1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:07,632 --> 00:00:10,927
NOWY ORLEAN W STANIE LUIZJANA

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:00:28,945 --> 00:00:30,405
POLICJA

5
00:00:46,087 --> 00:00:48,298
Ukradłem to z magazynu dowodowego.

6
00:00:48,840 --> 00:00:50,300
Zalegalizować to.

7
00:00:54,095 --> 00:00:55,305
Jesteś głupcem.

8
00:00:58,349 --> 00:00:59,225
Doprawdy?

9
00:00:59,309 --> 00:01:00,143
Policja?

10
00:01:00,226 --> 00:01:01,061
Dokładnie.

11
00:01:01,144 --> 00:01:02,145
Tak?

12
00:01:02,729 --> 00:01:03,605
Grzybki.

13
00:01:03,688 --> 00:01:05,690
Zjarałem się jak szmata.

14
00:01:05,774 --> 00:01:08,276
- Chcecie kokę?
- Co jest, kurwa?

15
00:01:08,359 --> 00:01:11,279
Ukradłem pigułki i grzyby
z magazynu dowodów.

16
00:01:11,362 --> 00:01:12,822
Ukradłeś je i zabrałeś?

17
00:01:12,906 --> 00:01:16,117
Ten towar cię powali. Nawal się ze mną.

18
00:01:16,201 --> 00:01:18,369
- Masz kłopoty.
- Tak. Jasne.

19
00:01:18,453 --> 00:01:21,581
Trzeba znaleźć w tym mieście
dziury chwały. Czaisz?

20
00:01:23,333 --> 00:01:25,210
O tak.

21
00:01:27,295 --> 00:01:28,630
To naprawdę marihuana?

22
00:01:28,713 --> 00:01:29,547
Tak.

23
00:01:30,507 --> 00:01:32,509
- Dasz macha?
- Nie!

24
00:01:34,260 --> 00:01:36,179
Tak!

25
00:01:36,262 --> 00:01:37,639
Zalegalizować wszystko!

26
00:01:40,433 --> 00:01:41,768
Brawa dla

27
00:01:41,851 --> 00:01:45,438
Erika Andre!

28
00:02:06,709 --> 00:02:08,920
Czadu, Nowy Orlean!

29
00:02:11,464 --> 00:02:13,258
Co jest, kurwa?

30
00:02:13,716 --> 00:02:17,303
Nowy Orlean, co się, kurwa, dzieje!

31
00:02:23,017 --> 00:02:24,269
Tak!

32
00:02:24,978 --> 00:02:27,939
Jasna cholera!

33
00:02:28,773 --> 00:02:31,151
Gdzie moi zielarze? Zróbcie hałas.

34
00:02:37,282 --> 00:02:39,284
Bo jestem gliną. Zakuć ich!

35
00:02:40,577 --> 00:02:42,620
Jesteś aresztowany, El Chapo!

36
00:02:43,454 --> 00:02:46,416
Miewacie kiedyś takie dni?
Odpalicie sobie skręta

37
00:02:46,499 --> 00:02:48,960
i dmuchacie nim w twarz dziecka?

38
00:02:51,087 --> 00:02:53,798
Musimy je uspokoić. Prawda, tatusiu?

39
00:02:54,757 --> 00:02:56,301
Weźcie książki Kerouaca

40
00:02:56,384 --> 00:03:00,138
i zakropcie oczy malucha kannabidiolem!

41
00:03:01,931 --> 00:03:04,809
Dorastając, posypywaliście kokainą

42
00:03:04,893 --> 00:03:06,728
szczoteczkę do zębów braciszka

43
00:03:07,228 --> 00:03:09,522
przed zajęciami w przedszkolu?

44
00:03:09,689 --> 00:03:10,607
Robił…

45
00:03:12,775 --> 00:03:15,195
Był na placu zabaw, w uchu słuchawka,

46
00:03:15,278 --> 00:03:17,655
walizeczka przypięta kajdankami do ręki.

47
00:03:18,031 --> 00:03:20,450
Chodził w kółko po placu zabaw:

48
00:03:20,533 --> 00:03:24,871
„Kup! Sprzedaj! Zamień się!

49
00:03:25,288 --> 00:03:27,165
Nie patrz na to! Jedz!”

50
00:03:29,542 --> 00:03:30,376
Lubię kwas.

51
00:03:30,460 --> 00:03:32,295
To mój ulubiony narkotyk.

52
00:03:34,130 --> 00:03:36,341
Skacz tutaj, stary!

53
00:03:37,759 --> 00:03:41,054
Przeskocz z tamtej strony na tą,
Johnie Wilkesie Booth!

54
00:03:43,932 --> 00:03:45,975
Udowodnij lojalność wobec tłumu.

55
00:03:47,769 --> 00:03:49,938
Jestem jak wy. Lubię kwas.

56
00:03:50,021 --> 00:03:51,981
Ale po każdym kwasie

57
00:03:52,065 --> 00:03:54,025
walę konia do anime.

58
00:03:55,193 --> 00:03:58,738
„Tak. Czarodziejka z księżyca w
tym roku wygląda świetnie”.

59
00:03:59,030 --> 00:04:00,323
Mam pasek na szyi.

60
00:04:00,406 --> 00:04:03,451
„Nie obchodzi mnie,
czy to jest z przeceny!

61
00:04:04,035 --> 00:04:05,662
Prawa squatterów!”

62
00:04:07,247 --> 00:04:09,123
Znajcie swoje prawa.

63
00:04:14,170 --> 00:04:16,256
Widzieliście kiedyś na meczach

64
00:04:16,339 --> 00:04:18,258
facetów z kaskiem z piwem?

65
00:04:18,341 --> 00:04:20,385
Chcę zrobić taki kask kokainowy

66
00:04:21,010 --> 00:04:24,055
z dwiema torbami koksu po obu stronach.

67
00:04:24,138 --> 00:04:26,266
Słomki wychodzące z każdej torby

68
00:04:26,349 --> 00:04:28,768
wcisnę sobie do nozdrzy,

69
00:04:28,851 --> 00:04:30,144
nawalę się jak bąk,

70
00:04:30,228 --> 00:04:32,021
pójdę na prawdziwy mecz

71
00:04:32,105 --> 00:04:34,816
i cały czas będę kibicować sędziemu.

72
00:04:35,775 --> 00:04:39,362
„Tak! Zajebiste decyzje, brachu!

73
00:04:40,446 --> 00:04:41,823
Jaki masz e-mail?

74
00:04:41,906 --> 00:04:44,284
Założymy razem konto na Hotmailu!

75
00:04:45,535 --> 00:04:47,036
Gdybyśmy założyli zespół,

76
00:04:47,120 --> 00:04:48,579
w przyszłym roku

77
00:04:48,663 --> 00:04:51,207
moglibyśmy zagrać na festiwalu Fyre!”

78
00:04:54,085 --> 00:04:58,006
W Nowym Orleanie zapodałem
najgorszą kokę w życiu. Co się dzieje?

79
00:05:00,508 --> 00:05:03,052
Wstydźcie się, dilerzy koki!

80
00:05:03,219 --> 00:05:05,847
Pablo Escobar przewraca się w grobie.

81
00:05:07,724 --> 00:05:10,101
Przysięgam, kupiłem od jednego działkę.

82
00:05:10,184 --> 00:05:11,769
Dałem mu sto dolców.

83
00:05:11,853 --> 00:05:14,147
Chyba chodził wokół budynku

84
00:05:14,230 --> 00:05:17,025
i zdrapywał gips do woreczka.

85
00:05:17,108 --> 00:05:17,984
To było jak…

86
00:05:20,403 --> 00:05:23,781
Mam dobre wieści.
W końcu wypaliłem z mamą trawę.

87
00:05:28,036 --> 00:05:28,870
Udało się.

88
00:05:29,037 --> 00:05:32,165
Ta kampania zajęła mi 36 lat.
W końcu się udało.

89
00:05:32,248 --> 00:05:36,961
Miejcie na uwadze,
że moja mama jest 700-letnią Żydówką.

90
00:05:37,754 --> 00:05:38,713
Nie było łatwo.

91
00:05:39,213 --> 00:05:41,716
Przyszła do mnie. Byliśmy w Los Angeles.

92
00:05:41,799 --> 00:05:44,594
Jadę z mamą i mówię: „Zajaraj ze mną”.

93
00:05:44,677 --> 00:05:46,554
„Nie. To nielegalne”.

94
00:05:46,888 --> 00:05:50,016
„Nie. Już jest legalne”. A ona: „Dobra”.

95
00:05:51,017 --> 00:05:52,352
To było takie proste.

96
00:05:52,435 --> 00:05:56,397
W domu próbujemy zapalić z lufki,
a ona nie może się zaciągnąć.

97
00:05:56,481 --> 00:05:58,649
Wygląda jak Dizzy Gillespie.

98
00:06:01,694 --> 00:06:04,989
Daję jej ciastko z trawką
i zaczynamy grać w Scrabble,

99
00:06:05,073 --> 00:06:08,201
a po 20 czy 30 minutach
jej oczy zrobiły się czerwone.

100
00:06:08,284 --> 00:06:09,952
Spojrzała na mnie i mówi:

101
00:06:10,036 --> 00:06:11,996
„Mam sucho w ustach.

102
00:06:13,539 --> 00:06:15,750
Czy to część apelacji?”

103
00:06:17,210 --> 00:06:19,587
A potem pękła. Mówi: „Chodź tu.

104
00:06:19,670 --> 00:06:21,798
Bill Cosby tego nie zrobił.

105
00:06:23,007 --> 00:06:24,634
Ja to zrobiłam”.

106
00:06:25,843 --> 00:06:28,096
Od tamtej pory jej nie widziałem.

107
00:06:31,474 --> 00:06:33,810
Bill Cosby stoi dziś za barem,

108
00:06:33,893 --> 00:06:37,105
jeśli chcecie naprawdę mocnych drinków.

109
00:06:42,819 --> 00:06:46,155
Wiecie, jakie było
oryginalne otwarcie występu?

110
00:06:46,572 --> 00:06:47,907
Miałem wyjść.

111
00:06:47,990 --> 00:06:51,077
Podejść do przodu,
zwalić konia przed publicznością i

112
00:06:51,160 --> 00:06:52,495
„Uwolnić Louisa CK!

113
00:06:54,831 --> 00:06:57,166
Spoczywaj w pokoju, Louis!

114
00:06:58,418 --> 00:06:59,919
Masz pozamiatane!”

115
00:07:04,590 --> 00:07:07,385
- Jest tu lecznicza marihuana?
- Nie.

116
00:07:07,468 --> 00:07:08,845
Kto jest gubernatorem?

117
00:07:09,429 --> 00:07:10,638
Bobby Jindal?

118
00:07:11,013 --> 00:07:12,390
- Nie!
- Kto?

