17:27,875 --> 01:17:29,000
Co to ma znaczyć?

1253
01:17:30,131 --> 01:17:31,000
Zaczyna się zabawa!

1254
01:17:37,958 --> 01:17:38,869
Pozwolenie.

1255
01:17:39,708 --> 01:17:40,750
Nie dam pozwolenia! Ha!

1256
01:17:41,000 --> 01:17:41,667
Willa...

1257
01:17:42,131 --> 01:17:42,920
Zrobiłeś jedną dobrą rzecz,

1258
01:17:43,000 --> 01:17:44,869
dałeś znać Gyaneshowi,
że sprzedajesz ten dom.

1259
01:17:45,131 --> 01:17:45,667
Siadaj.

1260
01:17:45,792 --> 01:17:49,833
W tym momencie powiedziałem już,
co musiałem,

1261
01:17:50,375 --> 01:17:53,542
ale tak naprawdę
nie chcę sprzedawać tego domu.

1262
01:17:53,750 --> 01:17:56,869
Po pierwsze, potrzebujemy
pełnomocnictwa w twoim imieniu.

1263
01:17:57,875 --> 01:18:01,625
Do tego potrzebny będzie
podpis albo odcisk kciuka pani domu.

1264
01:18:03,131 --> 01:18:05,869
Nie sądzę,
żeby przypomniała sobie swój podpis...

1265
01:18:07,583 --> 01:18:08,869
Odcisk kciuka.

1266
01:18:09,417 --> 01:18:12,875
Zajmę się tym. Ale po tym wszystkim,
willa będzie na moje nazwisko, tak?

1267
01:18:13,000 --> 01:18:17,667
Oczywiście. Willa będzie twoja,
ale tylko po śmierci żony.

1268
01:18:18,708 --> 01:18:20,833
Masz... Zdobądź jej podpis na dole.

1269
01:18:21,131 --> 01:18:22,667
Albo chociaż odcisk kciuka.

1270
01:18:23,542 --> 01:18:23,869
Ok.

1271
01:18:24,131 --> 01:18:26,417
- Mirzo, herbaty?
- Nie, kontynuuj.

1272
01:18:36,625 --> 01:18:41,208
[chrapanie]

1273
01:19:26,000 --> 01:19:32,167
[chrapanie]

1274
01:19:42,131 --> 01:19:45,292
Co to za brud?

1275
01:19:48,750 --> 01:19:50,250
Mam go na wszystkich palcach.

1276
01:19:51,131 --> 01:19:52,708
Ale nie na tej ręce?

1277
01:19:53,042 --> 01:19:55,958
Nie martw się, umyjemy to.
Chcesz herbaty?

1278
01:19:59,792 --> 01:20:03,833
[niewyraźne dźwięki w tłumie]

1279
01:20:12,131 --> 01:20:13,292
- Co to jest?
- Co?

1280
01:20:14,125 --> 01:20:16,833
Odcisk kciuka, tak jak chciałeś...
Co jeszcze?

1281
01:20:18,167 --> 01:20:19,208
To nie tak.

1282
01:20:21,131 --> 01:20:22,417
Kazałem ci wziąć odcisk
kciuka lewej ręki...

1283
01:20:22,667 --> 01:20:23,869
A ty wziąłeś prawy!

1284
01:20:25,958 --> 01:20:26,869
Co jest teraz nie tak?

1285
01:20:27,131 --> 01:20:28,208
W porządku...

1286
01:20:29,792 --> 01:20:30,458
W porządku.

1287
01:20:30,708 --> 01:20:32,417
Jeśli pełnomocnictwo nie będzie gotowe,

1288
01:20:34,542 --> 01:20:35,869
to możesz zapomnieć
o swojej ukochanej willi.

1289
01:20:44,042 --> 01:20:47,750
[popołudniowe modlitwy]

1290
01:20:48,292 --> 01:20:49,958
Idzie Mirza.

1291
01:20:57,292 --> 01:20:59,000
Jak się masz, żono?

1292
01:21:26,667 --> 01:21:28,000
W porządku.

1293
01:21:43,417 --> 01:21:45,917
Tak, jak mówiłem...

1294
01:21:46,167 --> 01:21:50,792
Co było, to było.

1295
01:21:51,250 --> 01:21:58,083
Zostawmy rzeczy takimi, jakie były.

1296
01:21:58,708 --> 01:22:01,917
Baankey może zostać...

1297
01:22:02,125 --> 01:22:06,333
Porozmawiam z Christopherem,
on wycofa sprawę... I proszę pana,

1298
01:22:06,958 --> 01:22:13,083
całe to śledztwo, które pan prowadzi...

1299
01:22:13,375 --> 01:22:14,869
Wszystko to można przerwać. Co pan na to?

1300
01:22:15,167 --> 01:22:20,869
Słuchaj, Mirzo,
ten statek już odpłynął.

1301
01:22:22,167 --> 01:22:24,917
Willa została udokumentowana
w naszych aktach,

1302
01:22:25,208 --> 01:22:26,375
nie ma już odwrotu.

1303
01:22:26,833 --> 01:22:28,000
Och...

1304
01:22:29,750 --> 01:22:31,542
- Ale pokażę ci coś.
- Hmm?

1305
01:22:31,708 --> 01:22:33,250
Powinieneś zobaczyć
jak działa nasz departament,

1306
01:22:33,375 --> 01:22:34,708
będziesz z nas dumny.

1307
01:22:36,131 --> 01:22:38,167
To nasze laboratorium.

1308
01:22:38,750 --> 01:22:41,042
Wszystko wykonuje się
tutaj bardzo skrupulatnie,

1309
01:22:41,708 --> 01:22:44,375
z drobiazgowymi detalami.
Wszystko to są antyki.

1310
01:22:48,458 --> 01:22:51,458
Masz pojęcie,
ile to kosztuje w Londynie, w Ameryce?

1311
01:22:52,042 --> 01:22:54,542
Tak... Wszystko pięknie,
ale co z moją willą?

1312
01:22:54,708 --> 01:22:56,167
Znowu o tej willi!
Tylko o tym umiesz myśleć?

1313
01:22:57,131 --> 01:22:58,542
Wiesz, ile taka willa kosztuje?

1314
01:22:58,708 --> 01:23:00,583
Stracisz rozum, jak ci powiem.

1315
01:23:01,917 --> 01:23:04,000
Nie... To znaczy, nie wiem. Ile?
Jak myślisz, ile jest warta?

1316
01:23:04,083 --> 01:23:07,250
Ile jest warta... Ona jest bezcenna!

1317
01:23:10,333 --> 01:23:12,375
Ale jej wartość pieniężna...

1318
01:23:13,375 --> 01:23:14,869
Bezcenna.

1319
01:23:16,417 --> 01:23:17,458
Tak?

1320
01:23:19,000 --> 01:23:19,917
Chodź.

1321
01:23:20,125 --> 01:23:25,042
Niektóre rzeczy w życiu są tak bezcenne,
że nie można określić ich wartości.

1322
01:23:25,375 --> 01:23:27,708
Na przykład matczyna miłość.

1323
01:23:29,292 --> 01:23:31,083
W twoim przypadku, miłość żony.

1324
01:23:31,958 --> 01:23:37,125
Jest bezcenna...
Ale czy możesz określić jej cenę?

1325
01:23:38,250 --> 01:23:42,792
Podobnie twoja willa...
Bezcenna...

1326
01:23:43,208 --> 01:23:47,869
O nie, nie, nie. Czekaj no.

1327
01:23:48,167 --> 01:23:53,869
Wszystko dobrze, nie martw się.

1328
01:23:54,958 --> 01:23:56,869
- Powiedziałeś, że jest bezcenna?
- Tak, absolutnie bezcenna.

1329
01:23:57,292 --> 01:23:59,458
Co to za problem, że spotkałam
się z tym prawnikiem, Christopherem?