119
00:07:12,723 --> 00:07:14,976
Malcolm-Jamal Warner z The Cosby Show?

120
00:07:16,644 --> 00:07:17,937
L. Ron Hubbard?

121
00:07:18,980 --> 00:07:19,981
Świetnie.

122
00:07:20,314 --> 00:07:23,401
Jestem podjarany.
Dostałem kartę ma leczniczą metę.

123
00:07:28,823 --> 00:07:32,326
Lekarz mówi: „Nie masz
dość strupów na twarzy, chłopcze.

124
00:07:33,119 --> 00:07:35,288
Wypiszę ci receptę”.

125
00:07:35,705 --> 00:07:39,333
Mój lekarz to pewnie Foghorn Leghorn.
Nie wiem, co to za głos.

126
00:07:39,459 --> 00:07:43,171
Tylko to mogę zrobić. „Co, mówię, co…”

127
00:07:43,963 --> 00:07:45,214
Większość występu to…

128
00:07:49,969 --> 00:07:52,597
Jak bardzo byłeś na haju publicznie?

129
00:07:54,515 --> 00:07:56,184
Jak sądzisz, stary?

130
00:07:56,267 --> 00:07:58,269
Cholera. Poczekaj.

131
00:07:58,436 --> 00:08:01,314
Jak bardzo byłeś na haju publicznie?

132
00:08:02,356 --> 00:08:04,817
Jak bardzo, stary?

133
00:08:06,444 --> 00:08:08,112
Pogadaj ze mną.

134
00:08:10,072 --> 00:08:11,240
Jezu Chryste.

135
00:08:15,453 --> 00:08:16,954
Facet pojawił się znikąd.

136
00:08:21,167 --> 00:08:24,921
U mnie dwie akcje
remisują na pierwszym miejscu.

137
00:08:25,004 --> 00:08:27,507
Pierwszym razem wziąłem…

138
00:08:28,132 --> 00:08:29,842
MDMA… Molly.

139
00:08:30,885 --> 00:08:35,097
Innym razem zobaczyłem hologram Tupaca
na festiwalu Coachella.

140
00:08:37,725 --> 00:08:40,520
Pierwszy raz wziąłem Molly
dziesięć lat temu.

141
00:08:40,603 --> 00:08:44,649
Poszedłem na festiwal komediowy,
kupiłem trochę tabletek

142
00:08:44,732 --> 00:08:47,527
i chcę zobaczyć show.
Byłem z kumplem Carlem.

143
00:08:47,610 --> 00:08:51,906
Dałem mu pigułkę, sam też wziąłem
i poczuliśmy się jak milion dolarów.

144
00:08:51,989 --> 00:08:55,326
Serotoninowy karabin maszynowy we łbie.

145
00:08:56,160 --> 00:08:58,788
Czułem się tak dobrze, że powiedziałem mu:

146
00:08:58,871 --> 00:09:03,292
„Jeśli zjemy jeszcze
cztery lub pięć tych maluchów,

147
00:09:04,043 --> 00:09:07,838
poczujemy się
cztery lub pięć razy lepiej”.

148
00:09:07,922 --> 00:09:10,466
To podstawowa matematyka!

149
00:09:11,551 --> 00:09:13,761
Więc zjedliśmy szybko jeszcze trochę.

150
00:09:13,844 --> 00:09:15,179
Co za pieprzony błąd,

151
00:09:15,263 --> 00:09:19,892
bo moje gałki oczne zaczęły działać
niezależnie jak u kameleona.

152
00:09:21,477 --> 00:09:25,022
David Attenborough z Planeta Ziemia
zaczął mi gadać w głowie.

153
00:09:25,147 --> 00:09:28,276
„Ten dupek wziął więcej narkotyków,
niż może znieść,

154
00:09:28,359 --> 00:09:31,028
a jego serce
odstawi teraz solówkę Slipknota”.

155
00:09:34,198 --> 00:09:36,701
Moje oczy szalały jak na imprezie u Dipla.

156
00:09:40,288 --> 00:09:41,497
Wpadam w panikę.

157
00:09:41,581 --> 00:09:44,292
Wybiegam na zewnątrz,
serce wyrywa się z klaty.

158
00:09:44,375 --> 00:09:47,628
Muszę iść do szpitala. Mam zapaść.

159
00:09:47,712 --> 00:09:50,548
Ale mówię: „Nie. Już wiem. Zwymiotuję”.

160
00:09:50,631 --> 00:09:53,426
Nazywamy to „pociągnięciem za spust”.

161
00:09:53,509 --> 00:09:57,430
Albo tak to nazywaliśmy na balecie.
Nie wiem, jak wy na to mówicie.

162
00:09:58,389 --> 00:10:02,393
Wybiegam na zewnątrz
i wpycham palec w gardło.

163
00:10:02,476 --> 00:10:05,438
Problem w tym, że w moich żyłach

164
00:10:05,521 --> 00:10:06,939
miałem tyle MDMA,

165
00:10:07,189 --> 00:10:09,191
że nie mogłem zwymiotować.

166
00:10:09,275 --> 00:10:12,403
Czułem, jakbym uderzał w ukryty punkt G…

167
00:10:13,487 --> 00:10:14,947
w tyle gardła,

168
00:10:15,239 --> 00:10:18,326
a mój języczek był jak wielka łechtaczka.

169
00:10:18,576 --> 00:10:19,702
Więc to było…

170
00:10:29,754 --> 00:10:31,922
W życiu nie miałem

171
00:10:32,006 --> 00:10:34,884
większego wytrysku!

172
00:10:35,885 --> 00:10:37,595
Pierwszy i jedyny raz

173
00:10:37,678 --> 00:10:40,765
w życiu osiągnąłem orgazm.

174
00:10:49,607 --> 00:10:50,733
Dziękuję.

175
00:10:51,567 --> 00:10:54,362
No i hologram Tupaca. Słuchajcie.

176
00:10:54,445 --> 00:10:56,280
Idę na Coachellę. Jest weekend.

177
00:10:56,364 --> 00:10:58,658
Bardzo chcę zobaczyć hologram Tupaca.

178
00:10:58,741 --> 00:11:01,786
To takie głupie, ale się wkręciłem.

179
00:11:01,869 --> 00:11:03,287
„Nie mogę się doczekać,

180
00:11:03,371 --> 00:11:08,167
aż zobaczę tego Tupaca
z grafiką rodem z GTA4”.

181
00:11:09,794 --> 00:11:13,172
Piłem cały dzień.
W środku nocy stoimy na wielkim polu.

182
00:11:13,255 --> 00:11:17,218
Tysiące ludzi. Oglądamy na scenie
Snoop Dooga i Dr. Dre.

183
00:11:17,301 --> 00:11:18,427
A mój kumpel Brian

184
00:11:18,511 --> 00:11:21,180
daje mi wielki batonik xanaxu.

185
00:11:21,263 --> 00:11:22,598
Prawda? Wielką…

186
00:11:23,307 --> 00:11:26,394
kurewską końską pigułę.

187
00:11:27,186 --> 00:11:29,230
Ale xanax nie nadaje się na imprezę.

188
00:11:29,313 --> 00:11:31,565
Co chwila tracisz przytomność.

189
00:11:31,649 --> 00:11:32,858
Tracisz pamięć.

190
00:11:33,442 --> 00:11:35,361
Ale nie myślałem. Połknąłem ją

191
00:11:35,444 --> 00:11:39,281
i mówię Brianowi: „Czekaj, zrobię siusiu”.

192
00:11:39,740 --> 00:11:41,450
Idę do toi toia.

193
00:11:41,534 --> 00:11:42,785
Wracam.

194
00:11:42,868 --> 00:11:47,248
Mój mózg pewnie uderzył
w czarną dziurę po xanaksie,

195
00:11:47,998 --> 00:11:49,709
bo mój kumpel Brian mówi:

196
00:11:49,792 --> 00:11:52,378
„Stary, gdzieś ty, kurwa, był?”.

197
00:11:53,337 --> 00:11:58,259
„O czym ty mówisz?” On na to:
„Brachu, nie było cię jakieś 45 minut.

198
00:11:58,676 --> 00:11:59,802
Hologram Tupaca

199
00:11:59,885 --> 00:12:02,263
przyszedł i, kurwa, poszedł.

200
00:12:02,680 --> 00:12:06,058
Przegapiłeś dosłownie wszystko”.

201
00:12:06,142 --> 00:12:09,979
Nigdy nie byłem bardziej zły
i na haju jednocześnie.

202
00:12:10,062 --> 00:12:13,774
Odwróciłem się i
zacząłem wyrywać trawę z ziemi…

203
00:12:14,191 --> 00:12:16,068
„Nie!

204
00:12:16,569 --> 00:12:20,197
Dlaczego?!”

205
00:12:20,656 --> 00:12:23,909
A to było podczas
najłagodniejszej piosenki Snoop Dogga…

206
00:12:25,870 --> 00:12:27,496
z całego jego występu.

207
00:12:28,122 --> 00:12:29,540
Snoop Dogg na scenie…

208
00:12:29,623 --> 00:12:31,167
S-N-O-O-P…

209
00:12:34,754 --> 00:12:35,880
I jeden po drugim,

210
00:12:35,963 --> 00:12:38,507
tysiąc osób patrzy na mnie, gdy się drę:

211
00:12:38,883 --> 00:12:41,010
„Pogrzebcie mnie żywcem!

212
00:12:41,594 --> 00:12:45,806
Nie zasługuję, by żyć!”

213
00:12:46,849 --> 00:12:49,894
Potem słyszę,
jak koleś zwijający za mną skręta

214
00:12:50,311 --> 00:12:51,604
patrzy i mówi:

215
00:12:51,687 --> 00:12:55,065
„Chyba każdy lubi Snoop Dogga inaczej”.

216
00:13:00,988 --> 00:13:03,532
Tylko mi się zdaje,
że zbir zwijający skręta

217
00:13:03,616 --> 00:13:06,660
to najbardziej
homoerotyczny widok w życiu?

218
00:13:07,328 --> 00:13:11,165
Zwłaszcza jeśli są homofobami.
„Zabierz to gejowskie gówno!

219
00:13:11,248 --> 00:13:12,374
Na czym skończyłem?

220
00:13:15,878 --> 00:13:16,879
Bez skojarzeń”.

221
00:13:18,672 --> 00:13:19,882
Robią tak.

222
00:13:26,347 --> 00:13:27,932
„Walniesz sobie Swishera?”

223
00:13:31,811 --> 00:13:33,813
Bukkake!

224
00:13:35,940 --> 00:13:39,068
Dotarliśmy do części występu z bukkake.

225
00:13:39,568 --> 00:13:42,029
BUKKAKE!

226
00:13:48,452 --> 00:13:51,872
Nie lubię bukkake. Jest ohydne.
Spokojnie, Tokio.

227
00:13:53,624 --> 00:13:57,127
Jezu Chryste, co się tam dzieje?
Wiecie, co to bukkake, nie?

228
00:13:59,880 --> 00:14:02,341
Jedni są zdezorientowani, inni napaleni.

229
00:14:02,424 --> 00:14:03,342
Posłuchajcie...

230
00:14:04,593 --> 00:14:06,387
Jeśli nie wiecie, bukkake…

231
00:14:09,640 --> 00:14:11,809
Gdy jedna kobieta i…

232
00:14:12,309 --> 00:14:14,979
dziesięciu facetów bardzo się kocha,

233
00:14:15,521 --> 00:14:16,730
ale to bardzo…

234
00:14:20,776 --> 00:14:24,029
To obrzydliwe. Nie mogę tego oglądać.
To demoralizujące.

235
00:14:24,113 --> 00:14:25,906
Jestem feministą, dobra?

236
00:14:25,990 --> 00:14:28,868
Oglądam bukkake w odwróconej roli,

237
00:14:28,951 --> 00:14:33,789
gdzie sześć do dziesięciu kobiet
sika na twarz japońskiego biznesmena!

238
00:14:37,501 --> 00:14:41,422
Przepraszam. Jestem najbardziej postępowym
skurwielem na Pornhubie.

239
00:14:41,505 --> 00:14:42,339
Capisce?

240
00:14:43,007 --> 00:14:45,384
Sikam na siedząco,

241
00:14:45,467 --> 00:14:47,887
żeby poznać swoją kobiecą stronę,

242
00:14:47,970 --> 00:14:50,514
a sram do pisuaru,

243
00:14:50,598 --> 00:14:53,058
by poznać swoją męską stronę.

244
00:14:53,350 --> 00:14:54,977
Dalej, Nowy Orleanie!

245
00:14:59,607 --> 00:15:02,610
Nie lubię, gdy ktoś mówi „bez skojarzeń”.
To homofobia.

246
00:15:02,693 --> 00:15:05,446
Jeśli powiesz coś,
co można uznać za gejowskie,

247
00:15:05,529 --> 00:15:08,073
zamiast: „Bez skojarzeń.
Nie jestem gejem”,

248
00:15:08,157 --> 00:15:11,869
pochyl się i obciągnij tego fiuta.
Mam rację?

249
00:15:13,162 --> 00:15:15,539
Mamy 2007 rok czy któryś.

250
00:15:15,623 --> 00:15:19,460
Dziura to dziura. Wszyscy czujemy się
jak spaghetti w ciemności.

251
00:15:19,543 --> 00:15:22,296
Wszyscy byliśmy w więzieniu
albo na obozie.

252
00:15:22,379 --> 00:15:24,882
Nie da się zapłodnić dupy faceta.

253
00:15:24,965 --> 00:15:26,634
Żadnych prezerwatyw!

254
00:15:32,848 --> 00:15:34,808
Kiedyś byłem pijany na koncercie

255
00:15:35,184 --> 00:15:39,355
i myłem ręce w łazience.
Podszedł do mnie jeden gość

256
00:15:39,605 --> 00:15:42,399
i mówi: „Kurczę, stary,
jestem wielkim fanem”.

257
00:15:42,483 --> 00:15:46,028
Ja na to: „Dziękuję”.
A on: „Naprawdę. Twoje show wymiata”.

258
00:15:46,111 --> 00:15:49,198
A ja znowu: „Dziękuję”.
A on: „Mogę zrobić zdjęcie?”.

259
00:15:49,281 --> 00:15:52,117
A ja: „Nie ma problemu”.
Zrobiłem z nim selfie.

260
00:15:52,201 --> 00:15:56,372
A gdy odchodził, przysięgam,
usłyszałem jak mówi: „Ja pierdzielę…

261
00:15:58,415 --> 00:16:01,502
Key i Peele!

262
00:16:03,587 --> 00:16:05,965
To Key i Peele, stary!

263
00:16:06,632 --> 00:16:08,550
Zrobiłem sobie z nim selfie”.

264
00:16:09,927 --> 00:16:11,804
Ten facet nie tylko myślał,

265
00:16:12,054 --> 00:16:13,889
że jestem Key i Peele…

266
00:16:15,307 --> 00:16:18,686
ale też, że Key i Peele to jedna osoba.

267
00:16:22,106 --> 00:16:23,732
Imię „Keyand”,

268
00:16:25,693 --> 00:16:27,236
nazwisko „Peele”.

269
00:16:29,113 --> 00:16:32,616
Inny podszedł do mnie na Brooklynie.
Była druga po południu.

270
00:16:32,700 --> 00:16:35,577
Podszedł do mnie i mówi:
„Jestem wielkim fanem.

271
00:16:35,661 --> 00:16:37,621
Widziałem twój występ na żywo”.

272
00:16:37,705 --> 00:16:39,665
Czasem robię swoje show na żywo.

273
00:16:39,748 --> 00:16:42,042
Z Hannibalem robimy wywiad na scenie.

274
00:16:42,126 --> 00:16:46,088
Potem wskakuję  na widownię
i pryskam sosem. Biję ludzi.

275
00:16:46,171 --> 00:16:49,550
Istne spotkanie Gallaghera z GG Allinem
przez 45 minut.

276
00:16:50,843 --> 00:16:52,177
Więc…

277
00:16:53,262 --> 00:16:57,182
To była jedna z pierwszych tras.
Podchodzi, o drugiej na Brooklynie.

278
00:16:57,641 --> 00:17:00,686
„Hej! Jestem wielkim fanem.
Byłem na twoim występie.

279
00:17:01,145 --> 00:17:03,105
Nie wiem, jak to powiedzieć, ale…

280
00:17:03,355 --> 00:17:05,774
twój penis był w moich ustach”.

281
00:17:05,858 --> 00:17:07,026
„Że co?”

282
00:17:09,945 --> 00:17:11,822
„Przepraszam?”

283
00:17:13,490 --> 00:17:15,492
Ale tak naprawdę…

284
00:17:16,869 --> 00:17:19,997
Hannibal jest na scenie i mówi:
„The Eric Andre Show”.

285
00:17:20,080 --> 00:17:21,457
Wychodzę z tyłu.

286
00:17:21,540 --> 00:17:23,584
Pamiętajcie, że to pierwszy sezon.

287
00:17:23,667 --> 00:17:26,170
Na widowni jest jakichś dziewięciu gości.

288
00:17:27,171 --> 00:17:31,258
Wychodzę z tyłu, nago.
Nie wiedziałem wtedy, co jest legalne.

289
00:17:31,341 --> 00:17:34,094
Wyszedłem z tyłu, nagi.
Zeskoczyłem ze sceny.

290
00:17:34,178 --> 00:17:36,472
„Tak!”

291
00:17:36,555 --> 00:17:38,932
A ten gość siedział w pierwszym rzędzie.

292
00:17:39,016 --> 00:17:43,937
„Nie!”

293
00:17:45,898 --> 00:17:49,860
Powiedział, że przez milisekundę
mój cały zwiotczały fiut zrobił…

294
00:17:54,239 --> 00:17:56,867
Połechtał go po migdałkach.

295
00:17:58,619 --> 00:17:59,995
Spojrzałem na niego.

296
00:18:00,079 --> 00:18:02,956
„Dzięki za przyjście na występ”.

297
00:18:04,708 --> 00:18:07,211
A potem wciągnęliśmy po kresce gipsu.

298
00:18:10,547 --> 00:18:12,508
Wojna z narkotykami to bzdura.

299
00:18:12,591 --> 00:18:14,802
To marnowanie pieniędzy podatników.

300
00:18:15,594 --> 00:18:16,428
Tak.

301
00:18:18,263 --> 00:18:20,933
Nie ograniczyło
uzależnienia od narkotyków.

302
00:18:21,016 --> 00:18:25,145
Pozwala glinom zamykać pięć razy więcej
czarnych niż białych dzieci.

303
00:18:25,562 --> 00:18:28,732
To rasistowskie bzdury z czasów Nixona.

304
00:18:28,816 --> 00:18:30,567
Zlikwidować DEA.

305
00:18:30,651 --> 00:18:33,320
Zalegalizować w tym kraju
wszystkie narkotyki.

306
00:18:36,323 --> 00:18:37,658
Poza szałwią wieszcza.

307
00:18:37,741 --> 00:18:40,202
Co za gówno!

308
00:18:41,078 --> 00:18:43,914
Szałwia, jeśli nie wiecie,
jest halucynogenna.

309
00:18:43,997 --> 00:18:46,125
Zły zjazd gwarantowany.

310
00:18:46,208 --> 00:18:48,669
Wyśle was na planetę Zebulon
i z powrotem.

311
00:18:49,545 --> 00:18:51,755
W najlepszym razie czujesz się jak

312
00:18:51,839 --> 00:18:54,258
w pułapce przegranej gry Tetris.

313
00:18:55,050 --> 00:18:58,846
”Nadciąga fioletowy prostokąt!”

314
00:19:00,180 --> 00:19:02,933
Ale zanim zdelegalizujemy szałwię,
chcę coś zrobić.

315
00:19:03,016 --> 00:19:07,521
Kojarzycie program Jerry’ego Seinfelda
Komicy w autach piją kawę?

316
00:19:07,896 --> 00:19:11,900
Chcę występować u Netfliksa
w Komicy w Uberach palą szałwię.

317
00:19:13,652 --> 00:19:15,404
Posłuchajcie. Będę w Uberze,

318
00:19:15,487 --> 00:19:18,574
a kierowca Ubera nic o tym nie wie.
To ukryta kamera.

319
00:19:19,199 --> 00:19:22,411
Tylko ja i Ellen DeGeneres z tyłu,

320
00:19:22,786 --> 00:19:25,539
dmuchający chmurami dymu z szałwii

321
00:19:26,123 --> 00:19:28,333
w twarz kierowcy Ubera.

322
00:19:28,417 --> 00:19:31,336
„Jesteś tym gościem z Dwóch
spłukanych dziewczyn?”

323
00:19:34,965 --> 00:19:36,175
Pięć gwiazdek.

324
00:19:38,010 --> 00:19:41,680
Najlepszym uczuciem na świecie jest,
gdy zatrzymują cię gliny,

325
00:19:41,763 --> 00:19:43,599
a ty nie masz zupełnie nic…

326
00:19:44,308 --> 00:19:45,726
nielegalnego, prawda?

327
00:19:48,020 --> 00:19:50,606
Nie czujesz się jak arogancki sukinsyn?

328
00:19:50,689 --> 00:19:52,774
Nie masz… zioła.

329
00:19:52,858 --> 00:19:56,570
Nie masz… Twoje nalepki są jeszcze ważne.