1330
01:23:59,708 --> 01:24:02,250
O co on robi takie zamieszanie...
Przecież nie poszłam tam sama.

1331
01:24:02,583 --> 01:24:04,292
Sama? I wcale nie poszłaś
sama spotkać się z Ghyaneshem?!

1332
01:24:05,458 --> 01:24:07,458
Odkąd przestała nakładać olej na włosy

1333
01:24:07,667 --> 01:24:08,869
wiadomo, o co jej chodzi. Wszystko jasne.

1334
01:24:09,792 --> 01:24:11,869
- Baankey, idę.
- Hmm.

1335
01:24:12,958 --> 01:24:14,167
Nie, żeby ktoś na ciebie narzekał,

1336
01:24:14,292 --> 01:24:15,792
ale ostatnio zachowywałaś
się bardzo beztrosko.

1337
01:24:15,958 --> 01:24:16,792
Nie obchodzi mnie to.

1338
01:24:16,958 --> 01:24:18,750
Poszłam tam, żeby odwalić robotę.
To wszystko.

1339
01:24:19,000 --> 01:24:21,292
Dokładnie o to mi chodzi.
Czemu się wtrącasz?

1340
01:24:21,750 --> 01:24:22,958
Czemu przeszkadzasz?

1341
01:24:23,042 --> 01:24:25,125
Bo nie sądzę,
żebyś był w stanie zrobić to sam.

1342
01:24:25,250 --> 01:24:27,375
Jedyne co robisz,
to bycie pieskiem Gyanesha.

1343
01:24:27,542 --> 01:24:28,417
Obiecał ci mieszkanie socjalne,
a ty na to poszedłeś.

1344
01:24:28,583 --> 01:24:32,125
Ja mówię o porządnym mieszkaniu. Jak nie
tutaj, to chociaż o mieszkaniu zastępczym.

1345
01:24:32,375 --> 01:24:34,417
Cóż, Guddo ma rację.

1346
01:24:34,708 --> 01:24:36,667
Dobra! To słuchajcie jej.

1347
01:24:36,958 --> 01:24:39,292
Ja już się nie mieszam.
Nie przychodźcie do mnie po nic.

1348
01:24:39,417 --> 01:24:41,869
Popatrz na niego, mamo.
Patrz, jaki jest zazdrosny.

1349
01:24:42,131 --> 01:24:44,583
Tak naprawdę to nie może znieść,
że tam poszłam i...

1350
01:24:44,833 --> 01:24:46,167
samodzielnie zrobiłam coś pożytecznego.

1351
01:24:46,583 --> 01:24:49,542
Bracie, ty idź i rób swoje.
Ja się tu wszystkim zajmę.

1352
01:24:49,792 --> 01:24:51,417
Mamą, domem i tymi dwiema.

1353
01:24:51,583 --> 01:24:53,125
Ty możesz iść romansować
z tą swoją Fauzią.

1354
01:24:53,750 --> 01:24:55,083
Kto to jest ta Fauzia?

1355
01:24:57,131 --> 01:24:58,042
Nikt... Nie przejmuj się.

1356
01:24:58,167 --> 01:24:59,375
Ożenisz się z nią?

1357
01:24:59,792 --> 01:25:03,417
Bracie, możesz uwodzić Fauzię na tarasie.

1358
01:25:04,250 --> 01:25:07,083
Tak, jak Guddo... Ona uwodzi
wielu chłopaków za zbiornikiem na wodę.

1359
01:25:10,292 --> 01:25:11,208
Guddo?

1360
01:25:17,125 --> 01:25:22,208
Co się stało? Żona? Nie czuje się dobrze?

1361
01:25:32,542 --> 01:25:37,042
Cóż, wyglądasz na zmartwionego.

1362
01:25:38,250 --> 01:25:39,417
W tej chwili nie można nic powiedzieć.

1363
01:25:39,792 --> 01:25:42,333
Nie wyjdzie z tego, prawda?

1364
01:25:43,208 --> 01:25:45,917
Czy...?

1365
01:25:46,333 --> 01:25:47,869
Nie mogę nic teraz powiedzieć.

1366
01:25:49,333 --> 01:25:52,208
Ta choroba... Przez nią wszystko jest...

1367
01:25:53,042 --> 01:25:53,869
A więc czas na...?

1368
01:25:57,131 --> 01:25:58,167
Nie mogę nic teraz powiedzieć.

1369
01:25:59,458 --> 01:26:02,208
- Powinieneś się przygotować...
- Nie, w porządku... Rozumiem.

1370
01:26:02,417 --> 01:26:04,167
- Moja zapłata?
- Zapłata?

1371
01:26:06,131 --> 01:26:10,000
To wszystko, co mam przy sobie.
Możesz odejść.

1372
01:26:14,750 --> 01:26:15,792
Hej, kto go tu wpuścił?

1373
01:26:16,000 --> 01:26:17,833
- Nie, ty wejdź do środka.
- Po co go tu wpuściłaś?

1374
01:26:18,131 --> 01:26:20,869
- Idź do środka, do żony.
- Jak tak po prostu tu wszedłeś?

1375
01:26:21,131 --> 01:26:22,375
Lepiej idź do żony...

1376
01:26:22,917 --> 01:26:24,208
A, rozumiem.

1377
01:26:24,750 --> 01:26:29,083
Nie zniesiesz widoku jej bólu.

1378
01:26:29,333 --> 01:26:32,869
- Zabierzcie go stąd.
- Przysięgam, że jesteś gorszy od diabła.

1379
01:26:34,125 --> 01:26:38,869
Nie nazywaj mnie tak.
Powtarzam, że nie jestem diabłem, ok?

1380
01:26:41,083 --> 01:26:42,750
Zejdź mi z drogi.

1381
01:27:08,083 --> 01:27:09,292
Mów, Mirza.

1382
01:27:09,750 --> 01:27:11,083
Potrzebny mi całun.

1383
01:27:11,250 --> 01:27:12,417
- Całun?
- Tak...

1384
01:27:12,583 --> 01:27:15,375
- Dla twojej żony?
- Pokażesz mi jakiś?

1385
01:27:18,167 --> 01:27:19,167
Kiedy odeszła?

1386
01:27:21,131 --> 01:27:23,083
- Ile ten kosztuje?
- 150 rupii.

1387
01:27:23,208 --> 01:27:26,000
A nie masz czegoś tańszego?

1388
01:27:26,083 --> 01:27:30,375
Mirza, wstydź się...
Jak możesz się targować w takim momencie?

1389
01:27:35,458 --> 01:27:37,917
Masz, weź to. To wszystko, co mam.

1390
01:27:38,292 --> 01:27:39,708
Czemu pakujesz tyle kwiatów?

1391
01:27:39,833 --> 01:27:41,869
Nie ozdabiam przecież domu.
Masz, weź je z powrotem.

1392
01:27:44,583 --> 01:27:48,917
[popołudniowe modlitwy]

1393
01:27:50,833 --> 01:27:53,125
Tak daleko... co?

1394
01:27:54,375 --> 01:27:58,208
Jej matka i ojciec...
Oboje są pochowani w willi.

1395
01:27:58,917 --> 01:28:00,167
A ty chcesz pochować żonę tutaj?

1396
01:28:01,042 --> 01:28:06,917
Im dalej jest od willi
tym lepiej.

1397
01:28:07,125 --> 01:28:11,000
Zmieści się tutaj.

1398
01:28:12,131 --> 01:28:16,083
Jeśli zostanie w willi nawet po śmierci,

1399
01:28:16,667 --> 01:28:17,750
co po co to wszystko?

1400
01:28:18,167 --> 01:28:19,333
Będziesz musiał zapłacić.

1401
01:28:19,917 --> 01:28:24,792
Ty przygotuj miejsce,
a ja ją tu przywiozę.

1402
01:28:25,583 --> 01:28:28,000
Wtedy ci zapłacę. Ruszaj się.

1403
01:28:38,042 --> 01:28:40,125
Pięknie pani wygląda. Chodź, szybko.

1404
01:28:40,375 --> 01:28:43,000
Dziękuję, wreszcie się widzimy.

1405
01:28:43,083 --> 01:28:44,869
Chodźmy tędy.

1406
01:28:45,917 --> 01:28:48,458
O, sęp wrócił?

1407
01:28:54,131 --> 01:28:55,000
Dokąd to?

1408
01:28:55,083 --> 01:28:58,125
Choroba naprawdę ją wymęczyła...
Zabieram ją na spacer.

1409
01:28:58,542 --> 01:28:59,869
W drodze powrotnej
zajdziemy też do lekarza.

1410
01:29:02,167 --> 01:29:03,458
Muszę złapać rikszę.

1411
01:29:03,833 --> 01:29:05,869
- Chodź szybciej. Złapiesz po drodze.
- Tak, tak.

1412
01:29:12,583 --> 01:29:14,667
[dźwięk silnika rikszy]

1413
01:29:14,792 --> 01:29:16,750
[podekscytowane dziecięce krzyki]

1414
01:29:16,917 --> 01:29:17,869
Chodźmy.

1415
01:29:21,583 --> 01:29:23,583
[dzieci wiwatują]

1416
01:29:37,125 --> 01:29:40,833
[odgłos papierów]

1417
01:29:51,708 --> 01:29:55,708
[dźwięk silnika]

1418
01:30:23,708 --> 01:30:26,869
Twojej żonie naprawdę na tobie zależy.

1419
01:30:27,208 --> 01:30:29,583
Kupiła ci twoje ulubione słodycze.
Weź trochę.

1420
01:30:34,125 --> 01:30:37,208
Zjedz i idź już spać.

1421
01:31:15,750 --> 01:31:17,667
- Oto plany budynku.
- Plany.

1422
01:31:18,131 --> 01:31:21,458
To piętnastopiętrowy budynek ...
12 pięter tutaj i 3 po tej stronie.

1423
01:31:21,667 --> 01:31:22,833
Wszystkie będą blisko siebie?

1424
01:31:23,000 --> 01:31:24,833
Tak, obok siebie,
ale wysokie na 12 pięter!

1425
01:31:25,000 --> 01:31:26,583
Mirza tu jest! Co mam robić?

1426
01:31:26,750 --> 01:31:28,042
- Siadaj, siedź tu.
- Mam sobie pójść?

1427
01:31:28,125 --> 01:31:31,042
Zostałaś wyznaczona, moja droga.

1428
01:31:31,958 --> 01:31:34,458
Wejdź, Mirzo. Dołącz do nas.

1429
01:31:35,125 --> 01:31:36,167
Ona? Przecież to Guddo.

1430
01:31:36,292 --> 01:31:37,750
Czemu ją tu wezwałeś?

1431
01:31:38,042 --> 01:31:40,542
Jest ekspertką od języka prawnego.

1432
01:31:41,083 --> 01:31:43,458
Zatrudniłem ją jako swoją asystentkę.
Chodź, siadaj.

1433
01:31:43,750 --> 01:31:44,869
Spójrz na to... W porządku?

1434
01:31:45,833 --> 01:31:46,792
Bardzo dobrze.

1435
01:31:47,333 --> 01:31:49,000
Prawidłowo. Siadaj.

1436
01:31:50,042 --> 01:31:50,833
Jest bardzo pomocna.

1437
01:31:54,792 --> 01:31:57,375
Rozwiązaliśmy tę sprawę.

1438
01:31:59,000 --> 01:32:02,869
Słuchaj, Guddo,
to nie Mirza jest tu czarnym charakterem.

1439
01:32:03,583 --> 01:32:07,167
Mirzo, to nie lokatorzy są twoimi wrogami.

1440
01:32:08,042 --> 01:32:12,375
To ten przebiegły,
wścibski archeolog Gyanesh.

1441
01:32:12,542 --> 01:32:13,792
A gdzie tu logika?

1442
01:32:14,125 --> 01:32:14,869
Co masz na myśli?

1443
01:32:17,167 --> 01:32:19,750
Jeśli ta sprawa trafi do sądu,

1444
01:32:20,042 --> 01:32:21,667
to uzyskanie wyroku zajmie
przynajmniej 6 do 8 miesięcy.

1445
01:32:21,833 --> 01:32:25,167
A im dłużej się to będzie ciągnąć,
tym dłużej możemy zostać w domu, prawda?

1446
01:32:25,750 --> 01:32:27,583
Oj Guddo, powinnaś wiedzieć lepiej.

1447
01:32:28,125 --> 01:32:31,000
Gyanesh jest prywatnie
zainteresowany tą willą.

1448
01:32:31,625 --> 01:32:34,000
To dlatego tak goni za tą sprawą.

1449
01:32:34,208 --> 01:32:36,167
Wystarczy, że dostanie jakiś
porządny dowód w swoje łapy,

1450
01:32:36,333 --> 01:32:38,375
a potem wystarczą ze 2 miesiące
i wszyscy zostaniecie wyrzuceni.

1451
01:32:39,131 --> 01:32:40,125
- Tylko 2 miesiące?
- Tak.

1452
01:32:41,333 --> 01:32:42,375
Och!

1453
01:32:42,958 --> 01:32:44,167
A więc, Mirzo,
mam pytanie.

1454
01:32:46,750 --> 01:32:48,208
Zanim Gyanesh zrobi swój ruch,

1455
01:32:50,125 --> 01:32:51,250
zostaje tylko jedno wyjście.

1456
01:32:52,958 --> 01:32:53,869
Sprzedaj willę.

1457
01:32:57,708 --> 01:33:00,250
- Hmm, teraz już rozumiem.
- Co?

1458
01:33:01,458 --> 01:33:04,250
Jeśli sprzedamy dom,
będziemy mieć coś w ręku.

1459
01:33:04,667 --> 01:33:06,167
A jeśli rząd go przejmie,
to zostaniemy z niczym.

1460
01:33:06,375 --> 01:33:07,583
Dokładnie!

1461
01:33:07,958 --> 01:33:08,750
Załapałaś!

1462
01:33:09,131 --> 01:33:11,869
Znasz tego budowniczego, pana Mun Mun?

1463
01:33:12,375 --> 01:33:14,167
Okazał duże zainteresowanie waszą willą...
Znam go osobiście.

1464
01:33:14,583 --> 01:33:16,125
Załatwimy wszystko w tydzień lub dwa.

1465
01:33:16,333 --> 01:33:18,958
Sam z nim rozmawiałem.
To bardzo słynny konstruktor.

1466
01:33:19,458 --> 01:33:22,583
Gyanesh...
Ten oszust nie ma przy nim żadnych szans.

1467
01:33:23,083 --> 01:33:23,833
Zrozumiałeś?

1468
01:33:24,131 --> 01:33:27,917
Masz już wszystkie dokumenty,
czy przyszedłeś tu bez celu?

1469
01:33:30,667 --> 01:33:32,042
A co z pieniędzmi,
kiedy je dostaniemy?

1470
01:33:32,167 --> 01:33:34,042
Możesz najpierw załatwić papiery?

1471
01:33:34,125 --> 01:33:36,333
To nie jest pchli targ,
my tu nie sprzedajemy bibelotów.

1472
01:33:36,458 --> 01:33:38,125
- Guddo?
- Sekundę.

1473
01:33:38,250 --> 01:33:40,250
Słuchaj, Mirzo. Twoja sytuacja
jest niewiele lepsza od byle żebraka.

1474
01:33:40,375 --> 01:33:41,750
Proszę bez wyzwisk.

1475
01:33:42,131 --> 01:33:44,869
W grę wchodzą miliony.