330
00:19:56,653 --> 00:19:57,529
Nie…

331
00:19:58,447 --> 00:20:01,241
handlujesz ludźmi,
czy cokolwiek ci tutaj robią.

332
00:20:02,784 --> 00:20:05,162
Mam tu szkolnych strzelców.

333
00:20:05,245 --> 00:20:06,622
Musicie ich zobaczyć.

334
00:20:08,624 --> 00:20:11,126
Z tej strony odczuwam podobną energię.

335
00:20:11,210 --> 00:20:13,545
Wszyscy wyglądają tak samo. Te okulary.

336
00:20:13,879 --> 00:20:16,298
Pewnie nazywasz się Dylan.

337
00:20:17,716 --> 00:20:19,134
Znam moją publiczność.

338
00:20:19,718 --> 00:20:21,887
Poczekaj, aż 8chan się o tym dowie.

339
00:20:23,597 --> 00:20:25,849
Kobiety odmawiają mi przyjemności.

340
00:20:27,100 --> 00:20:31,230
Zrobię AK-47 w pięć minut na drukarce 3D.

341
00:20:32,189 --> 00:20:35,192
Eric Andre przemawia do moich demonów!

342
00:20:36,401 --> 00:20:39,071
Jestem w darkwebie
i w subredditach. Rozumiem.

343
00:20:39,154 --> 00:20:40,989
Później przeczytam twój manifest.

344
00:20:44,117 --> 00:20:47,079
Pamiętacie program Gliny?
Oglądaliście to kiedyś?

345
00:20:49,039 --> 00:20:52,251
Tylko mi się zdaje,
że reggae to najgorsza muzyka,

346
00:20:52,334 --> 00:20:53,627
jaką mogli wybrać…

347
00:20:54,962 --> 00:20:57,047
do czołówki programu Gliny?

348
00:20:59,341 --> 00:21:03,553
Nie można puszczać reggae
do zdjęć brutalnego zachowania policji

349
00:21:03,929 --> 00:21:05,222
i na tym zakończyć.

350
00:21:05,514 --> 00:21:06,890
To nie czołówka do…

351
00:21:06,974 --> 00:21:08,475
Czołówka Glin to:

352
00:21:08,558 --> 00:21:12,229
„Jesteś aresztowany,
nieuzbrojony, niewinny czarny nastolatku!”

353
00:21:13,272 --> 00:21:15,315
Jamajczyk przyjeżdża do centrum

354
00:21:15,399 --> 00:21:16,733
Prawdziwy rasta

355
00:21:16,817 --> 00:21:19,861
Witamy na wyspie spokoju i niewinności

356
00:21:20,904 --> 00:21:22,072
„Całuj moje buty,

357
00:21:22,155 --> 00:21:25,659
ty bezpańska transpłciowa prostytutko!”

358
00:21:27,494 --> 00:21:29,788
Jamajka to tropikalna wyspa

359
00:21:33,917 --> 00:21:35,919
Naszą narodową walutą

360
00:21:36,003 --> 00:21:38,213
Jest przepyszny kokos

361
00:21:39,965 --> 00:21:42,843
To system wymyślony
przez bogatych, białych,

362
00:21:42,926 --> 00:21:45,721
chrześcijańskich,
heteroseksualnych biznesmenów.

363
00:21:45,804 --> 00:21:47,764
Jeśli nie pasujesz do tego opisu,

364
00:21:47,848 --> 00:21:50,475
to moim zadaniem jest ujarzmić cię

365
00:21:50,559 --> 00:21:52,894
i uciskać, skurwielu!

366
00:21:52,978 --> 00:21:55,605
Bo jestem twoim sędzią, przysięgłym

367
00:21:55,689 --> 00:21:58,317
i katem!

368
00:22:11,955 --> 00:22:13,206
Pod wodą

369
00:22:14,666 --> 00:22:15,834
Pod wodą

370
00:22:28,764 --> 00:22:31,767
W czasie tego żartu
strzeliło mi naczynko w dupie.

371
00:22:32,351 --> 00:22:33,185
Kurwa.

372
00:22:33,685 --> 00:22:36,396
Pocę się jak ostatnie
chwile Jeffa Epsteina.

373
00:22:38,899 --> 00:22:39,733
Kurwa.

374
00:22:39,816 --> 00:22:42,652
Jeff Epstein się nie zabił.

375
00:22:43,070 --> 00:22:46,239
Sklepy 7/11 to wewnętrzna robota.

376
00:22:47,115 --> 00:22:50,494
Tyler Perry wyreżyserował
lądowanie na Księżycu.

377
00:22:53,330 --> 00:22:55,540
Prostytucja też powinna być legalna.

378
00:22:55,624 --> 00:22:56,958
Myślę… Dziękuję.

379
00:22:58,835 --> 00:23:00,128
To szlachetny zawód.

380
00:23:00,212 --> 00:23:02,214
Powiedziałem „prostytucja”!

381
00:23:02,506 --> 00:23:04,424
- Tak!
- Tak!

382
00:23:04,508 --> 00:23:05,759
To szlachetny zawód.

383
00:23:06,718 --> 00:23:08,178
Raz skorzystałem.

384
00:23:10,889 --> 00:23:13,266
Byłem w Amsterdamie
z koleżanką Michelle,

385
00:23:13,350 --> 00:23:17,270
a ona… To był mój pierwszy raz.
Zabrała mnie do dzielnicy rozpusty.

386
00:23:17,354 --> 00:23:18,480
To legalne.

387
00:23:18,563 --> 00:23:21,817
A prostytutki
tańczą nago w oknach,

388
00:23:21,900 --> 00:23:24,111
Myślałem, że jestem dojrzały na tyle,

389
00:23:24,194 --> 00:23:27,864
że poradzę sobie z czymś takim,
a szedłem po dzielnicy rozpusty

390
00:23:27,948 --> 00:23:30,158
jak Beavis i Butt-head. Po prostu...

391
00:23:33,745 --> 00:23:37,499
Wtedy Michelle dała mi 50 euro
do ręki i mówi:

392
00:23:37,999 --> 00:23:40,502
„Stary, to twój
pierwszy raz w Amsterdamie.

393
00:23:40,585 --> 00:23:42,838
Musisz przelecieć jedną z tych lasek”.

394
00:23:43,004 --> 00:23:46,425
Dała mi pięć dych, a ja przeszedłem
z Beavisa i Butt-heada

395
00:23:46,508 --> 00:23:51,054
do najbardziej nerwowego, ciapowatego,
nerwowego Żyda w stylu Sola Rosenberga.

396
00:23:51,138 --> 00:23:53,974
Podchodziłem do tych kobiet:
„Przepraszam.

397
00:23:55,642 --> 00:23:57,185
Ile to kosztuje, żeby…

398
00:23:57,644 --> 00:23:59,146
spenetrować pani srom?”.

399
00:24:00,772 --> 00:24:01,857
Przełknięcie.

400
00:24:03,400 --> 00:24:05,819
W końcu… znalazłem pewną ślicznotkę.

401
00:24:07,988 --> 00:24:11,408
Zabrała mnie na górę
na swój wyświechtany materac

402
00:24:13,285 --> 00:24:15,287
i zaczęliśmy uprawiać seks.

403
00:24:15,370 --> 00:24:19,124
Mówię o penisie w waginie.

404
00:24:24,421 --> 00:24:27,883
Od razu na misjonarza.

405
00:24:28,383 --> 00:24:31,887
Założona prezerwatywa
w normalnym rozmiarze.

406
00:24:34,389 --> 00:24:36,391
Później było całkiem normalne.

407
00:24:36,475 --> 00:24:38,560
Ja doszedłem. Ona pierdnęła i…

408
00:24:39,644 --> 00:24:41,146
Potem zszedłem na dół,

409
00:24:41,605 --> 00:24:43,315
a gdy wychodziłem,

410
00:24:44,107 --> 00:24:47,569
zobaczyłem bankomat
i zacząłem obgryzać knykieć.

411
00:24:47,652 --> 00:24:50,071
Myślałem: „Za kolejne 50 dolców

412
00:24:50,155 --> 00:24:51,990
miałbym rundę drugą.

413
00:24:52,073 --> 00:24:54,659
Kurwa, stary. Jestem uzależniony od seksu.

414
00:24:54,743 --> 00:24:57,204
Muszę stąd wiać.

415
00:24:57,287 --> 00:25:00,040
Zabierzcie ode mnie ten bankomat!”

416
00:25:00,624 --> 00:25:02,042
Wybiegłem stamtąd.

417
00:25:02,459 --> 00:25:04,461
A potem, oczywiście, a jakże,

418
00:25:04,711 --> 00:25:06,129
pół godziny później

419
00:25:06,379 --> 00:25:09,007
wróciłem do dzielnicy rozpusty

420
00:25:09,424 --> 00:25:12,719
i zacząłem pieprzyć ten bankomat.

421
00:25:15,597 --> 00:25:17,182
Wszystko się rozlewa.

422
00:25:18,183 --> 00:25:21,478
Po wizycie w Amsterdamie

423
00:25:21,770 --> 00:25:24,606
poleciałem na Kubę, a gdy tam byłem…

424
00:25:25,607 --> 00:25:26,441
Tak...

425
00:25:27,150 --> 00:25:28,109
Czy coś takiego.

426
00:25:31,696 --> 00:25:34,991
Pojechałem na Kubę
i kupiłem to w sklepie z pamiątkami.

427
00:25:35,367 --> 00:25:36,868
Kupiłem to tylko dlatego,

428
00:25:36,952 --> 00:25:40,163
że jest to najgorsze tłumaczenie
na angielski,

429
00:25:40,413 --> 00:25:42,707
na jakie kiedykolwiek trafiłem

430
00:25:42,958 --> 00:25:45,794
w całym moim życiu.

431
00:25:47,003 --> 00:25:50,674
Pierwsze pytanie: co to, kurwa, jest?

432
00:25:52,259 --> 00:25:53,426
Tak na wstępie.

433
00:25:54,719 --> 00:25:56,846
Po drugie, kupiłem to, ponieważ

434
00:25:56,930 --> 00:25:59,432
bo tu napisali…
Powiedzcie, czy to ma sens.

435
00:26:01,351 --> 00:26:03,395
„Jeśli wejdziesz do naszej kuchni,

436
00:26:03,478 --> 00:26:05,855
a ona uważa, że jest brudna,

437
00:26:06,565 --> 00:26:10,277
bo ten, który tego nie szoruje,

438
00:26:10,527 --> 00:26:15,657
a ten, który nie jest tym, co nie szoruje,

439
00:26:16,866 --> 00:26:19,452
i jak ty nie będzie szorować,

440
00:26:19,536 --> 00:26:22,289
proszę się nie krytykować”.

441
00:26:28,128 --> 00:26:31,006
„Proszę się nie krytykować”.

442
00:26:31,089 --> 00:26:32,048
Dobrze?

443
00:26:32,132 --> 00:26:34,926
Działa w każdym języku.

444
00:26:35,135 --> 00:26:36,845
Halo? To jest uniwersalne.

445
00:26:38,305 --> 00:26:40,890
To było przemówienie Sammy'ego Sosy

446
00:26:40,974 --> 00:26:42,475
w galerii sław baseballu.

447
00:26:43,059 --> 00:26:44,561
Tak.

448
00:26:47,314 --> 00:26:51,818
Wolę myśleć,
że to zarys utworu TLC „Scrubs”.

449
00:26:53,987 --> 00:26:57,616
T-Boz napisała to przy migrenie
i nie mogła dobrze rytmizować.

450
00:26:57,699 --> 00:26:59,117
Nie chcę szorowania

451
00:26:59,200 --> 00:27:01,870
Bo ten, który tego nie szoruje

452
00:27:01,953 --> 00:27:05,248
A ten, który nie jest tym
Co nie szoruje

453
00:27:05,332 --> 00:27:07,125
Cholera! Nie pasuje!

454
00:27:19,929 --> 00:27:22,891
Przy następnym przesłuchaniu
do programu lub filmu,

455
00:27:22,974 --> 00:27:26,019
gdy reżyser powie:
„Może pan pokazać scenę

456
00:27:26,102 --> 00:27:27,520
z ulubionej sztuki,

457
00:27:28,647 --> 00:27:31,232
albo mono… solilokwium

458
00:27:31,316 --> 00:27:33,401
albo monolog z ulubionego filmu”,

459
00:27:33,485 --> 00:27:35,987
chcę zabrać na przesłuchanie to

460
00:27:36,404 --> 00:27:39,032
i powiem: „Dziś przedstawię to”.

461
00:27:41,368 --> 00:27:43,578
To moje zdjęcie na górze.

462
00:27:46,706 --> 00:27:49,668
A potem przedstawię ten tekst,

463
00:27:49,751 --> 00:27:52,629
jakby to był dramatyczny występ życia.

464
00:27:52,712 --> 00:27:56,007
„Jeśli wejdziesz do naszej kuchni,

465
00:27:57,842 --> 00:28:00,303
a ona uważa, że jest brudna,

466
00:28:01,930 --> 00:28:05,809
bo ten, który tego nie szoruje,

467
00:28:06,601 --> 00:28:12,148
a ten, który nie jest tym, co nie szoruje,

468
00:28:12,857 --> 00:28:15,568
i jak ty nie będzie szorować,

469
00:28:15,735 --> 00:28:19,572
proszę się nie krytykować!”

470
00:28:33,086 --> 00:28:36,506
Powie: „Ma pan rolę.
Zagra pan trupa w Prawo i porządek”.

471
00:28:36,589 --> 00:28:37,757
„Tak!

472
00:28:38,550 --> 00:28:40,218
Dałem czadu, chłopie”.

473
00:28:43,263 --> 00:28:44,472
Proszę. Dziękuję.

474
00:28:45,974 --> 00:28:50,311
Stary, Papa John
został wyrzucony ze swojej firmy!

475
00:28:54,399 --> 00:28:58,361
Papa John zarzucił w pracy słowem na „C”,

476
00:28:58,445 --> 00:29:00,363
jakby to były lata 60.

477
00:29:00,447 --> 00:29:03,158
Jakby był Ty Cobbem siedzącym na ławce.

478
00:29:06,161 --> 00:29:08,705
Było tak. Klął i narzekał

479
00:29:08,788 --> 00:29:10,373
na klękających graczy NFL.

480
00:29:10,457 --> 00:29:14,627
Zorganizowano dla niego w pracy
kurs wrażliwości rasowej.

481
00:29:14,711 --> 00:29:19,716
Podczas kursu wrażliwości rasowej
zaczął jak szalony rzucać słowem na „C”.

482
00:29:19,799 --> 00:29:23,136
Oni na to: „To powinno mieć
odwrotny skutek, Papo!”

483
00:29:25,096 --> 00:29:27,390
A on bronił się,
przysięgam na Boga:

484
00:29:27,474 --> 00:29:32,312
„Nieważne. Pułkownik Sanders
ciągle powtarzał to słowo”.

485
00:29:33,229 --> 00:29:36,524
Pułkownik Sanders
ciągle powtarzał to słowo?

486
00:29:36,858 --> 00:29:40,403
Po pierwsze,
pułkownik Sanders to postać fikcyjna.

487
00:29:41,946 --> 00:29:44,657
To najsłabsza obrona. W stylu:
„Nieważne.

488
00:29:44,741 --> 00:29:48,578
Ronald McDonald
rzucił kiedyś jajkiem w synagodze”.

489
00:29:53,041 --> 00:29:55,293
Zostaw pułkownika. Dowiedziałem się o tym.

490
00:29:55,376 --> 00:29:58,004
Krążą plotki, że KFC,
Kentucky Fried Chicken,

491
00:29:58,713 --> 00:30:00,507
ma takie fermy przemysłowe,

492
00:30:00,673 --> 00:30:04,511
na których hodują
genetycznie zmodyfikowane kury

493
00:30:04,719 --> 00:30:06,971
z bardzo dużym płatem piersiowym,

494
00:30:07,347 --> 00:30:10,475
dwa do trzech razy
większe od normalnego kurczaka.

495
00:30:10,934 --> 00:30:13,353
A te kurczaki spędzają całe życie

496
00:30:13,812 --> 00:30:16,564
uziemione przez własny płat piersiowy

497
00:30:16,648 --> 00:30:19,150
i brodzą we własnym gównie

498
00:30:19,567 --> 00:30:21,027
przez całe swoje życie.

499
00:30:21,861 --> 00:30:24,155
Byłem jak wy, gdy to usłyszałem:

500
00:30:24,239 --> 00:30:25,281
„Kurczę.

501
00:30:25,782 --> 00:30:28,451
Musimy jechać na te fermy

502
00:30:29,369 --> 00:30:31,871
i wyjebać te kurczaki w cycki!

503
00:30:34,123 --> 00:30:37,877
One muszą być zajebiście ostre, stary!

504
00:30:38,169 --> 00:30:41,714
Żartujesz? To jak
ferie wiosenne w Kentucky!

505
00:30:43,007 --> 00:30:44,300
Motorówka!

506
00:30:44,384 --> 00:30:46,845
Konkurs mokrego kurczaka!”.

507
00:30:48,179 --> 00:30:49,013
Kurwa.

508
00:30:50,974 --> 00:30:54,143
Powinniśmy obalić rząd.
Obie partie są skorumpowane.

509
00:30:54,227 --> 00:30:55,520
Nie służą nam.

510
00:30:55,603 --> 00:30:57,605
Powinniśmy stworzyć nowy kraj.

511
00:30:58,481 --> 00:31:00,608
Powinienem kandydować na prezydenta.

512
00:31:03,486 --> 00:31:07,198
Konstytucja jest taka stara i nudna.
Powinniśmy ją wyrzucić.

513
00:31:07,282 --> 00:31:10,994
Pochwala niewolnictwo i więzienia.
Że co? Pozbyć się jej.

514
00:31:11,077 --> 00:31:13,830
Wiecie, ile ma lat?
Wiecie, co to 3. poprawka?

515
00:31:13,913 --> 00:31:16,124
Jeśli żołnierz chce przejąć twój dom,

516
00:31:16,207 --> 00:31:20,545
trzecia poprawka chroni cię
przed żołnierzem rekwirującym twój dom.

517
00:31:20,628 --> 00:31:23,298
Napisali to w 1760 którymś roku,

518
00:31:23,381 --> 00:31:25,216
kiedy były muszkiety, czaicie?

519
00:31:25,717 --> 00:31:29,053
Kiedy będziecie mogli skorzystać
z trzeciej poprawki?

520
00:31:29,137 --> 00:31:30,805
Gdy jakiś pijany admirał…

521
00:31:32,390 --> 00:31:33,516
„Daj spokój, stary.

522
00:31:33,600 --> 00:31:36,895
Pozwól przekimać się dziś
u ciebie na materacu”.

523
00:31:37,270 --> 00:31:41,608
A wy wtedy: „Nie, admirale.
Powołuje się na trzecią, skurwielu!”.

524
00:31:42,400 --> 00:31:45,778
On na to: „Litości.
Mam pięć procent na baterii,

525
00:31:46,029 --> 00:31:48,364
a mój Uber właśnie odwołał kurs.

526
00:31:48,990 --> 00:31:52,118
Pozwól mi chociaż
schłodzić w lodówce pałeczki serowe.

527
00:31:52,869 --> 00:31:54,829
„Gadaj z Thomasem Jeffersonem, suko!”

528
00:32:00,043 --> 00:32:02,295
Dość tych politycznych bzdur.

529
00:32:02,378 --> 00:32:03,713
Kto z was liże rowa?

530
00:32:09,385 --> 00:32:11,179
Ja nie. Poliż kibel, wariacie.

531
00:32:11,262 --> 00:32:13,181
Stamtąd wychodzi kupa. Fuj!

532
00:32:14,724 --> 00:32:17,894
Próbowałem raz. Smakowało jak precel.

533
00:32:18,853 --> 00:32:22,065
Smakowało… Jedliście kiedyś Combo
na stacji benzynowej?

534
00:32:23,775 --> 00:32:25,526
Smakowało i wyglądało jak

535
00:32:25,610 --> 00:32:27,403
Combo o smaku pizzy.

536
00:32:27,820 --> 00:32:28,655
Tak.

537
00:32:30,990 --> 00:32:34,619
Zrobiłem to po tym,
jak zrobiła kupę na siłowni.

538
00:32:34,702 --> 00:32:36,245
Więc nie dręczcie mnie.

539
00:32:36,996 --> 00:32:39,749
Zdobyłem brązowe skrzydła, dobra?

540
00:32:39,832 --> 00:32:42,627
Polizałem czekoladowy balonikowy węzeł.

541
00:32:43,211 --> 00:32:45,171
Nie mogę w to też wsadzić fiuta.

542
00:32:45,254 --> 00:32:49,300
Nie mogę wsadzić fiuta do dupy,
bo to jest jak brudny węzeł

543
00:32:49,384 --> 00:32:52,011
wyciskający życie z mojego fiuta.

544
00:32:52,095 --> 00:32:54,055
A cipka jest tuż za rogiem.

545
00:32:54,138 --> 00:32:55,056
Co jest…

546
00:32:55,139 --> 00:32:57,308
Co jest lepszego od cipki?

547
00:32:59,352 --> 00:33:01,354
Co jest lepszego od cipki?

548
00:33:02,271 --> 00:33:04,607
Co jest? Cipka nie dobra?