1476
01:33:45,131 --> 01:33:47,167
Musimy mieć dobrą kartę przetargową.
Mówię to wyraźnie.

1477
01:33:48,417 --> 01:33:50,869
Ok... ok.

1478
01:33:51,542 --> 01:33:52,833
Dziękuję.

1479
01:33:53,375 --> 01:33:56,667
Guddo, zajmij się proszę tymi duplikatami.

1480
01:33:59,458 --> 01:34:00,458
[mamrotanie]

1481
01:34:03,131 --> 01:34:06,167
Witam, witam... Tak... Sinha,
ty gnojku, czemu to zajmuje tyle czasu?

1482
01:34:06,708 --> 01:34:09,417
Wujku, zostało kilka formalności.

1483
01:34:09,833 --> 01:34:12,750
Nie musisz się nimi martwić.
Gyanesh, powiedz wujkowi.

1484
01:34:13,125 --> 01:34:16,333
Wujku, chodzi o to,
że cegły, z których zbudowana jest willa,

1485
01:34:16,458 --> 01:34:17,869
nie są tak nieskazitelnie antyczne,
jak w starej Imambarze.

1486
01:34:18,167 --> 01:34:25,042
Ale mogę powiedzieć, że to
typowa budowla Brytyjska lub Francuska.

1487
01:34:25,167 --> 01:34:28,583
Pasuje idealnie... Na jakieś 20%.

1488
01:34:28,958 --> 01:34:31,583
No to załatwione. Idź i przygotuj raport.

1489
01:34:31,750 --> 01:34:33,333
Jeszcze jedno, wujku.

1490
01:34:33,750 --> 01:34:37,292
Rośnie tam stary mangowiec.
Jesteśmy w kontakcie z leśnictwem,

1491
01:34:37,417 --> 01:34:39,708
określamy wiek tego drzewa.
Jaki to gatunek?

1492
01:34:39,833 --> 01:34:44,375
Nawet mangowiec może poświadczyć
historyczne znaczenie tej willi.

1493
01:34:45,131 --> 01:34:46,583
To po co w takim razie
tak to roztrząsamy, Sinha?

1494
01:34:46,750 --> 01:34:47,869
Słuchajcie,
nie jestem teraz w żadnej partii,

1495
01:34:48,333 --> 01:34:50,042
więc media nie zwrócą na mnie uwagi.

1496
01:34:50,167 --> 01:34:51,458
Uwińmy się z tym szybko.

1497
01:34:52,000 --> 01:34:53,792
- Jaka dziś data?
- 29.

1498
01:34:55,667 --> 01:34:58,667
Świetnie. Załatwmy to do 15 sierpnia,
zabezpieczmy ten budynek...

1499
01:34:59,042 --> 01:35:00,833
I za rok powinien nadawać
się do zamieszkania.

1500
01:35:01,042 --> 01:35:02,869
Wujku, planujesz zamieszkać w tym domu?

1501
01:35:04,125 --> 01:35:07,292
Kim jest ten koleś?
I czemu nazywa mnie wujkiem?

1502
01:35:07,458 --> 01:35:09,917
Ta willa ma wielu lokatorów, wujku...
To jeden z nich.

1503
01:35:10,125 --> 01:35:11,167
Dobra.

1504
01:35:11,542 --> 01:35:13,083
Dajcie mu jakieś miejsce
w domu dla służby,

1505
01:35:13,333 --> 01:35:14,750
którą zbudujemy za willą.

1506
01:35:15,131 --> 01:35:16,042
- Dobra.
- Ok.

1507
01:35:16,292 --> 01:35:17,000
Do zobaczenia.

1508
01:35:20,583 --> 01:35:21,792
[mamrotanie]

1509
01:35:22,458 --> 01:35:25,042
Zleć szybko badania
tej cegły w laboratorium.

1510
01:35:25,167 --> 01:35:26,869
Dobra, rozumiem.

1511
01:35:27,667 --> 01:35:29,250
Nie zamierzam mieszkać w domku dla służby.

1512
01:35:29,750 --> 01:35:31,250
Słuchaj no, po prostu bierz co ci dają,

1513
01:35:31,375 --> 01:35:33,667
bo inaczej skończysz z niczym.

1514
01:35:33,958 --> 01:35:35,869
To się nazywa mieszkanie socjalne!

1515
01:35:51,131 --> 01:35:53,042
- Szef jest zajęty.
- Teraz może pan wejść.

1516
01:35:53,125 --> 01:35:53,869
Ok.

1517
01:35:59,708 --> 01:36:04,708
- Od strony północnej i południowej...
oba są jednakowe.

1518
01:36:05,333 --> 01:36:08,869
Lepiej, żeby tym razem to nie
była jakaś krzywa akcja jak ostatnio.

1519
01:36:09,131 --> 01:36:11,869
Nie, skąd...
Tym razem mamy wszystkie papiery.

1520
01:36:12,208 --> 01:36:13,833
A to kopia,
tu na zewnątrz.

1521
01:36:14,167 --> 01:36:15,292
Potrzebujesz pomocy... w porwaniu?

1522
01:36:15,583 --> 01:36:16,458
Nie, nie.

1523
01:36:16,958 --> 01:36:18,708
- Potrzeba ci jakiś zbirów?
- Nie, nie trzeba...

1524
01:36:19,083 --> 01:36:23,167
Znasz panią domu,
nie pożyje już zbyt długo.

1525
01:36:23,708 --> 01:36:26,869
A ten Mirza to półgłówek.
Ten, co siedzi na zewnątrz.

1526
01:36:27,131 --> 01:36:28,542
Mirza siedzi na zewnątrz?

1527
01:36:29,083 --> 01:36:31,250
Co z tobą? Wstawaj i usiądź po ludzku.

1528
01:36:33,131 --> 01:36:34,458
Kiedy dobijemy targu?

1529
01:36:35,375 --> 01:36:36,542
Za dwa, maksymalnie 3 dni.

1530
01:36:36,708 --> 01:36:37,833
Lepiej za dwa dni.

1531
01:36:38,125 --> 01:36:39,667
Dwa dni... Brzmi wykonalnie.

1532
01:36:41,042 --> 01:36:42,792
Co z moją prowizją?

1533
01:36:43,750 --> 01:36:44,869
Zamknij się... Prowizja, też mi coś.

1534
01:36:53,833 --> 01:36:56,167
Pan Mun Mun może sobie
być wielkim budowniczym,

1535
01:36:57,131 --> 01:36:59,869
ale ja też swoje umiem. Powiedziałem
mu jasno, „Mirza to mój najbliższy kumpel,

1536
01:37:00,542 --> 01:37:02,167
nie wkręcę go w byle co."

1537
01:37:02,542 --> 01:37:03,583
Zapytał mnie, co ma zrobić?

1538
01:37:03,792 --> 01:37:05,042
Powiedziałem mu,
żeby szybko zorganizował zaliczkę.

1539
01:37:05,208 --> 01:37:06,750
"Teraz?" zapytał.

1540
01:37:07,292 --> 01:37:08,417
On mnie naprawdę bardzo szanuje.

1541
01:37:08,833 --> 01:37:10,042
Powiedziałem, że nie musi się spieszyć.

1542
01:37:10,125 --> 01:37:13,292
„W chwili, gdy Mirza wręczy ci dokumenty,
ty dasz mu zaliczkę"

1543
01:37:14,125 --> 01:37:17,542
To teraz załatw oryginały tak szybko,
jak możesz.

1544
01:37:18,131 --> 01:37:19,208
Ja załatwię buldożer.

1545
01:37:19,792 --> 01:37:22,125
Teraz? Ale dokąd my pójdziemy?

1546
01:37:23,250 --> 01:37:26,792
Nie teraz, zaraz, pani Guddo.
Najpierw dostaniemy zaliczkę.