549
00:33:05,233 --> 00:33:06,776
Nie lubisz cipki?

550
00:33:07,819 --> 00:33:10,905
Trzeba wciskać fiuta w te agresywne,

551
00:33:11,489 --> 00:33:14,492
pieprzone brązowe kółko.

552
00:33:15,660 --> 00:33:16,786
Kurwa.

553
00:33:17,620 --> 00:33:19,455
Geje nie mają wyboru.

554
00:33:19,539 --> 00:33:23,251
Można spróbować w tę dziurkę od siusiania,
ale to pewnie boli.

555
00:33:23,334 --> 00:33:24,460
Możecie mi wierzyć.

556
00:33:25,586 --> 00:33:27,338
Raz ktoś wylizał mi rowa.

557
00:33:27,422 --> 00:33:28,297
Dobrze?

558
00:33:29,007 --> 00:33:30,675
Będę z wami szczery,

559
00:33:30,800 --> 00:33:34,429
to było znacznie lepsze,
niż myślałem, że będzie.

560
00:33:36,889 --> 00:33:39,434
Czułem się,
jakby ktoś dyrygował orkiestrą,

561
00:33:39,517 --> 00:33:41,811
gorącą mokrą chusteczką w mojej dupie.

562
00:33:50,486 --> 00:33:53,364
Słuchajcie. Spotykałam się
z dziwną Brytyjką.

563
00:33:53,448 --> 00:33:54,949
Robi mi loda.

564
00:33:55,116 --> 00:33:58,202
A potem schodzi niżej,
między moje pośladki

565
00:33:58,453 --> 00:34:00,496
i zaczyna lizać moją dupę.

566
00:34:00,580 --> 00:34:04,042
Mówię: „Skarbie,
to nie będzie wcale przyjemne…”.

567
00:34:04,417 --> 00:34:07,712
Zaczyna mną wywijać jak piłką
w Harlem Globetrotters.

568
00:34:11,841 --> 00:34:14,177
W końcu zaczerpnęła powietrza

569
00:34:14,552 --> 00:34:16,387
i wyglądała, jakby nutella

570
00:34:16,471 --> 00:34:18,473
kapała z jej koziej bródki.

571
00:34:19,557 --> 00:34:20,600
Sami chcieliście.

572
00:34:22,852 --> 00:34:24,979
Trochę o sobie. Jestem czydem.

573
00:34:25,063 --> 00:34:26,981
Jestem czarny i jestem Żydem.

574
00:34:27,940 --> 00:34:28,900
Dziękuję.

575
00:34:30,777 --> 00:34:32,904
Mój tata wygląda jak Arthur Ashe,

576
00:34:32,987 --> 00:34:34,739
a mama jak Howard Stern.

577
00:34:36,699 --> 00:34:39,660
Dlatego wyglądam jak Ernie
z Ulicy Sezamkowej.

578
00:34:42,288 --> 00:34:45,541
Moi rodzice zjebali sprawę.

579
00:34:45,833 --> 00:34:47,627
Tata jest z Haiti,

580
00:34:47,794 --> 00:34:49,712
a mama z Manhattanu.

581
00:34:49,796 --> 00:34:51,547
Zgadnijcie, które jest Żydem?

582
00:34:54,425 --> 00:34:57,220
Tata niedawno dowiedział się,
czym jest Google.

583
00:34:57,303 --> 00:34:59,847
Wiecie, jak staroświecki i niekumaty

584
00:34:59,931 --> 00:35:01,265
jest mój ojciec? Mówi:

585
00:35:02,058 --> 00:35:03,434
„Teraz mają Google?

586
00:35:05,269 --> 00:35:07,772
Możesz napisać jedno słowo w Google,

587
00:35:08,898 --> 00:35:10,650
wyskakuje milion słów”.

588
00:35:11,192 --> 00:35:13,152
Nie umiem naśladować taty. Przepraszam.

589
00:35:13,945 --> 00:35:16,322
Mówię jak pieprzony król lew. Wybaczcie.

590
00:35:17,323 --> 00:35:20,034
Ale moi rodzice się pieprzyli.

591
00:35:20,118 --> 00:35:21,077
Moi rodzice…

592
00:35:21,661 --> 00:35:22,495
pieprzyli się.

593
00:35:22,578 --> 00:35:25,123
Rodzice was wszystkich pieprzyli się.

594
00:35:25,623 --> 00:35:27,625
Wasi rodzice… Pomedytujmy.

595
00:35:27,708 --> 00:35:30,378
Zamknijcie oczy
i wyobraźcie sobie rodziców,

596
00:35:30,753 --> 00:35:32,964
tatę, w środku po same jaja,

597
00:35:33,047 --> 00:35:35,299
kończącego w mamie.

598
00:35:35,716 --> 00:35:38,469
Tak było. Możecie jęczeć, ile chcesz.

599
00:35:38,553 --> 00:35:40,888
Ale nie byłoby was tu, gnojki,

600
00:35:40,972 --> 00:35:43,182
gdyby wasz tata nie…

601
00:35:45,268 --> 00:35:48,771
eksplodował swoją siecią DNA

602
00:35:50,106 --> 00:35:55,027
do sromu waszej cierpiącej mamy,
która nikomu nie przeszkadzała.

603
00:35:55,111 --> 00:35:57,655
Rozwiązywała sudoku i zajadała melona.

604
00:35:58,823 --> 00:36:02,034
Wasz wstrętny, napalony ojciec wszedł…

605
00:36:02,410 --> 00:36:03,411
Sami przyznajcie.

606
00:36:04,412 --> 00:36:06,664
To fakt. Tata uprawiał seks z mamą.

607
00:36:07,999 --> 00:36:09,417
Mama zrobiła tacie loda.

608
00:36:11,252 --> 00:36:13,421
Tata odwzajemnił się mamie.

609
00:36:14,172 --> 00:36:18,134
Potem tata założył skórzaną maskę.
Położył się pod szklanym stołem.

610
00:36:18,217 --> 00:36:22,138
Mama zrobiła wielką kupę,
a pięć miesięcy później się urodziłeś.

611
00:36:22,221 --> 00:36:23,055
Dobra?

612
00:36:23,598 --> 00:36:26,184
Zakładam, że jest wcześniakiem. Nie wiem.

613
00:36:26,642 --> 00:36:29,270
Ma przedwczesną energię. Nie wiem.

614
00:36:29,979 --> 00:36:33,482
Czy ktoś z was nakrył rodziców
na uprawianiu seksu?

615
00:36:33,566 --> 00:36:36,944
Ręka w górę, jeśli nakryliście rodziców

616
00:36:37,445 --> 00:36:38,905
na seksie.

617
00:36:40,531 --> 00:36:41,490
Tam. Co się stało?

618
00:36:43,326 --> 00:36:46,954
Chwila. On ma coś do opowiedzenia.
Damy mu mikrofon?

619
00:36:47,038 --> 00:36:49,081
Dajmy mu mikrofon.

620
00:36:49,165 --> 00:36:50,625
Ma coś do opowiedzenia.

621
00:36:50,708 --> 00:36:52,043
Nie da się uciszyć.

622
00:36:52,126 --> 00:36:53,669
Żyje swoją prawdą.

623
00:36:56,088 --> 00:36:57,215
Co się stało?

624
00:36:57,423 --> 00:37:00,051
Opowiedz o seksownych szczegółach.

625
00:37:01,469 --> 00:37:03,971
Stałem w drzwiach. Byłem bardzo młody.

626
00:37:04,055 --> 00:37:05,389
Nie widzieli mnie.

627
00:37:05,473 --> 00:37:07,892
Kiedy? To było dwa tygodnie temu?

628
00:37:08,726 --> 00:37:11,771
Nie. Byłem młody. Miałem może… pięć lat.

629
00:37:12,063 --> 00:37:13,064
Czemu tam wszedłeś?

630
00:37:13,564 --> 00:37:15,816
Obudziłam się w środku nocy.

631
00:37:16,567 --> 00:37:19,278
- Szedłem do…
- Byłeś pewien, że to robili?

632
00:37:19,362 --> 00:37:21,113
- Tak.
- Płakałaś?

633
00:37:21,197 --> 00:37:23,032
Tusz do rzęs spływał po polikach?

634
00:37:23,115 --> 00:37:25,117
Tylko tam stałem.

635
00:37:26,035 --> 00:37:28,829
- Rozmawiałeś z nimi o tym?
- Nie. Pierwszy raz…

636
00:37:28,913 --> 00:37:31,624
- Stłumiłeś całą tą traumę.
- Tak.

637
00:37:31,707 --> 00:37:33,376
Nigdy tego nie przetrawiłeś.

638
00:37:33,751 --> 00:37:35,419
Mam dla ciebie dobre wieści,

639
00:37:35,503 --> 00:37:37,922
bo twoi rodzice tu są!

640
00:37:39,131 --> 00:37:41,926
Powitajmy państwa Stevensonów!

641
00:37:42,009 --> 00:37:44,053
Zapraszam! Jego rodzice tu są!

642
00:37:44,136 --> 00:37:45,888
Zajmie się swoją traumą!

643
00:37:45,972 --> 00:37:48,099
Brawa dla jego rodziców!

644
00:37:48,516 --> 00:37:50,559
Są tutaj. Tak!

645
00:37:51,060 --> 00:37:53,562
W końcu zamkną pętlę.

646
00:37:53,646 --> 00:37:55,273
Tak! Dziękuję.

647
00:37:56,232 --> 00:37:58,025
Dziękuję.

648
00:37:58,484 --> 00:37:59,485
Jasna cholera!

649
00:38:04,532 --> 00:38:05,992
Jasna cholera.

650
00:38:06,117 --> 00:38:09,870
Nie oglądał tego od piątego roku życia.
Musimy zamknąć pętlę.

651
00:38:13,791 --> 00:38:14,917
Mój Boże.

652
00:38:15,918 --> 00:38:18,337
Tak będzie przez jakieś 45 minut.

653
00:38:21,882 --> 00:38:24,093
Dobra.

654
00:38:24,885 --> 00:38:25,803
Dobra.

655
00:38:26,137 --> 00:38:28,097
W porządku. Chyba wystarczy.

656
00:38:28,180 --> 00:38:30,516
Dość się napatrzyliśmy.

657
00:38:31,142 --> 00:38:31,976
Dziękuję!

658
00:38:32,560 --> 00:38:35,146
Dziękuję rodzicom.
Niech Bóg ich błogosławi.

659
00:38:37,523 --> 00:38:40,026
Właściwie jestem katem.
Katolikiem i Żydem.

660
00:38:41,193 --> 00:38:44,572
Ale nie wierzę w żadne z tych rzeczy.
Uwielbiam być Żydem.

661
00:38:44,655 --> 00:38:48,200
Uwielbiam bycie Żydem.
Jestem z tego dumny.