1547
01:37:27,708 --> 01:37:30,250
- Ile ja dostanę?
- 5% udziału.

1548
01:37:30,625 --> 01:37:31,958
Ile to będzie?

1549
01:37:32,167 --> 01:37:33,542
500 tysięcy rupii.

1550
01:37:34,083 --> 01:37:35,869
Przygotuj papiery.

1551
01:37:36,417 --> 01:37:38,708
Ja zajmę się swoją częścią.

1552
01:37:40,125 --> 01:37:41,083
No dalej, Guddo.

1553
01:37:41,250 --> 01:37:44,792
Mirza, zapomniałeś swoich dokumentów.

1554
01:37:45,131 --> 01:37:52,583
Jeden... dziesięć... Sto... Tysiąc...
Sto tysięcy.

1555
01:37:54,131 --> 01:37:57,375
Pięćset tysięcy!

1556
01:37:59,750 --> 01:38:00,792
To jest pięćset tysięcy?

1557
01:38:01,083 --> 01:38:03,208
Mirza, wszystko w porządku?

1558
01:38:03,333 --> 01:38:05,083
Hmm? Jeden...

1559
01:38:05,542 --> 01:38:06,750
Odwieźć cię do domu?

1560
01:38:06,917 --> 01:38:08,125
Dziesięć... Sto...

1561
01:38:10,042 --> 01:38:12,958
Pięćset tysięcy!

1562
01:38:14,042 --> 01:38:18,167
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz

1563
01:38:18,292 --> 01:38:21,625
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz

1564
01:38:21,750 --> 01:38:25,583
Pięćset tysięcy!

1565
01:38:28,083 --> 01:38:34,125
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz

1566
01:38:37,042 --> 01:38:38,869
Nieważne, czy to będzie
mieszkanie socjalne czy willa...

1567
01:38:40,792 --> 01:38:46,042
Zostaniemy razem, gdziekolwiek pójdziemy.

1568
01:38:46,125 --> 01:38:48,292
Czy kiedykolwiek myślałeś

1569
01:38:48,667 --> 01:38:50,583
o tym marnym ciele?

1570
01:38:51,131 --> 01:38:53,167
Mędrcy głosili nauki,

1571
01:38:53,292 --> 01:38:55,583
których nigdy nie rozumiałeś

1572
01:38:55,750 --> 01:38:57,583
Start, stop, start, stop

1573
01:38:58,042 --> 01:38:59,869
W rytm oddechów

1574
01:39:00,375 --> 01:39:04,375
A kiedy to się skończy,
jakie będą twoje zyski i straty?

1575
01:39:05,708 --> 01:39:10,167
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz

1576
01:39:10,292 --> 01:39:14,869
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz

1577
01:39:15,250 --> 01:39:17,869
Przyjacielu...

1578
01:39:19,917 --> 01:39:22,958
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz

1579
01:39:23,042 --> 01:39:24,750
Niech Baankey mówi.

1580
01:39:25,458 --> 01:39:26,869
To pierwszy akt własności,

1581
01:39:27,167 --> 01:39:30,542
a to drugi, po podniesieniu czynszu.

1582
01:39:30,667 --> 01:39:32,292
- Tu są pokwitowania.
- Ok.

1583
01:39:32,417 --> 01:39:34,292
Pokażmy mu te wszystkie dokumenty.

1584
01:39:34,583 --> 01:39:36,208
- Wszyscy gotowi?
- Tak.

1585
01:39:36,542 --> 01:39:38,708
- Papiery gotowe?
- Kiedy oni tu przyjdą?

1586
01:39:39,131 --> 01:39:39,833
Przyjdą, ok?

1587
01:39:39,958 --> 01:39:41,292
[dźwięk silnika samochodu]

1588
01:39:41,417 --> 01:39:42,375
O, proszę bardzo.

1589
01:39:45,708 --> 01:39:47,792
- Tędy, proszę pana.
- Sir, mogę wywiesić tablicę?

1590
01:39:48,131 --> 01:39:50,000
Dopiero jak skończę czytać zawiadomienie.

1591
01:39:50,167 --> 01:39:52,292
Nie mogę się doczekać
tej części mojej pracy...

1592
01:39:52,833 --> 01:39:54,375
- Jeden z policjantów niech idzie ze mną.
- Dobrze.

1593
01:39:54,542 --> 01:39:55,792
Proszę tędy...

1594
01:39:56,208 --> 01:39:58,417
Oni już tu są, Baankey.

1595
01:39:59,542 --> 01:40:02,167
Tędy, proszę pana.

1596
01:40:02,542 --> 01:40:04,208
Mamo, już tu są...

1597
01:40:05,667 --> 01:40:07,875
[niewyraźne mamrotanie]

1598
01:40:08,000 --> 01:40:10,583
- Widzi pan to miejsce?
- Witam.

1599
01:40:10,792 --> 01:40:12,833
Zakładam, że wszyscy już tu są... Chodźmy.

1600
01:40:13,208 --> 01:40:15,208
Jesteśmy tu wszyscy, zwarci i gotowi.

1601
01:40:15,583 --> 01:40:16,917
Chodź, idziemy.

1602
01:40:18,250 --> 01:40:20,869
„Mirza Chunnan Nawab", to ty...?

1603
01:40:21,250 --> 01:40:22,917
Jakbyś nie znał mojego imienia.

1604
01:40:23,083 --> 01:40:23,869
Daj mi to zawiadomienie.

1605
01:40:29,250 --> 01:40:30,708
Teraz uważajcie.

1606
01:40:31,000 --> 01:40:32,083
To oficjalne zawiadomienie.

1607
01:40:33,708 --> 01:40:38,292
Po zastosowaniu i ukończeniu
wielu naukowych badań,

1608
01:40:38,417 --> 01:40:40,250
my, to znaczy departament archeologii,
doszliśmy do wniosku,

1609
01:40:40,458 --> 01:40:42,542
że ta stuletnia willa

1610
01:40:42,667 --> 01:40:44,542
stanowi nie tylko zagrożenie
dla jej mieszkańców,

1611
01:40:45,131 --> 01:40:51,375
ale jest też obiektem o
znacznym znaczeniu historycznym.

1612
01:40:51,917 --> 01:40:55,000
Mając na uwadze jej możliwy
wkład społeczny i kulturowy,

1613
01:40:55,083 --> 01:41:02,869
niniejszym nakazujemy wszystkim
lokatorom opuszczenie posiadłości.

1614
01:41:03,292 --> 01:41:04,833
- Tak postanowiono.
- Co on mówi, Baankey?

1615
01:41:05,125 --> 01:41:06,958
Mamy odejść? Dokąd pójdziemy?

1616
01:41:07,042 --> 01:41:09,542
[płacz]

1617
01:41:09,667 --> 01:41:11,292
A co z naszymi prawami?

1618
01:41:11,417 --> 01:41:16,000
Poczekajcie, zapytam... Czekajcie...
Możecie się zamknąć? Ja mówię!

1619
01:41:16,333 --> 01:41:18,667
Panie Shukla,
to po to obszedłem z panem całe miasto?

1620
01:41:18,792 --> 01:41:19,542
Tak nam się pan odpłaca?

1621
01:41:20,042 --> 01:41:21,958
Co z mieszkaniami,
które pan nam obiecywał?

1622
01:41:22,375 --> 01:41:23,458
To była tylko część
twojego podstępnego planu?

1623
01:41:23,625 --> 01:41:26,042
Dajcie mi oficjalne zawiadomienie
i wywieście tabliczkę.

1624
01:41:26,125 --> 01:41:27,208
Nie interesuje mnie ta scena.

1625
01:41:27,333 --> 01:41:28,083
Scena?

1626
01:41:28,250 --> 01:41:29,583
Robimy scenę?

1627
01:41:30,250 --> 01:41:34,750
Co pan do cholery mówi?