662
00:38:49,285 --> 00:38:52,913
Długi rodowód. Zygmunt Freud.
Larry David. Uwielbiam to gówno.

663
00:38:52,997 --> 00:38:55,291
Ale nie noszę czapki
i nie czytam księgi.

664
00:38:55,916 --> 00:38:58,711
Nie wiem, czy czytaliście kiedyś Torę,

665
00:38:58,794 --> 00:39:00,504
ale jest trochę przestarzała.

666
00:39:00,629 --> 00:39:02,340
„Nie jedz krewetek.

667
00:39:02,423 --> 00:39:05,343
Jozuego bolał po nich brzuch”.

668
00:39:07,928 --> 00:39:11,265
Możesz odciąć mi czubek fiuta,
ale ja nie mogę iść na krewetki?

669
00:39:14,143 --> 00:39:16,979
Nie znam historii Jezusa.
Jest taka poplątana.

670
00:39:17,063 --> 00:39:19,815
Próbowałem ją zrozumieć. To nie ma sensu.

671
00:39:19,899 --> 00:39:22,485
Jezus był stolarzem, tak?

672
00:39:22,777 --> 00:39:25,988
Więc handlował domami i odnawiał łazienki.

673
00:39:26,739 --> 00:39:31,285
I czynił też cuda, rzeczy niemożliwe.
Czyli używał sztuczek magicznych.

674
00:39:31,410 --> 00:39:34,372
Więc jest połączeniem
Tima „Majstra” Taylora

675
00:39:34,455 --> 00:39:36,415
i Crissa Angela, prawda?

676
00:39:36,499 --> 00:39:38,584
Mówi: „Chcesz wody czy…

677
00:39:39,585 --> 00:39:41,253
pinot grigio?”.

678
00:39:41,796 --> 00:39:44,131
A banda pustynnych alfabetów zrobiła…

679
00:39:51,263 --> 00:39:53,391
Zacząłem trasę po Europie,

680
00:39:53,474 --> 00:39:57,561
brałem świetne narkotyki
i chodziliśmy do szalonych seks-klubów.

681
00:39:57,645 --> 00:40:00,981
Nie są skryci ani dziwni. Wracam tutaj

682
00:40:01,440 --> 00:40:06,195
a Amerykanie są tacy spięci.
Nie możesz pokazać sutka na Instagramie.

683
00:40:06,278 --> 00:40:09,073
Nie możesz zapalić skręta w Teksasie.

684
00:40:09,156 --> 00:40:10,783
Jest tak dlatego,

685
00:40:10,866 --> 00:40:13,869
ponieważ ten kraj założyli pielgrzymi.

686
00:40:14,120 --> 00:40:16,831
A pielgrzymi byli najgorszymi

687
00:40:16,914 --> 00:40:20,418
frajerami i nudnymi ćpunami Europy.

688
00:40:20,501 --> 00:40:23,504
Myśleli, że zachodnia Europa
to Sodoma i Gomora,

689
00:40:23,587 --> 00:40:27,425
i że Bóg zniszczy ją
swoimi laserowymi oczami.

690
00:40:27,508 --> 00:40:30,928
Dlatego w 1620 roku
wszyscy wskoczyli na Mayflower

691
00:40:31,011 --> 00:40:33,347
i przenieśli się
do Plymouth w stanie Massachusetts,

692
00:40:33,431 --> 00:40:36,016
by założyć kalwinistyczną teokrację.

693
00:40:36,100 --> 00:40:39,603
A Calvin, John Calvin,
ich duchowy przodek

694
00:40:39,687 --> 00:40:41,230
ich jebany Yoda,

695
00:40:41,313 --> 00:40:43,232
założyciel kalwinizmu,

696
00:40:43,315 --> 00:40:45,901
był chrześcijańskim, pomarszczonym,

697
00:40:45,985 --> 00:40:49,655
morderczym francuskim duchownym,
który kazał…

698
00:40:49,738 --> 00:40:52,575
Był pierwotnym celibatowcem, dobra?

699
00:40:52,908 --> 00:40:56,412
Tych, którzy go krytykowali,
kazał torturować i zabijać.

700
00:40:56,495 --> 00:40:59,290
Zabił pasierba i synową

701
00:40:59,373 --> 00:41:01,417
za seks przedmałżeński.

702
00:41:01,792 --> 00:41:05,754
Topiłby samotne ciężarne kobiety,

703
00:41:05,838 --> 00:41:08,966
gdyby się dowiedział,
że są w ciąży, a nie mają męża.

704
00:41:09,550 --> 00:41:14,597
Ten koleś kontynuuje
kształtowanie naszej moralności

705
00:41:14,680 --> 00:41:17,683
i naszej polityki zza grobu.

706
00:41:17,766 --> 00:41:19,310
Więc błagam,

707
00:41:19,393 --> 00:41:22,313
jeśli będziecie w Plymouth
w stanie Massachusetts,

708
00:41:22,438 --> 00:41:25,149
Proszę, napełnijcie kubki menstruacyjne

709
00:41:25,232 --> 00:41:28,486
swoją pogańską, wiccańską,
szatańską krwią miesiączkową,

710
00:41:28,611 --> 00:41:30,946
wylejcie ją na Plymouth Rock.

711
00:41:32,156 --> 00:41:33,407
Wsiądźcie do samolotu.

712
00:41:33,491 --> 00:41:36,744
Lećcie do Genewy w Szwajcarii,
gdzie John Calvin jest pochowany,

713
00:41:36,827 --> 00:41:39,830
i uprawiajcie seks analny
bez zabezpieczenia

714
00:41:39,914 --> 00:41:42,041
na nagrobku tego skurwiela.

715
00:41:42,416 --> 00:41:44,251
Zniszczcie Johna Calvina.

716
00:41:44,627 --> 00:41:47,379
To wasz jebany obywatelski obowiązek!

717
00:41:47,838 --> 00:41:48,672
Tak.

718
00:41:49,590 --> 00:41:50,466
Dziękuję.

719
00:41:53,594 --> 00:41:56,138
Wiecie, w co wierzę?
Żyj, śmiej się, kochaj.

720
00:41:59,391 --> 00:42:02,269
Niedawno odwiedziłem rodziców
na Florydzie.

721
00:42:04,021 --> 00:42:06,774
I napisałam do tej dziewczyny, Jessie,

722
00:42:07,316 --> 00:42:10,402
z którą się bzykałem,
gdy byłem na Florydzie.

723
00:42:10,778 --> 00:42:12,821
Napisałem do niej: „Przyjedź”.

724
00:42:14,073 --> 00:42:17,326
Bo jestem naprawdę
romantycznym skurwysynem,

725
00:42:17,576 --> 00:42:20,162
który od razu przechodzi do rzeczy.
„Przyjedź!”

726
00:42:20,246 --> 00:42:22,081
Nie odpowiedziała

727
00:42:22,414 --> 00:42:24,667
na taką prostacką wiadomość.

728
00:42:24,750 --> 00:42:27,670
Napisałam wtedy 10 000 razy gorszą.

729
00:42:28,045 --> 00:42:30,714
„Jesteś na mnie zła?”

730
00:42:31,465 --> 00:42:32,841
To najsłabszy, desperacki…

731
00:42:32,925 --> 00:42:35,261
„Przyjedź! Jesteś na mnie zła?”

732
00:42:37,096 --> 00:42:38,597
A kilka minut później

733
00:42:38,681 --> 00:42:40,432
uprzejmie odpisała:

734
00:42:40,516 --> 00:42:43,811
„Nie. Wybacz. Jestem
z chłopakiem w Kolorado”.

735
00:42:43,936 --> 00:42:48,274
Spoko. Nie wiedziałem, że jest w Kolorado.
Nie wiedziałem, że ma chłopaka.

736
00:42:48,357 --> 00:42:51,068
Całkiem łagodna rozmowa.

737
00:42:51,527 --> 00:42:52,653
Tak mi się zdawało,

738
00:42:52,861 --> 00:42:54,738
bo później dostałem wiadomość

739
00:42:54,822 --> 00:42:56,991
z nieznanego mi numeru.

740
00:42:57,074 --> 00:42:58,617
Posłuchajcie.

741
00:42:59,118 --> 00:43:01,787
Więc ten gość pisze…

742
00:43:02,246 --> 00:43:03,122
”Cześć!”

743
00:43:03,205 --> 00:43:05,374
Zapytałem: „Kto to?”.

744
00:43:06,625 --> 00:43:07,543
On na to:

745
00:43:07,876 --> 00:43:09,378
„Jesteś komikiem?”.

746
00:43:09,461 --> 00:43:11,130
„Tak”.

747
00:43:12,506 --> 00:43:15,134
Kolejny fan poza moją mamą.

748
00:43:17,052 --> 00:43:20,556
A on pisze:
„Jestem Kevin, chłopak Jessie”.

749
00:43:23,392 --> 00:43:24,810
Przysięgam, że nie zmyślam.

750
00:43:24,893 --> 00:43:28,814
Zrobię zrzut ekranu i wszystkim to wyślę.
Nieważne, ile to zajmie.

751
00:43:30,274 --> 00:43:32,610
„Jestem Kevin, chłopak Jessie.

752
00:43:32,693 --> 00:43:34,236
Opowiem ci dowcip.

753
00:43:34,528 --> 00:43:36,864
Pewien koleś dręczy moją dziewczynę

754
00:43:36,947 --> 00:43:39,283
do tego stopnia, że się wtrącam.

755
00:43:39,366 --> 00:43:41,201
Chcesz znać puentę?

756
00:43:41,285 --> 00:43:44,413
Tak trzymaj, to na nią wpadniesz”.

757
00:43:47,374 --> 00:43:48,208
Przełknięcie.

758
00:43:49,793 --> 00:43:54,006
Wiadomości są na zielono,
więc wiadomo, że to podejrzliwy skurwiel.

759
00:43:55,883 --> 00:43:57,635
Patrzę na was, androidowcy.

760
00:43:59,303 --> 00:44:00,804
Więc odpisuję mu:

761
00:44:01,430 --> 00:44:02,514
„A ty to kto?

762
00:44:02,598 --> 00:44:05,559
Złoczyńca z filmu z lat 80.?”

763
00:44:07,603 --> 00:44:10,439
Bo kto tak, kurwa, mówi,
złoczyńca z South Park?

764
00:44:10,522 --> 00:44:13,400
Do zobaczenia na K12, Jarsh.

765
00:44:14,943 --> 00:44:17,529
Podepnę się… Chwila, mamy kabel?

766
00:44:17,613 --> 00:44:20,616
Dobra, zobaczmy. Mogę prosić ekran?

767
00:44:25,746 --> 00:44:29,124
Piszę: „A ty to kto?
Złoczyńca z filmu z lat 80.”.

768
00:44:29,291 --> 00:44:30,542
Patrzcie, co odpisał.

769
00:44:35,589 --> 00:44:37,341
Wypracowanie na dwie strony.

770
00:44:38,217 --> 00:44:40,219
„Ericu, jestem normalnym facetem.

771
00:44:42,596 --> 00:44:45,516
Zapraszasz do siebie
moją dziewczynę? Zabawne.

772
00:44:45,599 --> 00:44:47,101
Możemy się przepychać,

773
00:44:47,184 --> 00:44:49,436
ale wolę nie tracić czasu.

774
00:44:49,728 --> 00:44:52,481
Zostaw Jessie w spokoju.
Nie dzwoń i nie pisz.

775
00:44:52,564 --> 00:44:54,024
Nie jesteś jej przyjacielem,

776
00:44:54,108 --> 00:44:57,403
tylko artystą jednego przeboju
z przeszłości.

777
00:44:59,154 --> 00:45:03,033
Mogę zapomnieć o wszystkim,
twoje imię, numer i tak dalej.

778
00:45:03,117 --> 00:45:05,077
Zakończmy to, trzy kropki,

779
00:45:05,160 --> 00:45:06,537
teraz”.

780
00:45:08,080 --> 00:45:10,332
Odpisałem: „Trzy kropki,

781
00:45:10,582 --> 00:45:12,167
bo jak nie…”.

782
00:45:15,379 --> 00:45:19,258
„Skąd do mnie piszesz?
Ze szkoły karate Cobra Kai?”

783
00:45:22,052 --> 00:45:24,054
Kurwa, co za gość.

784
00:45:24,930 --> 00:45:29,268
Jeśli dobrze… „Jesteś tylko
artystą jednego przeboju z przeszłości”.

785
00:45:29,351 --> 00:45:31,019
To nie ma sensu.

786
00:45:31,103 --> 00:45:34,732
„Mam dość, że moja dziewczyna
dyma artystów jednego przeboju!

787
00:45:35,482 --> 00:45:37,943
Przeleciała ciebie! Chumbawambę!

788
00:45:38,026 --> 00:45:39,194
Mam dość!”

789
00:45:42,322 --> 00:45:45,159
Pięć minut później
napisałem do niej:

790
00:45:45,242 --> 00:45:46,785
„Przyjedź”.

791
00:45:50,247 --> 00:45:52,708
Robię ten żart mojej mamie.

792
00:45:52,875 --> 00:45:55,669
Żart z SMS-ami.
Nazywam to „autouzupełnieniem”.

793
00:45:55,753 --> 00:45:59,131
Gdy wysyłacie wiadomość,
pojawiają się trzy słowa, co nie?

794
00:45:59,214 --> 00:46:01,091
Jak przypadkiem je naciśniecie,

795
00:46:01,175 --> 00:46:03,886
wychodzi szalone, pozbawione sensu zdanie.

796
00:46:04,303 --> 00:46:06,472
A jeśli wyślecie to gówno do mamy,

797
00:46:06,555 --> 00:46:09,266
niemiłosiernie się wkurwi!

798
00:46:10,225 --> 00:46:14,188
Tak sobie myślę… Nie jest za późno.
Czy czyjaś mama jeszcze nie śpi?

799
00:46:14,271 --> 00:46:15,731
Możemy zażartować sobie

800
00:46:16,231 --> 00:46:18,358
w ten sposób z kilku mam.

801
00:46:18,442 --> 00:46:19,860
Może być?

802
00:46:20,652 --> 00:46:23,322
Daj telefon Joemu. Jak to zrobimy?

803
00:46:23,405 --> 00:46:25,532
Chodź. Coś wymyślimy. Tak. Dobra.

804
00:46:25,616 --> 00:46:27,201
Tak. Idealnie.

805
00:46:27,910 --> 00:46:29,077
Dobra. Świetnie.

806
00:46:29,828 --> 00:46:32,372
Nie napiszę nic,
czego nie podpowie telefon.

807
00:46:32,456 --> 00:46:36,043
Powiem tylko… Idealnie!

808
00:46:37,920 --> 00:46:39,880
„Jak bardzo…

809
00:46:40,506 --> 00:46:41,882
długiego

810
00:46:42,216 --> 00:46:43,258
masz?”

811
00:46:44,468 --> 00:46:45,594
To moja mama!

812
00:46:45,677 --> 00:46:47,221
To telefon. To nie ja.

813
00:46:49,681 --> 00:46:51,558
„Zero

814
00:46:51,642 --> 00:46:53,685
gwiazdek

815
00:46:54,353 --> 00:46:57,189
za… dobrą

816
00:46:57,856 --> 00:46:58,816
noc”.

817
00:47:00,692 --> 00:47:01,527
Dobra.

818
00:47:02,319 --> 00:47:05,697
Pewnie moja mama i…

819
00:47:05,781 --> 00:47:07,908
jej… siostra…

820
00:47:08,367 --> 00:47:10,536
i jej… córka...

821
00:47:11,119 --> 00:47:14,206
pod… prysznicem”.

822
00:47:16,041 --> 00:47:18,544
To nie ja. Zgłoście to do Apple’a.

823
00:47:19,670 --> 00:47:20,879
Gadajcie z Apple’em.

824
00:47:23,423 --> 00:47:26,218
„Dziękówka, że…

825
00:47:26,802 --> 00:47:29,304
jesteś taką…

826
00:47:29,847 --> 00:47:30,889
suką”.

827
00:47:36,687 --> 00:47:40,983
To twój telefon. Nie powinieneś
pisać „suka”, jeśli tego nie chciałeś.

828
00:47:41,775 --> 00:47:45,737
Myślisz, że twoja mama myśli:
„Co się, kurwa, dzieje”, czy ogląda…

829
00:47:46,822 --> 00:47:48,115
Zaczyna się!

830
00:47:49,116 --> 00:47:50,409
„Dobrze się czujesz?”

831
00:47:50,868 --> 00:47:51,702
„Nie.

832
00:47:53,996 --> 00:47:55,163
Nie, proszę pani”.

833
00:47:58,458 --> 00:47:59,668
MATKA NA FACETIME

834
00:47:59,751 --> 00:48:00,752
Cholera.

835
00:48:01,837 --> 00:48:03,005
Odebrać?

836
00:48:07,634 --> 00:48:09,636
Co tam, mamo? Pozdrów Nowy Orlean.

837
00:48:10,345 --> 00:48:11,680
O nie!

838
00:48:11,763 --> 00:48:12,973
To szaleństwo.

839
00:48:13,056 --> 00:48:15,893
- Obudziłeś mnie.
- Jesteś w programie Netfliksa.

840
00:48:16,852 --> 00:48:18,186
Żartujesz sobie.

841
00:48:18,270 --> 00:48:20,439
Tak. Miło cię poznać.
Jestem „Keyand” Peele.

842
00:48:21,773 --> 00:48:23,066
Wiem, kim jesteś.

843
00:48:23,775 --> 00:48:24,693
O Boże.

844
00:48:24,776 --> 00:48:26,236
Skąd masz mój numer?

845
00:48:26,320 --> 00:48:29,740
Ukradłem telefon twojego syna,
gdy go aresztowali.

846
00:48:30,908 --> 00:48:31,867
O rany.

847
00:48:32,284 --> 00:48:35,287
Wyślij mi 20 000 bitcoinów,
jeśli chcesz zobaczyć go żywego.

848
00:48:36,330 --> 00:48:38,457
Jesteś w darkwebie i w subredditach?

849
00:48:39,041 --> 00:48:40,125
Jestem w piżamie.

850
00:48:40,208 --> 00:48:42,419
- Nie mogę teraz nic zrobić.
- Ja też!

851
00:48:43,462 --> 00:48:44,671
Podaj mi swój adres.

852
00:48:45,213 --> 00:48:46,465
Jestem w Nowym Jorku.

853
00:48:46,965 --> 00:48:49,009
Spokojna jesteś. Podaj numer swojej karty.

854
00:48:50,886 --> 00:48:52,888
Wyciągnę ją. Chwileczkę.

855
00:48:54,723 --> 00:48:55,557
Proszę.

856
00:48:57,976 --> 00:48:59,853
Jasny gwint.

857
00:49:00,312 --> 00:49:02,314
Masz firmową kartę Amex?

858
00:49:03,565 --> 00:49:06,526
Biorę prywatny samolot.
Będę za pół godziny.

859
00:49:06,818 --> 00:49:08,278
Jest tam twój mąż?

860
00:49:08,654 --> 00:49:10,155
Jest na dole. Mówiłam…

861
00:49:10,238 --> 00:49:11,281
To go obudź.

862
00:49:12,115 --> 00:49:12,950
O Boże.

863
00:49:13,033 --> 00:49:15,452
Bierz kubek menstruacyjny.
Jedziemy do Plymouth Rock.

864
00:49:24,920 --> 00:49:26,505
Co u twojej matki?

865
00:49:26,713 --> 00:49:27,714
Świetnie.

866
00:49:28,298 --> 00:49:29,883
Tak? Co dziś porabia?

867
00:49:30,425 --> 00:49:33,387
Nie wiem jak dziś,
ale zajarała ze mną zioło.

868
00:49:33,470 --> 00:49:34,554
Ma 73 lata.

869
00:49:35,973 --> 00:49:36,848
Naprawdę?

870
00:49:36,932 --> 00:49:39,226
Tak. Wypaliła z siebie chorobę.

871
00:49:39,768 --> 00:49:41,478
Może przyjedziecie tutaj?

872
00:49:46,274 --> 00:49:48,986
Pokażę ci. Chyba mam coś,
co ci się spodoba.

873
00:49:53,824 --> 00:49:55,450
Mam coś z THC.

874
00:49:58,578 --> 00:50:00,831
Ta mama jest odjechana!

875
00:50:02,207 --> 00:50:03,542
Mama jest w porządku.

876
00:50:04,710 --> 00:50:06,378
Jeszcze ich nie otworzyłam.

877
00:50:06,461 --> 00:50:07,295
Słucham?

878
00:50:07,546 --> 00:50:08,922
Jeszcze nie otworzyłam.

879
00:50:09,131 --> 00:50:10,674
Zjedz wszystko.

880
00:50:15,053 --> 00:50:16,430
- Zrób to!
- Zrób to!

881
00:50:16,513 --> 00:50:21,309
Zrób to!

882
00:50:26,023 --> 00:50:28,859
Powiesz: „Dobranoc, Ameryko”?
Jesteś w moim występie.

883
00:50:28,942 --> 00:50:31,778
- „Dobranoc, Ameryko”.
- Dobranoc, Ameryko!

884
00:50:35,949 --> 00:50:39,453
Dobranoc, Ameryko!

885
00:51:19,034 --> 00:51:21,036
Napisy: Grzegorz Marczyk