1628
01:41:34,958 --> 01:41:37,250
Zamknijcie się wszyscy.

1629
01:41:37,458 --> 01:41:39,250
Zobowiązał się pan załatwić
nam mieszkanie zastępcze.

1630
01:41:39,833 --> 01:41:41,333
Czemu nie ma o tym
mowy w tym powiadomieniu?

1631
01:41:42,131 --> 01:41:43,458
Czemu tego nie ma?
Chcemy mieć to na piśmie.

1632
01:41:43,792 --> 01:41:45,917
Jak to sobie wyobrażasz,
gdzie my się podziejemy? I co z Mirzą?

1633
01:41:46,042 --> 01:41:48,167
Czemu on miałby się stąd ruszać?
To właściciel.

1634
01:41:48,458 --> 01:41:52,292
Rozumiem... On jest właścicielem,
więc zostaje. A nas wyrzucacie.

1635
01:41:53,042 --> 01:41:57,250
Jesteśmy tylko głupimi psami, które
poleciały za kością, którą nam pokazałeś.

1636
01:41:57,792 --> 01:41:59,667
Udusiłabym cię teraz.

1637
01:41:59,833 --> 01:42:02,375
Nie możesz odmówić nam
tych mieszkań socjalnych.

1638
01:42:02,583 --> 01:42:03,667
Odłóż ten kij.

1639
01:42:03,958 --> 01:42:06,833
Mieszkania socjalne podchodzą
pod inny departament, nie mój.

1640
01:42:07,000 --> 01:42:08,417
Ale nigdy o tym nie wspomniałeś.

1641
01:42:08,583 --> 01:42:10,208
Przecież nie wyrzucamy was od razu.

1642
01:42:10,417 --> 01:42:11,625
Dwa miesiące to dość czasu.

1643
01:42:11,792 --> 01:42:15,333
Nie wystarczy na znalezienie nowego lokum!

1644
01:42:15,458 --> 01:42:19,833
Nie, nie... Te szkodniki nie
mogą już dłużej zajmować mojego domu.

1645
01:42:20,042 --> 01:42:22,708
Wy też się wynoście.

1646
01:42:22,958 --> 01:42:25,458
Sprzedałem już tę willę budowniczemu
Mun Mun, więc idźcie sobie.

1647
01:42:25,625 --> 01:42:27,962
Christopher w tym pomógł. Teraz rozumiesz?

1648
01:42:28,042 --> 01:42:29,042
Dostaniemy mieszkanie.

1649
01:42:29,125 --> 01:42:31,792
Jak mogłeś ją sprzedać? To totalna bzdura.

1650
01:42:31,958 --> 01:42:34,292
Mów, co chcesz,
ale ten dom jest sprzedany.

1651
01:42:35,292 --> 01:42:38,167
[dźwięk klaksonu]

1652
01:42:38,292 --> 01:42:39,625
Witam pana.

1653
01:42:45,417 --> 01:42:47,542
Dokładnie zbadaliśmy tę nieruchomość,
mamy prawo...

1654
01:42:47,667 --> 01:42:50,833
Hej, odsuń się.
Zrób przejście, pan Mun Mun przyjechał.

1655
01:42:51,131 --> 01:42:52,625
- Tędy, sir.
- Dobra robota, Christopher.

1656
01:42:52,917 --> 01:42:54,417
- Tu będzie nasz ogród.
- Ok.

1657
01:42:54,792 --> 01:42:56,583
- I trzypiętrowy parking.
- Wspaniale.

1658
01:42:57,131 --> 01:42:58,962
- Naprawdę świetnie się spisałeś tym razem.
- Dziękuję.

1659
01:42:59,042 --> 01:43:02,208
- Możemy tu postawić co najmniej 25 pięter.
- Czekaj, czekaj.

1660
01:43:03,131 --> 01:43:04,708
Nie możesz tu nic budować.

1661
01:43:05,042 --> 01:43:06,417
Ta willa zostaje zajęta.

1662
01:43:06,583 --> 01:43:08,792
- Oni są z departamentu archeologii.
- W porządku, możecie ją na razie zająć...

1663
01:43:09,208 --> 01:43:11,625
...dopóki nie wjadą tu nasze dźwigi i
buldożery. Wtedy odbierzemy ją z powrotem.

1664
01:43:12,131 --> 01:43:13,958
- Panie Sinha...
- Wy nie rozumiecie.

1665
01:43:14,042 --> 01:43:17,250
Nie możecie tu nic zbudować ani teraz,
ani w przyszłości.

1666
01:43:17,458 --> 01:43:19,208
Zamkniemy bramy.

1667
01:43:19,333 --> 01:43:20,833
Tak, to dobry pomysł.

1668
01:43:21,131 --> 01:43:23,000
Christopher, jak już zamkną te bramy,
zabierz im klucze.

1669
01:43:23,083 --> 01:43:23,869
Tak jest, sir.

1670
01:43:24,131 --> 01:43:26,125
Tak, mamo, wezmę groszek.

1671
01:43:33,208 --> 01:43:35,208
[dźwięk aparatu fotograficznego]

1672
01:43:35,333 --> 01:43:36,962
Zrób zdjęcie na pamiątkę.

1673
01:43:37,042 --> 01:43:38,333
- Ja jestem Mirza!
- Klik!

1674
01:43:39,917 --> 01:43:41,833
Co się dzieje?!

1675
01:43:42,131 --> 01:43:43,042
Odsuń się.

1676
01:43:43,417 --> 01:43:45,375
- Co tu się dzieje?
- Kim on jest?

1677
01:43:45,542 --> 01:43:47,869
- Obecnym najemcą...
- Najemcą?

1678
01:43:48,131 --> 01:43:50,292
Niech księgowy da mu trochę gotówki.

1679
01:43:50,417 --> 01:43:51,208
Dobrze.

1680
01:43:51,458 --> 01:43:52,667
Daj im kilka zwitków.

1681
01:43:52,833 --> 01:43:53,869
O tak... zasłużyliśmy na to.

1682
01:43:54,208 --> 01:43:55,962
- Proszę ustawić się w linii.
- Po prostu ich przekup...

1683
01:43:56,042 --> 01:43:57,542
To jest nasze, a nie jałmużna.

1684
01:43:57,667 --> 01:43:59,458
Czemu im płacisz, te pieniądze są moje.

1685
01:43:59,625 --> 01:44:00,667
Są nasze.

1686
01:44:01,000 --> 01:44:06,250
[niewyraźne krzyki]

1687
01:44:06,458 --> 01:44:08,708
Patrz na tę hienę,
kradnącą moje pieniądze.

1688
01:44:08,833 --> 01:44:11,542
Ja sprzedałem willę...
To moje pieniądze...

1689
01:44:11,792 --> 01:44:12,833
Jak to twoje?!

1690
01:44:15,667 --> 01:44:16,917
Pani domu odeszła.

1691
01:44:17,833 --> 01:44:19,083
Odeszła.

1692
01:44:21,131 --> 01:44:22,250
Pani odeszła!

1693
01:44:35,458 --> 01:44:36,917
Co, co się z nią stało?

1694
01:44:38,833 --> 01:44:40,000
Pani nie żyje?

1695
01:44:40,458 --> 01:44:42,583
Kto teraz będzie panią domu?

1696
01:44:43,208 --> 01:44:44,667
Pani Fatima, właścicielka tego domu...

1697
01:44:45,625 --> 01:44:46,833
Nie żyje. I co teraz?

1698
01:44:48,131 --> 01:44:49,042
To się musiało kiedyś stać.

1699
01:44:49,292 --> 01:44:51,917
Teraz? Dokumenty tego domu?

1700
01:44:52,042 --> 01:44:53,083
Wszystko musi być w porządku.

1701
01:44:53,708 --> 01:44:55,042
Weźmiemy je teraz.

1702
01:44:55,958 --> 01:44:58,167
[odgłosy szybkich kroków]

1703
01:44:59,667 --> 01:45:02,083
Pani domu odeszła... Co znaczy...?

1704
01:45:02,625 --> 01:45:08,208
To znaczy, że odeszła, na zawsze.

1705
01:45:09,131 --> 01:45:09,958
Kiedy?

1706
01:45:10,042 --> 01:45:11,869
3 dni temu, w środku nocy.

1707
01:45:12,417 --> 01:45:13,625
Czemu mi nie powiedziałaś?

1708
01:45:13,917 --> 01:45:16,417
Mówię ci teraz. Spełniam jej życzenie.

1709
01:45:17,625 --> 01:45:18,792
Spójrz...

1710
01:45:35,167 --> 01:45:36,292
Co się stało, Baankey?

1711
01:45:36,417 --> 01:45:38,083
Mów, co się dzieje!

1712
01:45:46,833 --> 01:45:47,869
Odeszła.

1713
01:45:51,708 --> 01:45:54,833
To jej testament?

1714
01:45:55,125 --> 01:45:58,000
Tak... jej ostatnia wola.

1715
01:46:00,131 --> 01:46:01,083
Drogi Mirzo.

1716
01:46:01,625 --> 01:46:05,417
Kiedy dostaniesz ten list,
mnie już nie będzie. Będę daleko stąd...

1717
01:46:06,131 --> 01:46:08,167
razem z oryginałami dokumentów.

1718
01:46:08,292 --> 01:46:11,458
Sprzedałam ten dom Abdulowi
Rehmanowi za sumę jednej rupii.

1719
01:46:12,131 --> 01:46:13,833
I od teraz należy do niego.

1720
01:46:15,208 --> 01:46:17,833
Sprzedała willę... To znaczy...?

1721
01:46:18,167 --> 01:46:21,667
Pani Fatima nie umarła,
tylko uciekła.

1722
01:46:22,000 --> 01:46:22,917
Co...?

1723
01:46:23,083 --> 01:46:25,125
Pani Fatima uciekła, nie umarła.

1724
01:46:25,375 --> 01:46:26,417
Co się stało, Baankey?

1725
01:46:27,208 --> 01:46:28,042
O co chodzi z panią domu?

1726
01:46:28,250 --> 01:46:32,869
Pani żyje,
uciekła ze swoim dawnym kochankiem.

1727
01:46:33,167 --> 01:46:34,583
- Uciekła?
- Naprawdę?

1728
01:46:34,708 --> 01:46:36,833
Z Abdulem Rehmanem...

1729
01:46:37,042 --> 01:46:38,869
[westchnięcie kobiety]

1730
01:46:39,131 --> 01:46:40,125
Pani domu?!

1731
01:46:40,417 --> 01:46:41,667
Panie Mishra! Niech ktoś pomoże...

1732
01:46:42,131 --> 01:46:43,250
Uciekła... W tym wieku?

1733
01:46:56,333 --> 01:46:57,833
Co teraz, Shukla?
Dokąd my pójdziemy?

1734
01:47:00,131 --> 01:47:01,333
Napijmy się herbaty.

1735
01:47:01,458 --> 01:47:02,583
Herbaty?

1736
01:47:03,131 --> 01:47:04,167
- Christopher.
- Sir!

1737
01:47:05,417 --> 01:47:08,869
Jedna rupia! A pan oferuje górę pieniędzy.

1738
01:47:09,417 --> 01:47:11,042
- Chcę tego Abdula Rehmana.
- Tak jest, sir.

1739
01:47:11,125 --> 01:47:12,208
Od początku wiedziałam.

1740
01:47:13,250 --> 01:47:16,583
I dobrze jej. Wilki takie,
jak ty, zasługują na takie traktowanie.

1741
01:47:18,417 --> 01:47:20,125
Zrujnowany... na zawsze!

1742
01:47:29,458 --> 01:47:32,250
Tego dnia,
kiedy wypytywałeś o moją rodzinę,

1743
01:47:32,375 --> 01:47:35,250
przypomniałeś mi, jak wielką
Abdul Rehman darzył mnie miłością.

1744
01:47:37,000 --> 01:47:38,708
Zawsze wiedziałam o
twoich niecnych zamiarach,

1745
01:47:39,917 --> 01:47:44,333
ale tamtego dnia upewniłam się,
że chcesz zagarnąć własność mojego dziadka

1746
01:47:45,131 --> 01:47:47,458
i czekasz tylko na moją śmierć.

1747
01:47:50,042 --> 01:47:53,869
Złamałam Abdulowi Rehmanowi
serce i wyszłam za ciebie,

1748
01:47:54,583 --> 01:47:58,000
przez miłość, jaką darzyłam ten dom,

1749
01:47:59,042 --> 01:48:00,208
w którym się urodziłam.

1750
01:48:00,417 --> 01:48:02,667
Z jednej strony on chciał, żebym to wszystko
zostawiła i wyjechała z nim do Londynu...

1751
01:48:03,167 --> 01:48:05,375
A z drugiej strony byłeś ty,
gotowy być moim mężem w tym domu.

1752
01:48:05,542 --> 01:48:08,869
Ta willa była moją słabością.

1753
01:48:10,042 --> 01:48:11,542
Zaufałam więc tobie. Mój błąd.

1754
01:48:12,375 --> 01:48:15,833
Przez cały czas wiedziałam, że to ty jesteś
odpowiedzialny za te wszystkie małe kradzieże.

1755
01:48:15,958 --> 01:48:19,333
Nigdy nie ingerowałam,
bo dbałeś o nasze wydatki domowe.

1756
01:48:24,131 --> 01:48:26,083
[niewyraźne rozmowy]

1757
01:48:26,708 --> 01:48:28,962
[odgłosy węszenia]

1758
01:48:29,042 --> 01:48:30,792
Odsuń się.

1759
01:48:35,083 --> 01:48:37,125
Biorę butlę z gazem.

1760
01:48:39,708 --> 01:48:41,000
Zabieramy ją do auta.

1761
01:48:41,708 --> 01:48:42,833
Weź jeszcze to.

1762
01:48:43,000 --> 01:48:44,417
Ja to wezmę, postaw to tu...

1763
01:48:57,131 --> 01:48:58,292
Chodźmy.

1764
01:49:19,125 --> 01:49:24,458
[odgłos silnika odjeżdżającej rikszy]

1765
01:49:37,458 --> 01:49:40,917
Zawsze wyobrażałam sobie,
że to ty odziedziczysz po mnie ten dom,

1766
01:49:41,333 --> 01:49:44,375
ale gdy zdałam sobie sprawę,
że chcesz go sprzedać,

1767
01:49:45,131 --> 01:49:47,417
postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce

1768
01:49:48,131 --> 01:49:48,833
i sama go sprzedałam.

1769
01:49:49,000 --> 01:49:49,625
Niech Bóg zawsze będzie z tobą...

1770
01:49:50,208 --> 01:49:53,333
Proszę niczego nie dotykać,
wszystko jest sprzedane.

1771
01:49:57,208 --> 01:49:58,958
W głębi duszy nie jesteś zły,

1772
01:49:59,292 --> 01:50:03,458
ale nigdy nie wiadomo,
kiedy twój wewnętrzny diabeł wygra.

1773
01:50:04,583 --> 01:50:09,708
Zatem wszystkie czynności prawne
będą prowadzone przez mojego prawnika,

1774
01:50:10,042 --> 01:50:12,542
którego pewnie widziałeś
wcześniej jako mojego lekarza.

1775
01:50:14,250 --> 01:50:18,542
Teraz jestem spokojna, że moja willa
zostanie taka, jak jest... Nienaruszona.

1776
01:50:21,131 --> 01:50:24,458
Możemy? Muszę założyć kłódki...

1777
01:50:25,458 --> 01:50:29,869
Jako mały dowód wdzięczności za to,
co zrobiłeś dla tej willi,

1778
01:50:30,131 --> 01:50:32,292
zostawiam ci twój ulubiony fotel

1779
01:50:33,131 --> 01:50:36,333
i moje dwupokojowe mieszkanie
w dzielnicy Hussain Ganj.

1780
01:50:36,917 --> 01:50:40,583
Daj mi znać, czy wyślesz mi
papiery rozwodowe, czy ja mam to zrobić.

1781
01:50:41,792 --> 01:50:44,869
Niech ci Bóg błogosławi. Twoja Fatto.

1782
01:51:41,542 --> 01:51:43,625
[odgłosy ruchliwej ulicy]

1783
01:51:51,417 --> 01:51:54,542
[drzwi się otwierają]

1784
01:52:15,667 --> 01:52:18,958
[odgłos burzy i deszczu]

1785
01:52:34,250 --> 01:52:37,417
[poranne modlitwy]

1786
01:52:39,131 --> 01:52:41,869
[odgłosy mielenia mąki]

1787
01:52:46,167 --> 01:52:47,292
- Zaraz wrócę...
- Pewnie.

1788
01:52:55,250 --> 01:52:57,917
Przepraszam, macie organiczną mąkę?

1789
01:53:02,042 --> 01:53:05,792
Wygląda na to, że ten sprzedawca
nigdy nie słyszał słowa „organiczny".

1790
01:53:10,042 --> 01:53:11,375
Chodźmy do marketu...

1791
01:53:12,583 --> 01:53:14,375
Beznadzieja!

1792
01:53:33,131 --> 01:53:37,750
[wieczorne modlitwy]

1793
01:53:39,375 --> 01:53:42,542
[przejeżdżający wóz]

1794
01:53:47,292 --> 01:53:48,917
Mirza, zawieziesz nas do marketu?

1795
01:53:53,458 --> 01:53:54,958
- Zawieziesz?
- Pewnie, siadajcie.

1796
01:54:09,208 --> 01:54:12,458
[niewyraźne odgłosy powitań]

1797
01:54:17,792 --> 01:54:20,042
Ale schudłeś!

1798
01:54:20,125 --> 01:54:21,333
Bardzo dziękuję.

1799
01:54:21,458 --> 01:54:22,375
Jak się masz?

1800
01:54:22,542 --> 01:54:25,792
To własność prywatna,
gdzie ty się wybierasz?

1801
01:54:27,958 --> 01:54:28,958
Co się tam dzieje w środku?

1802
01:54:29,375 --> 01:54:30,958
Pamiętasz tą staruszkę,
która tu mieszkała? Panią Fatimę?

1803
01:54:31,167 --> 01:54:32,167
To jej przyjęcie urodzinowe.

1804
01:54:32,458 --> 01:54:33,542
Jest tutaj.

1805
01:54:33,667 --> 01:54:35,417
Spójrz na tych wszystkich VIPów,
którzy przyjechali.

1806
01:54:37,083 --> 01:54:39,833
Jak chcesz coś zobaczyć, to stań za bramą.

1807
01:54:40,000 --> 01:54:41,667
Teraz już odejdź.

1808
01:55:16,000 --> 01:55:18,583
Wszystkiego najlepszego!

1809
01:55:19,708 --> 01:55:22,167
Wszystkiego najlepszego!

1810
01:55:31,542 --> 01:55:32,375
[pękają balony]

1811
01:56:28,958 --> 01:56:32,333
To już koniec, Mirzo. Idź do domu.

1812
01:56:44,000 --> 01:56:46,208
[odgłos zamykanej bramy]

1813
01:56:55,250 --> 01:56:59,042
Zaczyna się bitwa,
linie już wyznaczone, obie kipią gniewem.

1814
01:56:59,167 --> 01:57:03,333
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje.

1815
01:57:03,458 --> 01:57:07,833
Chwytanie za szyję,
Nelsony i haki

1816
01:57:08,000 --> 01:57:12,250
Kłótnie o ciastka i cukierki,
Wystarczy byle powód

1817
01:57:12,375 --> 01:57:16,958
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje

1818
01:57:17,042 --> 01:57:19,962
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje

1819
01:57:20,042 --> 01:57:24,458
Gulabo walczy,
a i Sitabo nie próżnuje

1820
01:57:24,625 --> 01:57:26,792
[odgłos klaksonów]

1821
01:57:34,917 --> 01:57:37,000
Za ile sprzedałeś ten fotel?

1822
01:57:39,958 --> 01:57:41,083
250 rupii...

1823
01:57:41,417 --> 01:57:43,042
[dzwony w świątyni]

1824
01:57:50,333 --> 01:57:52,708
Twoja żona była 15 lat
starsza od ciebie, prawda?

1825
01:57:55,458 --> 01:57:57,667
Co ty w niej widziałeś?

1826
01:58:01,042 --> 01:58:02,125
Willę!

1827
01:58:04,000 --> 01:58:05,333
Widziałem tylko willę.

1828
01:58:09,625 --> 01:58:11,292
A co do diabła
ona widziała w tobie?

1829
01:58:17,042 --> 01:58:18,542
Młodość.

1830
01:58:27,958 --> 01:58:32,458
Ten jarmark zwany życiem
trwa zaledwie chwilę

1831
01:58:32,958 --> 01:58:39,250
Ten jarmark zwany życiem
trwa zaledwie chwilę

1832
01:58:42,375 --> 01:58:47,542
Ten jarmark zwany życiem
trwa zaledwie chwilę

1833
01:58:47,667 --> 01:58:54,083
Wszystko przychodzi i odchodzi
W życiu trzeba iść naprzód

1834
01:58:54,917 --> 01:59:00,542
Wszystko przychodzi i odchodzi
W życiu trzeba iść naprzód

1835
01:59:04,333 --> 01:59:09,042
Słodkie, miłe słowa
są miodem na nasze serca

1836
01:59:09,167 --> 01:59:14,292
Słodkie, miłe słowa
są miodem na nasze serca

1837
01:59:14,958 --> 01:59:19,583
I odciskają się na nim
jak niezmywalny tusz

1838
01:59:19,833 --> 01:59:25,250
Wszystko przychodzi i odchodzi
W życiu trzeba iść naprzód

1839
01:59:27,250 --> 01:59:33,750
Kochanie, z prochu powstaliśmy
i w proch się obrócimy

1840
01:59:34,750 --> 01:59:40,417
Wszystko przychodzi i odchodzi
W życiu trzeba iść naprzód

1841
01:59:42,208 --> 01:59:50,708
W życiu trzeba iść naprzód

1842
02:00:29,000 --> 02:00:35,125
W powietrzu krąży wiele historii

1843
02:00:38,917 --> 02:00:44,000
W powietrzu krąży wiele historii

1844
02:00:46,292 --> 02:00:52,000
pełnych niewinności i przebiegłości

1845
02:00:54,250 --> 02:00:58,542
Pełnych kolorów poranka i wieczoru,

1846
02:00:59,292 --> 02:01:03,292
pełnych modlitw,
wezwań do modlitwy i intencji

1847
02:01:03,542 --> 02:01:07,000
Tutaj każdy dom jest otwarty
dla wszystkich gości

1848
02:01:07,083 --> 02:01:09,625
Taką mamy filozofię życia

1849
02:01:11,208 --> 02:01:17,208
Wszystko przychodzi i odchodzi
W życiu trzeba iść naprzód

1850
02:01:18,583 --> 02:01:25,000
Wszystko przychodzi i odchodzi
W życiu trzeba iść naprzód

1851
02:01:26,042 --> 02:01:31,125
W życiu trzeba iść naprzód

1852
02:01:33,667 --> 02:01:37,833
Wszystko przychodzi i odchodzi

1853
02:01:38,542 --> 02:01:43,667
W życiu trzeba iść naprzód



